Kanclerz Niemiec Angela Merkel zadeklarowała otwartość swojego kraju na chińskie inwestycje, co zostało odwzajemnione przez chińskiego premiera. Spotkała się też z Xi Jinpingiem. Zdaniem komentatorów, polityka gospodarcza USA może zbliżyć do siebie Berlin i Pekin.

Niemcy są otwarte na chińskie inwestycje – oświadczyła w Pekinie kanclerz Angela Merkel na wspólnej konferencji prasowej z premierem Chin Li Keqiangiem, który zapewnił z kolei o otwartości swojego kraju na inwestycje niemieckie.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel udała się z oficjalną, dwudniową wizytą do Chin. W czwartek spotkała się w Pekinie w premierem Li Keqiangiem. Merkel zadeklarowała, że Niemcy są otwarte na chińskie inwestycje. Podobne zapewnienia padły ze strony Li odnośnie otwartości Chin na inwestycje niemieckie

Media zwracają uwagę, że wizyta przebiega m.in. w cieniu gróźb handlowych ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa. Komentatorzy zwracają uwagę, że działania Waszyngtonu mogą zbliżyć do siebie Pekin i Berlin. Zarówno Chiny jak i Niemcy to czołowi światowi eksporterzy, osiągający nadwyżkę w handlu z USA. Z tego względu mogą mocno ucierpieć z powodu protekcjonistycznej polityki gospodarczej Trumpa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Szef MSZ Niemiec: dominacja USA przechodzi do historii, próżnię zajmują m.in. Rosja i Chiny

Według agencji Reuters, Pekin liczy na sygnały solidarności Berlina, jednak niemieccy urzędnicy oceniali, że Merkel nie powinna zbyt otwarcie brać strony Chin w sporze z USA, które są sojusznikiem Niemiec. Zdaniem komentatorów, niemiecki rząd podziela wiele obaw Waszyngtonu związanych z chińską polityką gospodarczą, m.in. ws. wspierania przez nią wymuszania transferu technologii od zagranicznych przedsiębiorstw.

W czwartek, po porannym spotkaniu z Li w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie, Merkel ogłosiła, że Chiny i Niemcy opowiadają się za utrzymaniem umowy nuklearnej z Iranem, z której wycofali się Amerykanie.

Chiński premier powiedział z kolei, że Chiny i Niemcy wspierają wolny handel międzynarodowy. Podkreślał też olbrzymi potencjał dla dwustronnej współpracy. Jego zdaniem, choć pomiędzy oboma krajami występują problemy, to mogą one zostać przezwyciężone. Li dodał też, że zacieśnienie wzajemnej współpracy będzie korzystne dla Europy i świata.

Kanclerz Niemiec wyraziła zadowolenie z zapowiedzi dalszego otwierania chińskiego rynku dla zagranicznych inwestorów, w tym w kwestii rozluźnienia restrykcji dotyczących limitu zagranicznych udziałów w sektorze motoryzacyjnym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Merkel spotkała się też z prezydentem Chin, Xi Jinpingiem. Xi mówił o zacieśnianiu wzajemnych relacji w oparciu o zasadę wzajemnych korzyści i podnoszeniu tych relacji „do następnego etapu”. Wyraził też poparcie dla Europy w wybranej przez nią ścieżce integracji. Merkel podkreślała z kolei, że Chiny są ważnym członkiem społeczności międzynarodowej i ważnym partnerem handlowym Niemiec.

Parlament Europejski pracuje obecnie nad projektem zwiększenia uprawnień Komisji Europejskiej do kontrolowania zagranicznych inwestycji w kluczową technologię i infrastrukturę UE. Ma to ścisły związek z obawami, które wzbudzają rosnące inwestycje chińskie w Europie. Propozycje w tej sprawie zgłosiły Niemcy, a także Włochy oraz Francja.

CZYTAJ TAKŻE: UE szykuje blokadę chińskich inwestycji

W Niemczech duże obawy wzbudziło przejęcie niemieckiego producenta robotów Kuka przez chińską Mideę w 2016 roku. Ponadto, na początku tego roku chińskie Geely wykupiło niemal 10 proc. udziałów w koncernie motoryzacyjnym Daimler. 64 proc. chińskich inwestycji w Niemczech w trzech ostatnich latach dotyczyły sektorów, które Pekin promuje w ramach strategii gospodarczej „Made in China 2025”. Chodzi m.in. o branże robotyki, biotechnologii, oprogramowania czy lotnictwa. Chiny aspirują do stania się w tych dziedzinach światowym liderem.

Przeczytaj: Niemcy bronią swoich firm przed przejęciami przez zagraniczne koncerny

Niedawno na łamach niemieckiej prasy chiński ambasador w Berlinie Shi Mingde mówił, że Niemcy nie powinny ograniczać u siebie chińskich inwestycji. Zaznaczył, że Chiny zauważają w Niemczech „protekcjonistyczną tendencję”.

Czytaj również: Niemcy i Francuzi włączają chińskiego juana do swoich rezerw walutowych

PAP / wgospodarce.pl / Xinhua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz