Pawliczenko na emeryturze

Były szef oddziałów specjalnych białoruskiego MSW pułkownik Dimitrij Pawliczenko poprosił o zwolnienie ze służby i przejście na emeryturę. Nazywany przez opozycjonistów „ojcem szwadronów śmierci” wsławił się osobistym dowództwem podczas akcji, w których milicja brutalnie rozpędzała pokojowe manifestacje.

Według białoruskich mediów, Dimitrij Pawliczenko odszedł ze służby ze względu na stan zdrowia.

Pawliczenko przez wiele lat kierował elitarnymi oddziałami białoruskiego SPECNAZ-u nazywanymi „czarną dywizją”, które brutalnie rozpędzały demonstracje opozycji. Jedną z ostatnich akcji, którą kierował Pawliczenko, było rozpędzenie w ubiegłym roku pokojowej demonstracji z okazji Dnia Niepodległości. W wyniku działań SPECNAZ-u kilkudziesięciu opozycjonistów zostało pobitych, a ponad setka trafiła do aresztu.

Pułkownik Dimitrij Pawliczenko był zaliczany do grona najbliższych współpracowników Aleksandra Łukaszenki. W 2000 roku został aresztowany przez KGB i oskarżony o stworzenie „szwadronów śmierci”, które porywały i zabijały białoruskich opozycjonistów. Został zwolniony na osobiste polecenie prezydenta. Białoruski pułkownik ma zakaz wjazdu do krajów Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.

IAR/Kresy.pl

forma płatności