Dziennik „Rzeczpospolita” ujawnił kolejne szokujące informacje dotyczące dwóch ukraińskich sutenerów, którzy mogli nagrywać wpływowych polskich polityków w swoim domu publicznym.

Od około miesiąca szereg mediów informuje o domu publicznym jaki na Podkarpaciu prowadziło dwóch braci z Ukrainy Jewgienij i Aleksiej R. Jeden z byłych oficerów Centralnego Biura Antykorupcyjnego Wojciech J. twierdzi, że Ukraińcy nagrywali w agencji towarzyskiej ważnych polityków i urzędników uprawiających seks z prostytutkami. Nagrania miały zostać zdeponowane na Ukrainie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wojciech J. oskarżał też Centralne Biuro Śledcze o tuszowanie działalności sutenerów. Działo się tak mimo tego, że Jewgenij i Aleksiej R. zmuszali obywatelki z Ukrainy do prostytucji wykupując ich długi. Ich ofiarą padło około 250 kobiet. Polski wymiar sprawiedliwości przez 13 lat tolerował działalność agencji towarzyskiej. Gdy jej właściciele wreszcie trafili przed sąd otrzymali bardzo niskie wyroki. Za czyn zagrożony karą do 10 lat więzienia bracia otrzymali wyroki 1 roku i 1,5 roku więzienia.

Właśnie w czasie tego postępowania prostytutki i pracujący w agencji towarzyskiej kelnerzy zeznali, że bracia R. nagrywali odwiedzających ich dom publiczny wpływowych klientów. Pisząca o sprawie „Rzeczpospolita” przytacza zeznanie jednego z nich – „Mieli kamerę zamontowaną w niektórych pokojach i tam panie przyjmowały panów z różnych urzędów. No, a później wiadomo – były odtwarzane filmy tym panom i jak to był jakiś urzędnik czy naczelnik, to wiadomo, że jak była jakaś kontrola, to bracia R. wiedzieli już o tym wcześniej”. Media informowały wcześniej, że wśród nagranych miał być wpływowy polityk Prawa i Sprawiedliwości oraz wiceminister obrony narodowej.

We wtorek „Rzeczpospolita” podała kolejne szokujące informacje. Według gazety obaj Ukraińcy mimo, że zostali skazani za sutenerstwo i mimo zmuszania kobiet do prostytucji otrzymali polskie obywatelstwo. „Rzeczpospolita” przytacza stanowisko Kancelarii Prezydenta RP, która przyznaje, że jeden z braci otrzymał obywatelstwo z nadania głowy państwa. Kancelaria zastrzega jednak, że obywatelstwa nie nadał mu ani Andrzej Duda, ani Lech Kaczyński. Jednak w aktach sądu w Tarnowie znajduje się informacja, że także drugi z braci posiada polskie obywatelstwo. Nie wiadomo jednak kto mu je nadał, bowiem nie zrobił tego w zwykłym trybie wojewoda podkarpacki.

rp.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz