Szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej – “córki” Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej – zapowiedział wczoraj złożenie wniosku o ogłoszenie żałoby narodowej z powodu śmierci Wojciecha Jaruzelskiego. Nie ma jeszcze odpowiedzi ze strony prezydenta Komorowskiego.

Leszek Miller wiadomość o śmierci Jaruzelskiego skomentował tuż po zakończeniu ciszy wyborczej. Bardzo chciał dać wyraz temu jakim szacunkiem darzy człowieka który wprowadził stan wojenny w 1981 r. W pierwszych słowach swego przemówienia nazwał zmarłego generała ofiarą represji stalinowskich. Później było jeszcze słodziej – Miller wyliczył „zasługi” Jaruzelskiego dla PRL i III RP podkreślając, że zmarły wczoraj komunista był pierwszym prezydentem III RP.

Według Millera i jego partyjnych kolegów Jaruzelski był tak zasłużony dla Polski i Polaków, że należy ogłosić żałobę narodową po jego śmierci. Uprawnienia do ogłoszenia takowej ma wyłącznie Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej i to apel do niego właśnie zapowiedział Miller.

Nie wiadomo jaka będzie odpowiedź Bronisława Komorowskiego. Prezydent niejednokrotnie dawał wyraz szacunku dla generała, zapraszał go również na posiedzenia prowadzonej przez siebie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie Jaruzelski miał być jednym z doradców głowy państwa ds. stosunków z Rosją.

Doradzający prezydentowi Jan Lityński zapowiedział w poniedziałek w TVP Info, że nie sądzi, „by ogłaszanie żałoby było potrzebne”. Wyjaśnił jednak, że jego zdaniem Wojciech Jaruzelski zasłużył na pogrzeb „z odpowiednią oprawą”.

Pch24.pl

forma płatności