Kilkadziesiąt butelek przeróżnych alkoholi zmagazynowane było w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO w Warszawie.

Wódka, wino, whisky… Butelki najróżniejszych alkoholi odnaleziono w CEK NATO w Warszawie.

To był żenujący widok. Jedna wielka kompromitacja CEK NATO za rządów PO. To centrum powinno się wtedy nazywać centrum libacji. Być może badali poprzez alkohole świata, czym zajmują się kontrwywiady innych państw– komentuje nam poseł PiS i wiceszef sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych Marek Suski.

Zarzuty te odpiera były dyrektor CEK NATO.

To być może ten alkohol dostali żołnierze w okresie przedświątecznym. To zupełnie zrozumiałe. Ja również otrzymałem. U mnie w gabinecie były trzy butelki alkoholu. Dostałem od łączników zaprzyjaźnionych służb wino, whisky i koniak. I tyle. U nas nie było urządzanych żadnych przyjęć. Nie było czasu, żeby spożywać alkohol. Była ciężka praca– przekonuje płk Krzysztof Dusza.

Płk. Dusza nie wytłumaczył jednak dlaczego znaczna część butelek była otwarta i „nadpita”…

se.pl/KRESY.PL

Reklama



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz