Rząd Donalda Tuska zlekceważył informacje ABW o zagrożeniu ze strony Rosjan – informuje tygodnik “Do Rzeczy”.
„Jak ustaliliśmy, kontrola nad sytuacją Grupy Azoty i działaniami potencjalnej konkurencji była możliwa dzięki osłonie antykorupcyjnej realizowanej przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Tyle że ktoś w rządzie Donalda Tuska zlekceważył informacje ABW, przez co rosyjski potentat mógł zrealizować swój plan. Pytanie, czy była to tylko urzędnicza indolencja, czy celowe działanie”– pisze Wojciech Wybranowski.
„Agencja zajęła się procesem prywatyzacji Grupy Azoty ponad dwa lata temu. 12 marca 2012 r. taką decyzję wydał ówczesny szef MSW Jacek Cichocki. Jak wynika z naszych ustaleń, w tym czasie ABW kilkakrotnie informowała rząd i Ministerstwo Skarbu Państwa o zagrożeniach związanych z próbami przejęcia kontroli nad grupą. Wskazywano przy tym między innymi na działania Wiaczesława Kantora i koncern Acron. Podobne dane o wykupywaniu od mniejszościowych inwestorów akcji Grupy Azoty przez firmę związaną z rosyjskim biznesmenem polski kontrwywiad pozyskał także w ostatnim przypadku”– czytamy w „Do Rzeczy”.
“Do Rzeczy”/KRESY.PL





























