Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Historyk i politolog Sławomir Dębski ocenił, że część ukraińskiej debaty ma skłonność do przerzucania odpowiedzialności za własne porażki na zewnętrznych winnych. Jego zdaniem Polska powinna liczyć się z tym, że jeśli Ukraina po wojnie nie odzyska wszystkich terytoriów, rozczarowanie w Kijowie może zostać skierowane przeciw Warszawie. (more…)
Na Litwie przeprowadzono sondaż na temat stosunku obywateli do ostrej polityki władz bałtyckiego państwa wobec Białorusi. Najwięcej było zwolenników jej zmiękczenia, ale niewielu mniej respondentów poparło utrzymanie obecnych sankcji.
Według wyników sondażu Baltijos tyrimai, 35 proc. respondentów opowiedziało się za zmiękczeniem przynajmniej części sankcji wobec Białorusi oraz nawiązać jakiś dialog z sąsiednim państwem. Natomiast 30 proc. pytanych opowiedziało się za utrzymaniem obecnej polityki rozległych sankcji. 17 proc. mieszkańców Litwy opowiedziało się wręcz za dalszym zaostrzaniem represaliów wobec sąsiada, natomiast 11 proc. chciało całkowitego zniesienia sankcji wobec Białorusi.
Badanie wykazało, że postawa wobec Białorusi wiąże się z poglądami politycznymi: respondenci o poglądach lewicowych częściej opowiadają się za złagodzeniem sankcji. Bardziej koncyliacyjni wobec sąsiedniego państwa byli również starsi mieszkańcy.
Litwa prowadzi rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie potencjalnego umieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na swoim terytorium, poinformował we wtorek minister obrony tego kraju.
„Dyskusje trwają” – powiedział dziennikarzom minister obrony narodowej Robertas Kaunas, odnosząc się do ewentualnego uczestnictwa swojego państwa w ścisłej współpracy strategicznej z USA. Jak zapewnił - „Litwa z pewnością nie stoi z boku” - zacytował portal Politico. Na drodze ewentualnej dyslokacji tego rodzaju arsenału na Litwę stoi jednak pewna przeszkoda prawno-formalna.
Jak przypomniał Politico konstytucja Litwy zabrania jej posiada broni masowego rażenia, czy też stacjonowania tego rodzajów systemów uzbrojenia innego państwa na jej terytorium. Jednak prezydent Gitanas Nausėda zaproponował już nowelizację ustawy zasadniczej, powołując się na obecne zagrożenia dla bezpieczeństwa małego państwa.
Minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła przekazanie blisko 50 mln zł na III edycję projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe”. Na stronie Żydowskiego Instytutu Historycznego zapisano, że priorytetem projektu jest „edukacja historyczna i kulturowa jako narzędzia zwalczania antysemityzmu.
W środę minister kultury Marta Cienkowska ogłosiła inaugurację III edycji projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe”, finansowanego ze środków Funduszy Norweskich i EOG oraz budżetu państwa. Na działania związane z ochroną, dokumentowaniem i upowszechnianiem dziedzictwa Żydów w Polsce trafi blisko 50 mln zł.
„50 mln zł z EEA and Norway Grants i budżetu państwa trafi na realizację III edycji projektu «Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe». To inwestycja nie tylko w ochronę dziedzictwa i edukację historyczną, ale także w lokalne społeczności w całej Polsce. Wiele śladów wielokulturowej historii naszego kraju znajduje się właśnie w mniejszych miejscowościach, gdzie pamięć wymaga dziś szczególnej troski i zaangażowania mieszkańców” — przekazała na platformie X Cienkowska.
Uniwersytet Jagielloński zajął 396. miejsce w najnowszym rankingu Center for World University Rankings i został najwyżej sklasyfikowaną polską uczelnią. W pierwszym tysiącu zestawienia znalazło się tylko 10 polskich uczelni i instytucji naukowych.
Center for World University Rankings opublikowało najnowszą edycję globalnego rankingu uczelni na 2026 rok. Pierwsze miejsce ponownie zajął Uniwersytet Harvarda, a za nim uplasowały się Massachusetts Institute of Technology oraz Uniwersytet Stanforda. Pierwszą piątkę zamknęły dwie uczelnie brytyjskie: Uniwersytet w Cambridge i Uniwersytet Oksfordzki.
Według komunikatu Uniwersytetu Jagiellońskiego pierwsza dziesiątka rankingu nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim rokiem. Po pięciu najwyżej sklasyfikowanych uczelniach znalazły się Uniwersytet Princeton, Uniwersytet Pensylwanii, Uniwersytet Columbia, Uniwersytet Yale oraz Uniwersytet w Chicago.
We wschodnim Kazachstanie nielegalni poszukiwacze skarbów rabują starożytne kurhany związane z ludami Wielkiego Stepu.
Archeolodzy alarmują, że w pogoni za złotem niszczone są nie tylko zabytki, lecz także bezcenny kontekst historyczny. Problem ma charakter masowy i systematyczny.
Opluta Ukraina na kolanach oddaje hołd amerykańskim panom
Tak ukraiński dziennikarz, Władimir Skaczko, skomentował fotografię na której ukraiński generał, klęcząc na kolanie, wręcza szablę byłemu ambasadorowi USA na Ukrainie, John’owi Tefft’owi. Znany ukraiński dziennikarz, redaktor naczelny gazety „Kijewskij tieliegraf”, Władimir Skaczko, skomentował fotografię zamieszczoną w sieciach społecznościowych, na której ukraiński generał klęknąwszy na kolano, wręcza szablę byłemu ambasadorowi USA na Ukrainie, John’owi Tefft’owi.
„-Dzień dobry, panowie! Rozumiem-okropnie, ale od tego trzeba rozpoczynać każdy dzień w podbitym i oplutym kraju. Ukraiński generał ukląkł na kolano przed ambasadorem USA i wręcza mu szablę. Bronią nagradzano, wręczali ją atamanowie i generałowie tym, naturalnie, którzy mieli niższą rangę od nich. Odpowiednio to właśnie oni powinni byli klękać na kolano przyjmując dar i nagrodę. Wyobraźcie sobie, że generał wręcza porucznikowi szablę za odwagę i przy tym sam generał klęka na kolano a porucznik stoi…Absurd! I więcej! Klęcząc, osobistą broń oddawał zwyciężony zwycięzcy. Jest to ogólnie przyjęty zwyczaj kapitulacji w średniowieczu i w nowszych czasach…Doskonała ilustracja pokory ukraińskich polityków. 25 maja 2014 roku Ukraina padła na kolana. Spójrzcie na to zdjęcie, jaka hańba, ale jak dobrze pokazuje ono uległość Ukrainy wobec Zachodu…A tak przy okazji, ta fotografia wyraża to, że „Od hymnu Ukrainy zdychają muchy”.
Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/6496/opluta-ukraina-na-kolanach-oddaje-hold-amerykanskim-panom
Rosja nie zaprzeczyła nigdy, że po stronie Donbasu walczą obywatele rosyjscy, a taki status ma żołnierz przebywający na urlopie. Proste. W świetle jednak paszportów Poroszenki, nieistniejących brygad stacjonujących niby w Donbasie, czy też absurdalnej liczby 200 tysięcy wojskowych,która po tygodniu maleje do 9 tys,rewelacje Kijowa nie brzmią zbyt wiarygodnie