Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Instytut Pamięci Narodowej opublikował nagranie z prac ekshumacyjnych prowadzonych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. W dawnym gospodarstwie Aleksandra Strażyca odkryto szczątki kilkunastu osób, z których część nosi ślady urazów mechanicznych. (więcej…)
Kanada zawarła z General Dynamics Land Systems-Canada kontrakt wart około 1,4 mld dolarów na dostawę dodatkowych pojazdów opancerzonych ACSV. 190 maszyn ma trafić do kanadyjskiej armii, a kolejnych 35 zostanie wyprodukowanych dla Ukrainy. (więcej…)
W wieku 67 lat zmarł Siergiej Szołochow, sowiecki i rosyjski dziennikarz oraz prezenter telewizyjny. Informację o jego śmierci przekazał 18 lipca jego pasierb Wsiewołod Moskwin. (więcej…)
Sojusznicze dowództwo CTF Baltic ma zostać przeniesione z Rostocku do Gdyni i działać na bazie polskiego Centrum Operacji Morskich. Gen. Ireneusz Nowak ocenia, że decyzja wzmacnia pozycję Polski w NATO i potwierdza rosnące znaczenie Morza Bałtyckiego. (więcej…)
W nocy z 16 na 17 lipca w Zdyni w województwie małopolskim obywatel Ukrainy zadał kilka ciosów nożem obywatelowi Polski. Został już ujęty.
W nocy z czwartku na piątek w Zdyni odbywał się festiwal "Łemkowska Watra". To cykliczna, coroczna impreza kulturalna organizowana przez mniejszość łemkowską w Polsce, gromadząca etnicznych Łemków także z innych państw. Do groźnego incydentu doszło jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem festiwalu jednej z mniejszości etnicznych Polski, według informującego o sprawie portalu Dorzeczy.pl.
37-letni obywatel Polski, mieszkaniec gminy Uście Gorlickie i radny powiatu gorlickiego, Andrzej Barna miał interweniować na prośbę kobiety zaniepokojonej agresywnego jej zdaniem mężczyzny, podał portal Gorlice24.pl. Radny próbował uspokoić, a następnie obezwładnić mężczyznę przy pomocy gazu pieprzowego. Ten jednak dobył noża i zadał radnemu kilka ciosów.
Ponad tydzień po decyzji władz Włoch o wydaleniu dwóch pracowników przedstawicielstwa dyplomatycznego Rosji w Rzymie, Moskwa wzięła odwet.
Chargé d'affaires Włoch w Rosji, Giovanni Scopa, został wezwany w poniedziałek do jej Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jak oświadczyła rosyjska dyplomacja wezwanie było związane z „ przedstawionymi wcześniej bezpodstawnymi żądaniami strony włoskiej, aby attaché marynarki wojennej i lotnictwa oraz asystent attaché marynarki wojennej ambasady rosyjskiej opuścili terytorium Włoch” - jak zacytowała w poniedziałek agencja informacyjna Interfax.
Jak poinformowano w tym samym oświadczeniu - „W oparciu o zasadę wzajemności, rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało asystenta attaché obrony Vittorio Parrellę i attaché ambasady włoskiej w Rosji Davide D'Aprile za personae non gratae. Pracownicy ci, a także członkowie ich rodzin, są zobowiązani do opuszczenia Federacji Rosyjskiej w ciągu trzech dni".
Brzmi to nieco abstrakcyjnie ,ale przedstawienie Polsce jakiejś formy ultimatum w kwestii Ukrainy
jest całkiem możliwe ,a na zachodzie postrzegane jako wynik polskich zaczepek pod adresem Moskwy.
tagore
O tak. Odciąć gaz Polsce i dać argument Ameryce, że proszę Europo – a jednak ostrzegaliśmy. Deklaracja stanu wojny to już w ogóle długo wyczekiwany prezent dla NATO/USA. Gość albo ewidentnie nie rozumie co jest grane, gra pod publiczkę albo podsyfia. To ostatnie jest możliwe w świetle faktu, że część byłych doradców/współpracowników Putina pracuje teraz w amerykańskich think-tankach. Ten też jest były. Ciekaw jestem w jakim okresie doradzał i w jakiej dziedzinie. I co to znaczy ten słynny zwrot „doradca”. Od czasów „doradcy” Dugina (w rzeczywistości oderwany od realiów ideolog, a nie specjalista) ten zwrot jest w Polsce nadużywany.
Nic nie znaczące pogróżki. Stanowią reakcję na również puste pohukiwania polskich polityków pod adresem FR. Przypomina mi to zabawę dzieci w piaskownicy związaną z nauką używania „brzydkich słów”: kupa, dupa, siku pod adresem adwersarza. A tak na poważnie to FR potrzebuje naszej kasy za gaz i ropę bardziej niż my ich surowców. Dodatkowo zerwanie kontraktu oznacza przegraną w międzynarodowym arbitrażu i zapłacenie odszkodowań, nie mówiąc już o utracie wiarygodności handlowej.
Typowe rosyjskie podejście do rzeczy: straszyć a może bez żadnych kosztów uda się osiągnąć cel. Na tą chwilę Rosjanom zerwanie kontaktów handlowych jest bardzo nie na rękę, z resztą nikomu. Tegu typu krok powodowałby konsekwencje inne niż tylko zabronienie dostępu do środków finansowych i zakaz wjazdu dla niektórych oficjeli.
@Jerzy_A_J, ka9q – no widzą Panowie. A ja tych co boją się braku reakcji NATO na napaść Rosji na Polskę zawsze pytam. OK, napadną. I co dalej. Jak wygląda handel międzynarodowy, finanse itd. Jeśli jakiś idiota mówi o długim oczekiwaniu na odsiecz – to ja pytam: jak ta odsiecz ma wyglądać. Jak Wiedeńska?
Pierd…. kacap
Ukrokacap par excellence.