Przed Stadionem Narodowym w Warszawie doszło do starć Polaków i Rosjan zmierzających na mecz piłkarski drużyn obu krajów. Policja używa armatek wodnych. Rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński powiedział Polskiemu Radiu, że awantury wszczynali zarówno Polacy, jak i Rosjanie.

Potwierdził, że policjanci zatrzymali część kibiców. Jak informują obecni na miejscu reporterzy Polskiego Radia, większość Rosjan, uczestniczących w marszu na Stadion Narodowy, przeszła w spokoju. Kilkudziesięciu rosyjskich kibiców wszczęło burdy po lewej stronie Wisły.

Pochód rosyjskich kibiców zmierzający w kierunku Stadionu Narodowego w Warszawie, który został zatrzymany po przejściu Wisły, po kilkunastu minutach został puszczony dalej. Rosjanie nie mogli wcześniej dojść do stadionu, gdyż policja uspojajała awanturujących się tam kibiców.

56 polskich i rosyjskich pseudokibiców zatrzymała policja w Warszawie. Chuligani są doprowadzani do jednostek policji. W pobliżu Mostu Poniatowskiego około stu pseudokibiców jednej i drugiej drużyny próbowało skonfrontować się ze sobą. Interweniowała policja. Rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński powiedział Polskiemu Radiu, że awantury wszczynali zarówno Polacy, jak i Rosjanie. Obecni na miejscu reporterzy Polskiego Radia informowali, że przemarsz kilku tysięcy rosyjskich kibiców rozpoczął się spokojnie, ale część Rosjan została sprowokowana przez grupy polskich pseudokibiców. Według dziennikarzy, zarówno policjanci, jak i Rosjanie zostali obrzuceni petardami, kamieniami i butelkami. Równocześnie, kilkudziesięciu rosyjskich kibiców wszczęło burdy na lewym brzegu Wisły. Przemarsz rosyjskich kibiców został w pewnym momencie wstrzymany, by policja mogła usunąć awanturujące się osoby. Po pewnym czasie marsz został odblokowany i w tej chwili, jak informuje policja, dotarł już na Stadion Narodowy. Mecz Polska-Rosja ma zacząć się o 20:45.

IAR/Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz