Wczoraj w Jerozolimie manifestowali Felasze – czarnoskórzy obywatele Izraela pochodzący z Etiopii, gdzie przez wieki trwali w judaizmie jako „zaginione plemię Izraela”.

W Tel Awiwie protestowało kilka tysięcy Felaszów. Według nich spotyka ich w Izraelu dyskryminacja i rasizm, szczególnie ze strony funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. W związku z tym doszło do starć z policją. Rannych zostało 23 demonstrantów i 7 policjantów. Sam izraelski prezydent Reuwen Riwlin orzekł „Popełniliśmy błędy […] Nie dość patrzyliśmy, nie dość słuchaliżmy”. Sytuację Felaszów uznał za „otwartą ranę”, problem nad którym trzeba się pochylić.

W Izraelu żyje około 135,5 tys. obywateli pochodzenia etiopskiego. Stanowią tam najbiedniejszą obok Arabów grupę społeczną. Pojawiali się od lat 80, kiedy to rabini w kontekście klęski głodu orzekli, że Felasze są potomkami zaginionego hebrajskiego plemienia Dan.

interia.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz