Kandydat PiS na prezydenta zorganizował dziś konferencję prasową przed siedzibą NBP. Sprzeciwiał się planom szybkiego wprowadzenia Polski do strefy euro.
„Polski złoty, jak twierdzi wielu ekonomistów, jest dzisiaj dla nas bardzo bezpiecznym, jest amortyzatorem kryzysu w strefie euro. Kryzysu, który się jeszcze absolutnie nie skończył”– powiedział Duda.
“Wszyscy wiedza, że euro oznacza drożyznę, bo następuje wzrost cen. (…) W moim przekonaniu, dopóki Polacy nie będązarabiali godnych pieniędzy na poziomie europejskim, to ja się nie zgadzam na wejście Polski do strefy euro (…) Jak będziemy funkcjonowali w Europie, jeśli okaże się, że jesteśmy zablokowani w kwestii podnoszenia świadczeń, podnoszenia wynagrodzeń” –powiedział kadnydat PiS.
Andrzej Duda uważa, że Polacy powinni poznać, jakie zdanie odnośnie przystąpienia Polski do strefy euro ma prezydent Bronisław Komorowski. Przypomniał, że na początku swej kadencji urzędujący prezydent przygotował projekt zmiany konstytucji umożliwiający wprowadzenie w Polsce euro i wielokrotnie opowiadał się za wejściem Polski do unii walutowej. Z kolei w 2012 roku doradaca prezydenta prof. Roman Kuźniar stwierdził, że realną datą przystąpienia do unii walutowej jest 1 stycznia 2016 roku.
PAP / wpolityce.pl / Kresy.pl





























