Zdaniem szefa białoruskiego Banku Narodowego systemowi bankowemu na Białorusi zagraża poważne niebezpieczeństwo. Szef Banku Narodowego Petr Prokopowicz przekazał dziś takie ostrzeżenie premierowi Siergiejowi Sidorskiemu.
Informację o ostrzeżeniu podał dziś niezależny portal Karta 97. Według analityków, Białoruś nadmiernie zadłuża się zarówno u wierzycieli zagranicznych jak i na rynku wewnętrznym.
Petr Prokopowicz twierdzi, że białoruskie banki nie są w stanie dalej kredytować funkcjonowania sektora państwowego. Zdaniem Prokopowicza rząd powinien zmniejszyć odpowiedzialność banków za finansowanie programów państwowych i powierzyć to zadanie agencji rozwoju. Do powołania takiej agencji Mińsk zobowiązał się pożyczając pieniądze od Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
O nadmiernym zadłużaniu się Białorusi od kilku miesięcy mówi rosyjski minister finansów Aleksiej Kudrin. Zadłużenie oraz groźba niewypłacalności Białorusi to główny powód, dla którego Moskwa nie chce pożyczyć Mińskowi kolejnych 500 milionów dolarów. Przed możliwością bankructwa ostrzegają również białoruscy analitycy. W ich opinii konieczne jest wprowadzenie drastycznego programu oszczędnościowego oraz natychmiastowa reforma gospodarki.
IAR/Kresy.pl




























