Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk powiedział w poniedziałek, że Polska przekazała Ukrainie „kilka” pocisków do systemu Patriot. Jak przekazał, decyzja była uzgodniona ze Stanami Zjednoczonymi i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
Sprawa dotyczy pocisków PAC-3 do systemów przeciwlotniczych Patriot. Tomczyk przekonywał w poniedziałek w TVN24, że w zamian za przekazanie części uzbrojenia Polska otrzymała dodatkowe gwarancje dotyczące bezpieczeństwa. „Umówiliśmy się też z sekretarzem generalnym NATO i ze stroną amerykańską, że przekazanie tych kilku rakiet łączy się z czymś jeszcze — że gdyby Polska była zagrożona, to dostalibyśmy dziesięć razy więcej tego typu rakiet i systemów w ciągu pierwszej doby zagrożenia” — powiedział Cezary Tomczyk.
Wcześniej wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że przekazanie pocisków nastąpiło na prośbę sekretarza generalnego NATO Marka Rutte oraz m.in. naczelnego dowódcy amerykańskich sił w Europie gen. Alexusa Grynkewicha. Jak dodał, sprawę konsultowano z grupą państw użytkujących system Patriot.
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, odpowiedział na wpisanie go przez ukraińską organizację Myrotworec do bazy osób określanych jako „wrogowie Ukrainy”. Polityk podkreślił, że nie jest przeciwnikiem Ukrainy, lecz banderyzmu, kłamstw historycznych i prób przemilczania ofiar ukraińskiego szowinizmu.
Bogucki odniósł się w poniedziałek do faktu, że ukraińska organizacja pozarządowa Myrotworec uznała go za „wroga Ukrainy” oraz „zagrożenie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy”.
„Odpowiem temu osobliwemu towarzystwu tak:
Nadal będę robił to, co dobre i słuszne, po prostu to, co ludzkie. Będę wspierał ludzi, którzy cierpią na Ukrainie przez ruskie hordy realizujące neoimperialistyczną politykę Putina” — napisał
szef Kancelarii Prezydenta RP.
Irańska Gwardia Rewolucyjna oświadczyła w środę, że zaatakowała amerykańskie obiekty wojskowe w Bahrajnie i Kuwejcie po wcześniejszych uderzeniach USA na ponad 80 celów w Iranie.
Według Reutersa Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej podał, że przeprowadził wspólną operację rakietową i dronową przeciwko kluczowym amerykańskim obiektom wojskowym w Bahrajnie i Kuwejcie, w tym przeciwko infrastrukturze związanej z amerykańską Piątą Flotą oraz bazie lotniczej Ali Al Salem w Kuwejcie. Gwardia Rewolucyjna twierdziła również, że zestrzeliła amerykańskiego drona MQ-9, który miał próbować zakłócić operację.
W Bahrajnie i Kuwejcie włączono syreny alarmowe. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu wezwało mieszkańców do zachowania spokoju i udania się w bezpieczne miejsca.
Na Manhattanie ewakuowano budynek dawnej siedziby Pfizera przy 235 East 42nd Street oraz część sąsiednich obiektów po wykryciu uszkodzeń konstrukcyjnych w przebudowywanym wieżowcu.
Chodzi o 37-piętrowy budynek w Midtown Manhattan, położony między Second i Third Avenue, niedaleko Grand Central Terminal oraz siedziby ONZ. Obiekt jest przekształcany z biurowca w kompleks mieszkaniowy. Według Reutersa inwestycja ma obejmować około 1600 lokali, a jej zakończenie planowano na 2027 rok.
Służby zostały wezwane po zgłoszeniu dotyczącym spadających cegieł. Na miejscu stwierdzono uszkodzenia konstrukcyjne. Według władz Nowego Jorku doszło do wyboczenia dwóch kolumn nośnych, a na części kondygnacji zauważono pęknięcia i ugięcia stropów.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył we wtorek w Ankarze, że rozmawiał z Władimirem Putinem i Wołodymyrem Zełenskim oraz że liczy na szybkie zakończenie wojny na Ukrainie.
Trump mówił o tym podczas spotkania z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem na marginesie szczytu NATO. „Odbyłem bardzo dobrą rozmowę z prezydentem Putinem” — powiedział prezydent USA.
Jak dodał, rozmowa była długa. „Odbyliśmy długą rozmowę, trwała długo. A zaraz potem rozmawiałem też z prezydentem Zełenskim. Myślę, że obaj chcą zawrzeć porozumienie. […] Myślę, że uda nam się to uregulować, miejmy nadzieję, wkrótce” — oświadczył Trump.
Holandia ogłosiła, że nie może już dłużej udzielać Ukrainie bezpośredniej pomocy wojskowej. Jednocześnie kraj ten zaapeluje do innych sojuszników o zwiększenie wsparcia dla Kijowa.
Holandia wyczerpała swoje możliwości udzielania Ukrainie dalszej pomocy wojskowej. Ogłosiła to minister obrony kraju, Dilan Yeşilgyöz-Zegerius, na otwarcie szczytu NATO, który we wtorek rozpoczyna się w Ankarze, jak podał, za Bloombergiem, portal Korrespondent.net. Według niej kraj ten wniósł już znaczący wkład we wsparcie Ukrainy. „My, jako Holandia, nie mamy już więcej możliwości, ponieważ zrobiliśmy już tak wiele” - powiedziała Yeşilgyöz-Zegerius.
Odpowiadając na pytanie o nowe pociski rakietowe do systemów, minister podkreśliła: „Osiągnęliśmy limit naszych możliwości”. Natomiast zapowiedziała, że Holandia będzie nadal apelowała do innych państw NATO o wspieranie Ukrainy uzbrojeniem.
Chiny i Rosja rozmawiały o zwalczaniu Starlinka. W tle system przeciw pociskom hipersonicznym