Ukraina miała dostarczyć samoloty poskładane z używanych części z całego świata

Cała sprawa zaczęła się w 2013 roku kiedy to Chorwaci zakupiła od Ukraińców pięć MiG-ów 21, oraz dała zlecenie przegląd pozostałych swoich samolotów w ukraińskich zakładach remontowych. W kwietniu i maju 2014 zakupione maszyny dostarczono do Zagrzebia. Teraz jednak w chorwackich mediach pojawiły się informację o tym,że Ukraina w zły sposób zmodernizowała samoloty, ale także sprzedała MiG-i poskładane z cześci z maszych z całego świata. Sprawę bada chorwacka prokuratura i służby specjalne.

Kontrakt był wart 13,9 miliona euro, jednak teraz z 12 maszyn sprawne są jedynie trzy z nich. Pozostałe uległy awariom i katastrofom. Moderniazacja samolotów miała obejmować nową awionikę oraz systemu łączności. Modernizacja opóźniła się jednak o parę tygodni z powodu problemów z integracją nowych sprzętów. Nowe samoloty miały pochodzić z Jemenu.

Ukraina nie była jedynym państwem którego firma przystąpiła do przetergu, wystartowały również zakłady z Rumunii i Rosji, jednak to ukraińska firma dała najtańszą ofertę, niższą o około 20% od następnej. Według byłego szefa MON Chorwacji Ante Kotromanovicia: „Wybór oferenta był transparentny.” Jednak już w 2014 był oskarżony o stronniczość na korzyść Ukrainy.

Według informacji które podają Rosjanie, systemy komunikacyjne samolotów nie zostały zmodernizowane i wciąż nie są kompatybilne z standardami NATO. Twierdzą też, że sprzedane samoloty, mające pochodzić z Jemenu, zostały złożone z części pochodzących z Bułgarii, Algierii i państw byłego ZSRR. Dowodem są francuskie napisy na skrzydłach, które znajdowały się na samolotach używanych w Algierii. tak naprawdę zostały złożone z części pochodzących z Bułgarii, Algierii i państw postradzieckich. Dowodem na to mają być francuskie napisy na skrzydłach pochodzących z afrykańskiego kraju.

Według nie będących jeszcze oficjalnie potwierdzonych informacji z śledztwa, numery seryjne niektórych części miały być przebite i nie pokrywać się z tymi z w dokumentacji. Samoloty kupione miały się również okazać o cztery, pięć lat starsze, od deklaracji Ukrainy. Ukraińskie zakłady twierdzą, że oskarżenia te są sfabrykowane przez rosyjskie służby specjalne.

kresy.pl / konflikty.pl

Czytaj kolejny artykuł
7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. malkontent
    malkontent :

    Jak w starym porzekadle wyszli jak Zabłocki na mydle. :-((( Kto przy zdrowych zmysłach robi takie interesy z Upadliną?? :-((( Polacy to inna broszka :-)) hehehe tu to wiadomo nienawiść ruskich jest kosztowna więc pompują ile sie da Ukropom, zupełnie nie zważając na koszty i do tego przyjęli milion ukraińskich ekonomicznych migrantów. A co ? bogatemu wszystko wolno hehehe , że 3 mln Polaków POPISDzielstwo wygnało na tułaczkę za chlebem po świecie , to przecież władzę popłuczyn styropianu nic nie kosztuje. A nawet lepiej nie ma kto się buntować .