Amerykańscy żołnierze skierowani do stałej służby w garnizonie w Poznaniu sygnalizują trudności związane z wysokimi kosztami wynajmu mieszkań i opóźnieniami w rozliczeniach finansowych. Problemy dotyczą głównie wojskowych przybywających do Polski w ramach przeniesień służbowych.
Do nowo utworzonego garnizonu Armii USA w Poznaniu zaczęli przybywać żołnierze w ramach przeniesień służbowych. Brak dostępnych mieszkań służbowych na terenie bazy spowodował jednak, że nowo przydzieleni wojskowi zostali zobowiązani do natychmiastowego znalezienia lokali na cywilnym rynku nieruchomości.
Specjalistka wsparcia operacji łączności Jontae Fielder wskazywała, że już w pierwszym tygodniu po przyjeździe do Polski dowiedziała się o konieczności pokrycia z własnych środków kosztów związanych z wynajmem mieszkania, w tym kaucji, opłat agencyjnych oraz czynszu. „Dowiedziałam się, że będę musiała zapłacić koszty początkowe w pierwszym tygodniu po przyjeździe do Polski. Na szczęście miałam trochę oszczędności, ale zużyłam je wszystkie” — powiedziała.
Zobacz też: Amerykanie testują Abramsy w polskim błocie
Sytuację dodatkowo komplikowały opóźnienia w rozliczaniu tzw. voucherów podróżnych i należnych dodatków finansowych, co oznaczało, że przez kilka miesięcy żołnierze musieli finansować wydatki mieszkaniowe z własnych pieniędzy. Podobne problemy zgłaszała podoficer wywiadu Courtney Brittian, która porównywała obecny pobyt w Polsce do swojej służby z 2018 roku, gdy przebywała tu w ramach misji rotacyjnej i mieszkała w koszarach.
„Nie zostałam poinformowana przez mojego opiekuna o kosztach wynajmu mieszkania poza bazą przed przyjazdem. Znałam Polskę, ale nie zdawałam sobie sprawy, jak inaczej wygląda strona finansowa przy stałym pobycie” — powiedziała.
Według dostępnych ofert rynkowych na początku 2026 roku mieszkanie o powierzchni około 55 metrów kwadratowych z jedną sypialnią w Poznaniu kosztowało około 970 dolarów miesięcznie. Do tego dochodziły kaucje, opłaty pośredników oraz koszty mediów. Choć możliwe było skorzystanie z biura mieszkaniowego garnizonu w celu ograniczenia części opłat, wielu żołnierzy i tak musiało wyłożyć znaczące kwoty przed otrzymaniem kluczy.
Aby pokryć pierwsze wydatki, Brittian wystąpiła o wsparcie z programu Army Emergency Relief, który zapewnił jej środki na czynsz i rachunki w ciągu kilku godzin. „To pozwoliło mi utrzymać płynność, dopóki wszystkie formalności nie zostały załatwione” — powiedziała.
Zarządca ds. mieszkań w garnizonie w Poznaniu Rhona Nutter zwracała uwagę, że dla młodszych żołnierzy oraz osób nieznających realiów europejskiego rynku nieruchomości pierwsze dni w nowym miejscu mogą być szczególnie obciążające finansowo. Podkreślała, że standardem są wysokie kaucje i prowizje, a właściciele oczekują dużych wpłat z góry.
Dowództwo garnizonu Armii USA w Polsce zapowiadało w styczniu 2026 roku wprowadzenie bardziej sformalizowanego systemu informowania przybywających żołnierzy o kosztach relokacji oraz rozwijanie lokalnych struktur wsparcia, w tym uruchomienie punktu Army Emergency Relief w Poznaniu, aby ułatwić wojskowym przejście przez proces przeprowadzki.
Zobacz też: Amerykańscy żołnierze i ponad sto bojowych wozów Bradley skierowanych do Polski
Kresy.pl/Stripes.com
































