Czeski rząd zgodził sie na przyjęcie 1,5 tys. uchodźców. Ale postawił przy tym warunki.

Czesi sami sobie wybiorą tych uchodźców, których będą chcieli przyjąć. Władze w Pradze podkreślają, że najważniejsze jest dla nich bezpieczeństwo wewnętrzne. Wicepremier Pavel Bielobradek podkreślił, że Czechy nie będą przyjmowały ani terrorystów, ani ludzi, którzy mogą powodować problemy.

Praga ma też własne pomysły na rozwiązanie problemu uchodźców. Wg zapowiedzi będzie chciała przekonać UE do wzmocnienia ochrony jej południowych granic oraz opowiada się za tym, aby emigrantów, którzy nie otrzymają azylu – deportować do ich ojczystych krajów.

forsal.pl/KRESY.PL

forma płatności