Archeolodzy rozpoczęli badania dawnego domu Hermanna Göringa w Wilczym Szańcu, pod którego podłogą odkryto szczątki dorosłych i dzieci. Naukowcy chcą ustalić przede wszystkim, kiedy powstał nietypowy pochówek.
Od odpowiedzi na to pytanie zależy, czy odnalezione osoby można łączyć z nazistowską kwaterą, wkroczeniem Armii Czerwonej, czy jeszcze wcześniejszymi wydarzeniami.
Zagadka rozpoczęła się 24 lutego 2024 roku. Członkowie Fundacji Latebra przeszukiwali niepodpiwniczoną część budynku, w której wcześniej znajdowała się drewniana podłoga. Zaledwie 10–15 centymetrów pod powierzchnią ziemi natrafili na ludzką czaszkę. Potem odsłaniano kolejne kości.
Niemcy dysponują łańcuchem produkcyjnym pocisków PAC-2 i mogą pomóc Ukrainie w uruchomieniu licencyjnej produkcji amerykańskiego uzbrojenia. Realizacja projektu potrwa jednak co najmniej rok. Po zakończeniu wojny produkcja mogłaby zostać przeniesiona na Ukrainę – wynika ze źródeł Reuters.
10 lipca dwa źródła zaznajomione z prowadzonymi rozmowami przekazały agencji Reuters, że przeznaczone dla Ukrainy pociski przechwytujące Patriot prawdopodobnie będą produkowane w Niemczech lub innym państwie europejskim. Umieszczenie zakładów poza Ukrainą ma zabezpieczyć produkcję przed rosyjskimi atakami, a po zakończeniu wojny mogłaby ona zostać przeniesiona na ukraińskie terytorium.
Porozumienie z Raytheon i brak zgody na produkcję bardziej zaawansowanych PAC-3
Niemcy mogą pomóc Kijowowi w przyspieszeniu przedsięwzięcia, ponieważ rozwijają własny łańcuch produkcji pocisków przechwytujących PAC-2. W 2024 roku amerykański Raytheon zawarł z europejskim koncernem zbrojeniowym MBDA umowę dotyczącą wytwarzania w Niemczech pocisków GEM-T dla tego systemu.
Stany Zjednoczone przeprowadziły w niedzielę kolejną serię uderzeń na irańskie cele wojskowe w rejonie Cieśniny Ormuz. Amerykańskie siły zaatakowały systemy rakietowe i obrony powietrznej oraz niewielkie jednostki pływające Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej – podał „Wall Street Journal”.
Według amerykańskich urzędników operacja objęła kilka miejsc wokół strategicznego szlaku wodnego. Jej celem miało być dalsze ograniczanie zdolności Iranu do atakowania statków handlowych przepływających przez cieśninę.
Rząd Zimbabwe poinformował we wtorek, że w ciągu nieco ponad pięciu tygodni pomógł prawie 21,3 tys. swoim obywatelom w powrocie z Republiki Południowej Afryki.
Fala antyimigranckich, oddolnych wystąpień wzmaga się w RPA już od miesięcy i prowadzi do wyjazdów obywateli innych państw z kraju, jak relacjonowaliśmy do na przykładzie obywateli Ghany i Nigerii. Szczególne nasilenie nastąpiło przy okazji ulicznych protestów ruchów antyimigranckich wyznaczonych na początek lipca. Ugrupowania te ogłosiły ultimatum wobec imigrantów domagając się ich wyjazdu do końca czerwca.
Ultimatum to odnosiło się także do licznych w RPA imigrantów zarobkowych z sąsiedniego Zimbabwe. Jej władze informują o masowych powrotach emigrantów z tego kraju do ojczyzny, które wymagały wsparcia ze strony ugandyjskich służb, zrelacjonował portal Africa News.
Rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski skrytykował uczestników akcji przeprowadzonej przed biurem ukraińskojęzycznej firmy ProLegalization w Poznaniu. „Uważam, że istnieje tutaj absolutnie potrzeba poszanowania nienaruszalności czyjejś własności” — powiedział.
Machulski odniósł się do zdarzenia z 3 lipca na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Grupa osób próbowała wówczas wejść do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy Nataliię Fedoriak, pytając między innymi o jej stosunek do Stepana Bandery. „Uważam, że tego rodzaju zachowania nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej. Jestem daleki i myślę, że Konfederacja w ogóle daleka od tego rodzaju samowolki i happenerstwa uprawianego przez tego rodzaju ludzi” — oświadczył w piątek rzecznik Konfederacji.
„Oczywiście ja uważam, że to jest ważny temat, czyli poparcie bardzo wielu Ukraińców dla ideologii banderowskiej […], natomiast uważam, że tego rodzaju akcje raczej ośmieszają ten poważny temat” — powiedział.
Donald Trump zapowiedział bezprecedensowy odwet wojskowy, gdyby Iranowi udało się przeprowadzić zamach na jego życie. Prezydent USA mówi, że od lat znajduje się na irańskiej liście celów, a podczas pogrzebu Alego Chameneiego ponownie pojawiły się wezwania do jego zabicia.
W piątek prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział w rozmowie z „New York Post”, że pozostawił instrukcje dotyczące odpowiedzi wojskowej na wypadek, gdyby Iranowi udało się przeprowadzić zamach na jego życie. Teheran miałby wówczas zostać zbombardowany na niespotykaną dotąd skalę.
„Od dawna jestem na ich liście. Z tym właśnie mamy do czynienia. […] Zostawiłem instrukcje. Gdyby cokolwiek się wydarzyło, mają ich dosłownie zbombardować na skalę, jakiej nigdy wcześniej nie widzieli” — powiedział Trump.





























