Ambasador Białorusi na Ukrainie twierdzi, że dostawy gazu do państwa odbywają się po starej cenie, a nowa cena zostanie ustalona podczas spotkania Aleksandra Łukaszenko i Dmitrija Miedwiediewa w lutym w Moskwie.
Poinformował o tym Walenty Wieliczko ukraińskim “Piątym programie”.
“Gazprom” posiada 25% udziałów “Biełtransgaz”, jak twierdzi Ambasador Białorusi na Ukrainie. Proces częściowej prywatyzacji “Bełtransgazu” został rozplanowany na 4 lata i kosztował około 5 mld dolarów.
“Przez nasze państwo biegną dwa wielkie gazociągi – Jamał-Europa i sieć gazociągów “Bełtransgazu”, które dostarczają do Europy ponad 50 mld metrów sześciennych gazu. Jamał-Europa stabilnie dystrybuuję około 33 mld, a reszta idzie gazociągami “Bełtransgazu”. Pracują one bardzo intensywnie” – zaznaczył białoruski dyplomata.
“Dzisiaj korzystamy z cennika na gaz z zeszłego roku, t.j. 127,9 dolara za tysiąc metrów sześciennych. Cena na przyszłość zostanie ustalona podczas wyższego posiedzenia państwowego Związku Rosji i Białorusi, które ma się odbyć w lutym. Cena zostanie ustalona również w innych państwach. Odbędzie się to w 4 etapach i do 2011 roku wyrówna się do cen europejskich. Konfliktowa sytuacja pojawia się ze względu na to, że w odpowiednim czasie nie zostały podpisane kontrakty, ostatnio zostało to uregulowane” – podkreślił Wieliczko.
W ciągu ostatnich trzech tygodni stycznia Białorusini nie wiedzieli jaką cenę płacą za gaz. Na to pytanie nie dał odpowiedzi również tzw. szczyt gazowy, który miał miejsce 17 stycznia w Moskwie, w którym uczestniczył białoruski premier Siergiej Sidorski.
Halina Węcławek / Kresy.pl




























