18 marca wizytę w siedzibach swych przodków na Białorusi złożyli potomkowie rodu hrabiów Czapskich, Aleksandra Wańkowicz i Edward Godlewski. Zwiedzili oni m.in. dawna siedzibę Emeryka Hutten-Czapskiego w Stańkowie, znanego działacza mińskiego, ziemiaństwa, a także kolekcjonera, numizmatyka i bibliofila.
Swoje zbiory przekazał on do Krakowa, dzięki czemu ocalały i stanowią obecnie odrębną kolekcję w Muzeum Narodowym.
Potomkowie Emeryka odwiedzili też Przyłuki, w których także częściowo zachowały się obiekty związane z rodziną Czapskich. Następnie udali się do Wołczkowicz, gdzie znajduje się cmentarz na którym jest pochowana żona Emeryka Hutten-Czapskiego Józefa Karolina, która umarła podczas porodu ostatniego dziecka.
Swoich uwag na temat stanu spuścizny przodków potomkowie Czapskich nie wypowiadali. Towarzyszący im dziennikarze ocenili, że np. tylko tzw. “Skarbczyk” w Stańkowie zachował pierwotny wygląd. “BiełaPAN” ujawnił natomiast, że w Przyłukach, które są rewaloryzowane, działalność konserwatorów jest realizowana metodą rozbiórki starych i budowie na ich miejscu nowych zabytków. Na zrewaloryzowanym w ten sposób pałacu została nawet umieszczona tablica z napisem “zabytek architektury z II połowy XIX w.”
(mak)/(“BiełaPAN”)/Kresy.pl






























