Należący do prezydenta Ukrainy bank w okresie od stycznia do marca uzyskał trzy razy większy zysk niż w analogicznym okresie w zeszłym roku.

Według opublikowanego raportu kwartalnego Międzynarodowy Bank Inwestycyjny Petra Poroszenki w okresie styczeń-marzec 2017 zarobił 26 818 000 hrywien netto (3,8 miliona złotych). Jest to 2,9 razy więcej niż w tym samym okresie w zeszłym roku.

Przychody brutto z tytułu odsetek wyniosły 45,584 mln hrywien. Dochód wynika w dużej mierze z zmniejszonego poziomu tworzenia rezerw. Wśród przychodów banku znajdują się jeszcze te wynikające z różnego rodzaju prowizji – 22,443 miliona hrywien. 

ZOBACZ TAKŻE: Ukraina: z powodu sankcji nałożonych na rosyjskie oddziały banków mogą być one sprzedane za bezcen

Głównym udziałowcem MBI jest prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, który posiada łącznie 60% udziałów za pośrednictwem różych instrumentów finansowych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wśród pozostałych współwłaścicieli znajduje się m.in pierwszy zastępca przewodniczącego partii„Blok Petra Poroszenko” Igor Kononenko (14,94% działów ), zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa i Obrony Narodowej Ukrainy Oleg Gladkovsky  (9.9008% udziałów).

Podczas kampanii prezydenckiej Petro Poroszenko obiecywał sprzedaż wszystkich swoich interesów.

kresy.pl / korrespondent.net




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz