Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Były szef ukraińskiego IPN oraz kłamca wołyński Wołodymyr Wjatrowycz wykorzystał informację o nieodnalezieniu drugiej zbiorowej mogiły w Puźnikach do uderzenia w Polskę. W niedzielnym wpisie stwierdził, że twierdzenia o tysiącach polskich ofiar czekających na godny pochówek na Ukrainie były elementem „politycznej propagandy”.
Wjatrowycz odniósł się w niedzielę do zakończonego kolejnego etapu prac poszukiwawczych w Puźnikach, gdzie badacze szukali drugiej zbiorowej mogiły ofiar UPA. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska przekazała w piątek, że tym razem mogiły nie odnaleziono. Zapowiedziała jednocześnie, że poszukiwania będą kontynuowane. W poprzednim etapie prac w Puźnikach, prowadzonym od 23 kwietnia do 10 maja 2025 roku, odnaleziono szczątki 43 osób. Zostały one pochowane we wrześniu 2025 roku.
„Przez kilka lat w Polsce jednym z głównych tematów był rzekomy «zakaz ekshumacji polskich ofiar przez Ukrainę». Tę historię zwykle przedstawiano jako kwestię godnego chrześcijańskiego pochówku oraz dowód «barbarzyństwa» Ukraińców, którzy rzekomo temu przeszkadzają, a więc nie zasługują na miejsce w rodzinie narodów europejskich” — napisał Wjatrowycz.
Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły wstrzymanie wzajemnych ataków, a we wtorek mają spotkać się w stolicy Kataru, Dosze, aby rozmawiać o sporze dotyczącym cieśniny Ormuz — podał Axios, powołując się na wysokiego rangą urzędnika amerykańskiego.
Portal zwraca uwagę, że zawieszenie broni między USA a Iranem ma zaledwie 11 dni, ale już znalazło się pod presją z powodu wznowionych uderzeń obu stron oraz groźby prezydenta Donalda Trumpa, że wojna może zostać wznowiona.
Przyczyną ostatniej eskalacji miały być odmienne interpretacje memorandum o porozumieniu, które miało zakończyć konflikt. Największe znaczenie ma spór o zasady ruchu statków przez cieśninę Ormuz, jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała we wtorek, że umorzyła dwa kolejne wątki śledztwa w sprawie publicznie określanej jako „zamach stanu”. Chodzi o sprawę wygaszenia mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika oraz o wypowiedzi dotyczące możliwego niezaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta.
Decyzja zapadła 25 czerwca. Pierwszy z umorzonych wątków dotyczył wygaszenia mandatów Kamińskiego i Wąsika oraz niedopuszczenia ich do udziału w pracach Sejmu w okresie od 29 grudnia 2023 roku do 8 czerwca 2024 roku. Wątek obejmował także wydarzenia z 7 lutego 2024 roku, gdy obaj politycy próbowali wejść do budynków sejmowych przy pomocy innych posłów.
Prokuratura uznała, że marszałek Sejmu nie miał kompetencji do samodzielnej oceny wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 20 grudnia 2023 roku, mimo wcześniejszego zastosowania przez prezydenta prawa łaski wobec Kamińskiego i Wąsika. Według śledczych marszałek miał obowiązek wykonać prawomocne orzeczenie i na podstawie Kodeksu wyborczego wydać postanowienie o wygaśnięciu mandatów.
Znany historyk prof. Norman Davies w wywiadzie dla Onetu stwierdził, że ukraińska organizacja odpowiedzialna za rzeź wołyńską „ogólnie nie była organizacją kryminalną”. Dodał, że jej działalność można porównać do Żołnierzy Niezłomnych. Według historyka, Kijów nie musi rozliczyć się ze swoją przeszłością, aby wejść do Unii Europejskiej.
W najnowszym wywiadzie dla Onetu brytyjsko-polski prof. Norman Davies odniósł się do zaostrzającego się sporu historycznego między Warszawą a Kijowem wokół Ukraińskiej Powstańczej Armii i rzezi wołyńskiej.
Historyk ocenił, że wyciąganie bolesnych spraw historycznych w czasie wojny na Ukrainie było błędem i może przynieść Polsce konsekwencje w przyszłości. Mówił również o zwrocie najwyższych polskich odznaczeń państwowych przez ukraińskich prezydentów, w tym Wołodymyra Zełenskiego, który odesłał do Warszawy Order Orła Białego.
Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa oświadczyła w poniedziałek, że państwa NATO planują przetarg dotyczący opracowania nowych systemów uzbrojenia na podstawie doświadczeń z działań wojennych prowadzonych przez Kijów przeciwko Rosji. Według Moskwy chodzi m.in. o broń zdolną do rażenia rosyjskich lotnisk i baz lotniczych w głębi kraju.
Informację podał Interfax, powołując się na komentarz Zacharowej. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ stwierdziła w poniedziałek, że Sojusz Północnoatlantycki zamierza wykorzystać doświadczenia z wojny na Ukrainie do rozwijania zaawansowanych systemów uzbrojenia.
„Chodzi w szczególności o stworzenie środków uzbrojenia przeznaczonych do zmasowanego rażenia oraz długotrwałego wyłączania z użytku rosyjskich lotnisk i baz lotniczych, w tym w głębi terytorium naszego kraju” — oświadczyła Zacharowa.
Maria Zacharowa zareagowała na wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza, który w Polsat News stwierdził, że Ukraina nie wejdzie do Unii Europejskiej, jeśli będzie gloryfikować Banderę i UPA. Według Zacharowej Warszawa przez wiele lat wspierała akcesję Ukrainy do UE, a także „celowo rozdawała broń i pieniądze zwolennikom morderców swoich przodków”.
W poniedziałek w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do polityki historycznej Kijowa oraz perspektywy wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej.
Szef MON stwierdził, że Ukraina będzie miała poważny problem z akcesją do UE, jeśli będzie gloryfikować działalność OUN-UPA.
„Bracie, przemyśl to jeszcze raz”. Zełenski miał próbować odwieść Załużnego od startu w wyborach