Sekretarz obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace powiedział w niedzielę, że inwazja Rosji na Ukrainę jest „bardzo prawdopodobna” i ostrzegł, że obecność wojskowa na ukraińsko-rosyjskiej granicy osiągnęła taki rozmiar, że w każdej chwili mogą rozpocząć się działania ofensywne. „Być może Putin po prostu wyłączy silniki w swoich czołgach i wszyscy pójdziemy do domu, ale w powietrzu czuć powiew Monachium od niektórych na Zachodzie” – podkreślił. Odniósł się w ten sposób do układu monachijskiego z 1938 r.

W niedzielnej rozmowie z The Sunday Times Ben Wallace odniósł się do układu monachijskiego z 1938 roku, na mocy którego Czechosłowacja została zmuszona do oddania części terytorium Niemcom, co nie powstrzymało agresywnej polityki Hitlera. „Być może Putin po prostu wyłączy silniki w swoich czołgach i wszyscy pójdziemy do domu, ale w powietrzu czuć powiew Monachium od niektórych na Zachodzie” – powiedział.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Niepokojące fakt, że pomimo zwiększonych wysiłków dyplomatycznych, ta wojskowa koncentracja jest kontynuowana. Nie została wstrzymana, tylko jest kontynuowana” – dodał.

Ostrzegł, że w przypadku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w NATO zostaną zwiększone wydatki na obronę.

„Myślę, że to, co mogę zagwarantować prezydentowi Rosji, gdyby najechał na Ukrainę, to że wydarzyłyby się dwie rzeczy, których nie chce. Po pierwsze, zwiększenie sił NATO na jego granicach, ponieważ kraje takie jak państwa bałtyckie i kraje sąsiednie byłyby znacznie bardziej przerażone niestabilnością, do której doszło. Drugą rzeczą jest to – gwarantuję – że u 30 sojuszników spowodowałoby to zwiększenie wydatków na obronę, a tym samym zwiększenie zdolności obronnych przed Rosją. A jeśli Rosja myśli o swoich strategicznych interesach, to z pewnością tego nie chce” – stwierdził brytyjski sekretarz obrony.

Zobacz także: Republikanie wzywają Joe Bidena do odrzucenia żądań Rosji w sprawie rozmieszczenia rakiet

Podkreślił, że obawia się o bezpieczeństwo Europy, ponieważ zachodnia odpowiedź na poprzednie rosyjskie akty agresji – w Gruzji i na Krymie – była „wyciszona”. Jego zdaniem pozostawiła Putina z wrażeniem, że nie było wielu konsekwencji.

Zaznaczył, że niepokoi go także tekst Władimira Putina z lipca zeszłego roku, w którym sugeruje on, że jego plany sięgają dalej niż Ukraina.

Informowaliśmy, że publicysta Wall Street Journal Adam O’Neil przekonywał w tekście, który ukazał się w piątek na łamach portalu, że „zachód powinien posłuchać ostrzeżeń Polski co do Rosji”. „Niektórzy uważają Warszawę za zbyt alarmującą, ale Polacy często mieli rację co do swojego dużego sąsiada” – napisał.

Zobacz także: Rosyjski dyplomata: G*wno nas te sankcje obchodzą

thetimes.co.uk / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz