Milicja w Mińsku przerwała kolejny milczący protest opozycji przeciwko władzy prezydenta Aleksandra Łukaszenki i aresztowała dziesiątki jego uczestników. Siły bezpieczeństwa zablokowały dojścia do głównego placu w białoruskiej stolicy, gdzie zgromadziło się kilkaset osób.
Uczestnicy protestu zwoływali się przez internet na tzw. klaszczący protest. Według agencji, milicja zatrzymała około 50 osób, w tym kobiety i młodzież, wepchnięto ich do stojących nieopodal specjalnych autobusów. Protestujący klaskali w dłonie, wyrażając w ten sposób protest przeciwko rządom Łukaszenki, który sprawuje autorytarną władzę na Białorusi od 17 lat.
Klaskanie w dłonie stało się symbolem sprzeciwu na Białorusi. Zatrzymania podczas protestów to kolejny etap walki z opozycją po sfałszowanych wyborach prezydenckich w grudniu ubiegłego roku. Aleksander Łukaszenka niedawno nazwał opozycjonistów “wrogami ludzi” i zaoferował podstawienie dla nich specjalnego pociągu, by mogli wyjechać na zachód.
IAR/Kresy.pl





























