W dniach 10-11 lipca przejście graniczne w Korczowej przekroczył amerykański konwój, przewożący na Ukrainę sprzęt wojskowy. Według oficjalnych informacji udzielonych portalowi Kresy.pl, nie ma to żadnego związku z sytuacją w Donbasie.

Fotografie, które publikujemy poniżej, wykonano 10 lipca po godzinie 13:00, na autostradzie A4, w rejonie Jarosławia. Konwój, złożony z kilkunastu pojazdów jechał w kierunku przejścia granicznego w Korczowej.Wcześniej szybko przemieszczając się w rejonie Łańcuta i Przeworska, gdzie policja zabezpieczała skrzyżowania.

Kolumna rozciągała się na długości około kilometra. W skład konwoju wchodziły ciągniki siodłowe i naczepy bez znaków rozpoznawczych i rejestracyjnych. Przewoziły one duże kontenery transportowe oraz pojazdy wielozadaniowe Hummvee – również pozbawione oznaczeń. Za kierownicami ciągników siedzieli żołnierze amerykańscy w mundurach w kolorze piaskowym. Transport był konwojowany przez polską Żandarmerię Wojskową, która starała się nie dopuszczać do robienia zdjęć.

Izba Celna w Przemyślu potwierdziła, że w dniach 10-11 lipca Służba Celna odprawiła na drogowym przejściu granicznym w Korczowej transport pojazdów wojskowych, nie podając jednak żadnych bliższych informacji.

Według rzecznika Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych – majora Michała Romańczuka – był to konwój amerykański, który przewoził sprzęt armii USA z Niemiec na Ukrainę, w ramach przygotowań do tegorocznych manewrów Rapid Trident.Przejazd odbył się za zgodą strony polskiej – w tym przypadku Centrum Koordynacji Ruchu Wojsk, po wcześniejszym zgłoszeniu tej sprawy przez Amerykanów. Tego rodzaju transporty na całym odcinku polskim posiadają obstawę Żandarmerii Wojskowej. Zgodnie z procedurami, strona występująca deklaruje sprzęt, który przewozi. W tym przypadku zgłoszono „sprzęt wojskowy”, nie precyzując, czym dokładnie on jest. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych zaznacza, że tego rodzaju przejazd nie jest niczym nadzwyczajnym i było to zdarzenie rutynowe.

Informacje te potwierdziło biuro prasowe ambasady USA w Warszawie, stwierdzając, że był to „transport amerykańskiego sprzętu wojskowego, który 10-11 lipca przekroczył granicę polsko-ukraińską”. Sprzęt ten był przewożony do Międzynarodowego Centrum Działań na rzecz Pokoju i Bezpieczeństwa w Jaworowie na Ukrainie, gdzie weźmie udział w międzynarodowych ćwiczeniach Rapid Trident 2015. Odbędą się one w dniach 20-31 lipca i weźmie w nich udział około 1800 uczestników z 18 krajów – w tym z Ukrainy, Stanów Zjednoczonych, Belgii, Bułgarii, Kanady, Estonii, Gruzji, Łotwy, Niemiec, Litwy czy Rumunii.

Polska wkrótce również wysyła grupę około 40 swoich żołnierzy na tegoroczne manewry Rapid Trident na Ukrainie, które odbywają się cyklicznie od kilku lat. Według Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych nie mają one związku z wydarzeniami w Donbasie.

Ambasada USA nie udzieliła oficjalnych informacji na temat rodzajów sprzętu, jaki był przewożony.

Kresy.pl

forma płatności