Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział w niedzielę odnowienie składu rządu i odejście premier Julii Swyrydenko. Szefowa ukraińskiego rządu oświadczyła, że jest dumna ze swojej dotychczasowej pracy i pozostaje gotowa do realizacji kolejnych zadań państwowych.
Zełenski poinformował, że Ukraina zmienia strategię polityczną, a za najważniejsze kierunki współpracy zagranicznej mają odpowiadać konkretne osoby posiadające odpowiednie doświadczenie.
„Każdy priorytetowy obszar polityki zagranicznej zostanie przypisany konkretnej osobie z bogatym doświadczeniem, która będzie w stanie wdrożyć to, co uzgodnimy na szczeblu przywódców i czego oczekuje naród ukraiński. Do najważniejszych z tych obszarów należą Stany Zjednoczone i nasze umowy licencyjne na produkcję systemów Patriot” – przekazał ukraiński prezydent.
Historyk Piotr Gontarczyk, pracownik naukowy Instytutu Pamięci Narodowej, wystąpił w obronie Ukraińskiej Powstańczej Armii. W tekście opublikowanym przez Onet przekonywał, że celem UPA nie było mordowanie Polaków, lecz walka o niepodległość Ukrainy. Odrzucił też określanie tej formacji jako zbrodniczej, mimo że przyznał, iż prowadziła ona eksterminację ludności polskiej.
Gontarczyk polemizował z prof. Mirosławem Szumiłą z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i IPN, który skrytykował wypowiedź Normana Daviesa porównującego dzieje UPA do losów polskich Żołnierzy Wyklętych. Szumiło uznał Ukraińską Armię Powstańczą za organizację przestępczą. Zdaniem Gontarczyka historyk nie przedstawił jednak dowodów uzasadniających taką ocenę. „Celem działania UPA nie było mordowanie Polaków, tylko niepodległość Ukrainy” – stwierdził pracownik IPN w opublikowanym kilka dni temu tekście.
Według niego organizacji nie można uznać za przestępczą, ponieważ nie została utworzona w celu popełniania zbrodni. Gontarczyk przekonywał, że ukraińskie dążenia niepodległościowe od stuleci były skierowane przede wszystkim przeciwko Rosjanom i Polakom. Odpowiedzialnością za późniejsze wydarzenia obciążył również Rzeczpospolitą, krytykując polską politykę wobec ludności ukraińskiej.
„Nie żałuję ani jednej sztuki sprzętu, którą tam posłaliśmy, bo ona kupiła wtedy Polsce najcenniejszy zasób – czas na zbrojenia i bezpieczeństwo naszych obywateli” — oświadczył były premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że jest dumny ze skali pomocy wojskowej przekazanej Ukrainie przez poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości.
W obszernym wpisie opublikowanym na portalu X Mateusz Morawiecki odniósł się do pomocy wojskowej udzielonej Ukrainie przez rząd Prawa i Sprawiedliwości w pierwszej fazie rosyjskiej inwazji, określając ją jako działanie podporządkowane bezpieczeństwu Polski. Wiceprezes PiS zatytułował swoją publikację „Żelazo za krew. Jak uratowaliśmy Polskę przed Putinem”.
Żelazo za krew. Jak uratowaliśmy Polskę przed Putinem.
⤵️
Artykuł nosi tytuł „Wołyńska tragedia”. Jego pierwsze zdanie, w tłumaczeniu z języka ukraińskiego, brzmi: „Tragedia wołyńska — w polskiej historiografii rzeź wołyńska — to obopólne czystki etniczne skonfliktowanej ludności polskiej i ukraińskiej”.
Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali w Strykowie kierowcę ciężarówki, który przewoził w naczepie 13 cudzoziemców. Byli to obywatele Pakistanu, Afganistanu i Bangladeszu, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Litwy do Polski. (więcej…)
Krzysztof Tołwiński, były wiceminister skarbu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego i lider partii Front, udał się na Białoruś, skąd przekazał 20 apteczek pierwszej pomocy dla rosyjskich żołnierzy walczących na Ukrainie. Polityk opublikował nagranie zatytułowane „Polska pomoc medyczna żołnierzom rosyjskim”.
Tołwiński zarejestrował w czwartek materiał na terenie jednego z białoruskich przedsiębiorstw. Stwierdził, że pomoc została dostarczona za pośrednictwem Białorusi, ponieważ przeprowadzenie podobnej akcji bezpośrednio z Polski jest niemożliwe.
„Państwo Polskie oraz znakomita większość społeczeństwa w bratobójczym konflikcie pomiędzy Ukraińcami a Rosjanami, czyli naszymi sąsiadami […] zachowali się w sposób haniebny moralnie i politycznie katastroficzny” – napisał polityk w mediach społecznościowych.
Andrzej Świerad i Benedykt – święci z czasów narodzin państwa polskiego