Liderzy białoruskiej opozycji złożyli w prokuraturze generalnej w Mińsku wniosek o wszczęcie postępowania w związku z oświadczeniem prezydenta Aleksandra Łukaszenki o sfałszowaniu wyników wyborów w 2006 roku.
Pod wnioskiem podpisali się między innymi: były więzień polityczny Aleksander Kazulin, wiceprzewodniczący Białoruskiego Frontu Narodowego Wincuk Wiaczorka i szef partii obywatelskiej Anatolij Lebiedźka.
Autorzy wniosku twierdzą, że o fałszowaniu wyników wyborów mówił publicznie Aleksander Łukaszenka. Białoruski prezydent podczas wrześniowej wizyty na Litwie powiedział dziennikarzom, że w ostatnich wyborach uzyskał ponad 93-procentowe poparcie, ale polecił swoim ludziom zaniżyć wynik do 80 procent, bo z psychologicznego punktu widzenia poparcie powyżej 90 procent wydaje się nieprawdopodobne. „To już drugie publiczne wyznanie o fałszowaniu wyników wyborów” – napisali do prokuratora generalnego opozycjoniści, którzy domagają się śledztwa w tej sprawie.
Opozycjoniści twierdzą, że w takiej sytuacji wielce prawdopodobne jest, że sfałszowane zostaną również wyniki przyszłych wyborów prezydenckich zaplanowanych na 2010 rok. Liderzy opozycji chcą, aby prokuratorzy ustalili, komu Aleksander Łukaszenka dał polecenie sfałszowania wyników wyborczych i kto to zrobił.
IAR/Kresy.pl




























