Komenda Główna węgierskiej Policji poinformowała w piątek, że jej funkcjonariusze wykryli dwa tunele wykopane pod granicą węgiersko-serbską.

Już w czwartek o wykryciu tuneli wykopanych pod granicą wspomniał Gergely Gulyás szef Kancelarii Premiera Węgier. Pierwszy z tuneli miał wylot zlokalizowany niedaleko miejscowości Ásotthalom w regionie Csongrád, drugi w okolicy Csikéria w komitacie Bács-Kiskun. Ten pierwszy miał 34 metry długości, drugi prawie 22 m. Tunele zostały wykryte przez funkcjonariuszy patrolujących ten odcinek granicy. W tunelu koło Ásotthalom funkcjonariusze zatrzymali 44 nielegalnych imigrantów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Tunele zostały wykonane bez użycia żadnych maszyn. Tunele nie były obudowane żadną konstrukcją przez co tworzyły duże niebezpieczeństwo dla przebywających w nich ludzi. Wloty do tuneli były starannie zamaskowane roślinnością, jak relacjonuje portal Interia.

Węgry nadal znajdują się pod presją migracyjną. Tylko w zeszłym tygodniu węgierscy funkcjonariusze uniemożliwili przekroczenie granicy 227 osobom, a 661 zatrzymali już na terytorium Węgier.

Węgry były pierwszą ofiarą kryzysu migracyjnego jaki wybuchł w 2015 r. To właśnie przez ten kraj wielkie fale nielegalnych migrantów z Afryki, Bliskiego Wschodu oraz Bałkanów usiłowały przedostać się do Unii Europejskiej. W tymże roku, na obszar Węgier przedostało się 378 tys. migrantów. Władze Węgier zareagowały na to szybko budując trwałą barierę na południowej granicy oraz zaostrzając kary za nielegalne przekraczanie granicy państwowej.

interia.pl/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz