2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Ynk_Siwy
    Ynk_Siwy :

    „W dłuższej perspektywie” to już nas nie będzie jak teraz nie zasypiemy naszego kraju wszelaką bronią i setkami tysięcy ton amunicji do tych “zabawek”.
    I jeszcze jedno – pozwólcie w końcu zwykłej ludności posiadać w domu broń. Złodzieje i bandyci już dawno ją mają, a zwykły “pożeracz chleba” ma prawo tylko do obrony miotłą, lub nogą od fotela. To po prostu kpina, i żenująva głupota. Chcemy mieć tylko prawo do własnej obrony, nic więcej.

  2. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Ble, ble, ble, ble, ble… słodkie pierdz*nie. – Czy ten laluś w ogóle rozumie, co mówi?
    To nie drony są problemem dzisiejszej Europy, ale zidiociałe, narcystyczne, odklejone i wypasione elitki. Czy ten koleżka kiedykolwiek widział z bliska, jak wygląda “wschodnia flanka” UE w listopadową deszczową noc? – Siedzi se tam w Brukseli w ciepełku i puszcza wielkie niby-intelektualne bąki.
    To nie drony są problemem, ale lekkomyślne decyzje polityków, którzy po wojnie oddali Królewiec Rosjanom, zamiast Bałtom.
    Zamiast walczyć z objawami choroby trzeba usunąć przyczynę choroby.
    Jak skłonić Rosjan do opuszczenia Królewca? No cóż, od kiedy wymyślono pieniądze, takie problemy rozwiązuje się łatwo… Zamiast potrząsać cudzą szabelką, niech chciwcy z Luksemburga i okolic potrząsną swoją sakiewką. Będzie szybciej, taniej i mniej strat w ludziach i sprzęcie. Zamiast topić miliardy w broń, zainwestujcie te pieniądze w poprawę życia zwykłych ludzi w Rosji. A jeśli “Putin” się nie zgodzi? – “Nie ma takiej bramy, której by nie otworzył osioł obładowany złotem”. Lenin potrzebował 1,5 tony złota (na łapówki dla generałów) i dwóch tygodni, żeby zdobyć Rosję. 😉
    Rosja (i Europa też) nie potrzebuje potężnych armii, potrzebuje “masła zamiast armat”. Przykład Francji pokazuje jak można wielki kraj i z wielką kulturą doprowadzić do barbarzyństwa. – Nie chcemy takiej Europy rządzonej przez zapyziałych cwaniaczków. Obudźcie się frajerzy zanim Chińczycy zamienią UE w obóz pracy… przymusowej.