Trwają negocjacje z zamachowcami, którzy zaatakowali redakcję francuskiego tygodnika. Prawdopodobnie są oni powiązani z Al-Kaidą z Półwyspu Arabskiego.
Policja i oddziały antyterrorystyczne otoczyły budynek drukarni, w którym zabarykadowali się terroryści. Prowadzone są z nimi negocjacje telefonicznie. Jak podały francuskie media, na wezwania do poddania się reagują „bardzo radykalnie” i „chcą umrzeć jako męczennicy”. Zostali oni zidentyfikowani jako bracia Cherif i Said Kouachi. Według niepotwierdzonych informacji, ich zakładnikiem jest kobieta.
Według informacji przekazanej przez jednego z wysokich urzędników USA, Said Kouachi miał spędzić „kilka miesięcy”w obozie szkoleniowym bojowników islamskich w Jemenie. W trakcie ataku mieli krzyczeć: „jesteśmy Al-Kaida, Jemen!”.Chodzi tu najpewniej o grupę AQAP, czyli Al-Kaidę z Półwyspu Arabskiego. Obaj bracia byli w zainteresowaniu amerykańskiego wywiadu. Znajdowali się również na amerykańskie liście osób obejmującej osoby z zakazem wlotu na terytorium USA.
bbc.com / tvp.info / nytimes.com / Kresy.pl




























