Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Wiceszef MON Paweł Zalewski poinformował, że jedno z państw NATO jest zainteresowane pozyskaniem od Polski myśliwców MiG-29, o których przekazaniu Warszawa rozmawia z Ukrainą. Wiceminister nie ujawnił, o którego sojusznika chodzi. Media wskazują na Bułgarię, ponieważ jest to jedyne poza Polską państwo NATO, które nadal eksploatuje MiG-i.
W rozmowie z „Radiem ZET” wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski ujawnił, że Polska otrzymała zapytanie od jednego z państw NATO dotyczące pozyskania wycofywanych samolotów. Zaznaczył jednocześnie, że pierwszeństwo nadal mają negocjacje prowadzone z Ukrainą.
Zalewski nie ujawnił nazwy zainteresowanego państwa ani nie potwierdził, czy chodzi o Bułgarię. Jest to jedyny poza Polską kraj NATO, którego siły powietrzne nadal wykorzystują poradzieckie MiG-29.
Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka rozmawiała w Waszyngtonie o obecności wojsk USA w Polsce, koprodukcji zbrojeniowej i mechanizmie SAFE. Polska zaproponowała udział w trójstronnej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą przy produkcji związanej z systemami Patriot. (więcej…)
Izba Reprezentantów USA zatwierdziła w środę budżet w wysokości 95 miliardów dolarów, z których spora część ma zostać wydana na działania zbrojne przeciwko Iranowi.
Izba niższa kongresu głosowała nad projektem w czwartek. Został on przyjęty minimalną większością - 216 głosami poparcia, wobec 214 sprzeciwu. Projekt przewiduje przeznaczenie 73 miliardów dolarów na siły zbrojne i agencje wywiadowcze, głównie na finansowanie operacji związanych z wojną z Iranem, jak podał portal Al Mayadeen.
Pakiet budżetowy stanowi ostatnią dużą inicjatywę legislacyjną przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi, których wynik zadecyduje o tym, czy Partia Republikańska utrzyma większość w Kongresie umożliwiając prezydentowi Donaldowi Trumpowi łatwe finansowanie swoich przedsięwzięć. Sondaże wskazują na problemy jakie mogą mieć republikanie z utrzymaniem większości.
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
W czwartek roku jemeńscy Huti oświadczyli, że zaatakowali na Morzu Czerwonym dwa saudyjskie tankowce, „Encelię” i „Laylę”, które miały naruszyć ogłoszoną przez nich blokadę morską. Potwierdzono trafienie pierwszej jednostki, na której wybuchł pożar, lecz wszyscy członkowie załogi pozostali bezpieczni.
Saudyjska państwowa agencja SPA, powołując się na oficjalne źródło w Generalnym Urzędzie Transportu, potwierdziła atak na „Encelię” podczas rejsu po Morzu Czerwonym. Uderzenie spowodowało pożar na dziobie tankowca, jednak nikt z załogi nie odniósł obrażeń.
Saudyjskie służby podjęły działania mające na celu zabezpieczenie statku i osób znajdujących się na jego pokładzie. Wdrożono również środki ograniczające ryzyko skażenia środowiska morskiego. Atak określono jako naruszenie prawa międzynarodowego, jednak w oficjalnym komunikacie Rijadu nie wskazano jego sprawców.
Nova Post, należąca do ukraińskiej grupy logistycznej Nova, nawiązała współpracę z Orlen Paczką. Dzięki umowie firma uzyska dostęp do kolejnych 15 tys. punktów odbioru i nadania przesyłek w Polsce. (więcej…)
Od ich siły militarnej groźniejsze są ich: przewroty, korporacje, masowe media, szerzenie demokracji, tworzenie bojówek…Irak padł, bo się poddał demokracji.
Masz rację Arturze z tymi korporacjami. USmany próbują wcisnąć Europie TTIP a to zrobi z nas niewolników, bo USmańskie korporacje będą mogły zaskarżać od państw astronomiczne sumy. np. panstwo ukarze USmańską firmę za łamanie własnego prawa…a ona poda takie panstwo do USmańskiego sądu i dostanie miliardy odszkodowania. np. Monsanto (żydowska rodzina handlarzy niewolników) chce monopolizować rynek żywności. Zakażesz ich GMO – USA wydusi na tobie odszkodowanie za straty, a GMO i tak wejdzie Jakim trzeba być człowiekiem by krytykę TTIP nazywać „kacapskim spojrzeniem”? Ja pierniczę….poziom świadomości ZERO.
wybaczcie upadlina i Artur ale to jest kacapskie spojrzenie. Mam nadzieję że do tej wojny po prostu nigdy nie dojdzie, USA jak mam nadzieję po prostu uzna siłę Chin w Azji i zajmie się tymi , którch może pokonać a jest jeszcze jedna taka stacja benzynowa przebrana za państwo w Eurazji, która próbuje im podskakiwać a zasługuje żeby mocno w końcu sprowadzić ją do pionu….
Niestety masz rację co do prorosyjskiego nastawienia niektórych użytkowników tego forum i niestety wojna będzie wcześniej czy później bo obydwie strony do niej dążą. Chiny chcą wojny później bo nie są jeszcze gotowe a Amerykanie teraz bo później stracą przewagę.
Bredzisz. USA od dawna próbują zorganizować w Chinach kolorową rewolucję (ostatnio ta nieudana parasolowa), bo to jest najtańsza i najbezpieczniejsza metoda przejmowania krajów. Druga metoda to atak finansowy, tzn. wciągnięcie Chin w pułapkę, wywołanie krachu finansowego (nie gospodarczego!) i przejęcie chińskiego majątku za bezcen.
Chiński reżim kontroluje Internet w obawie przed amerykańską agenturą. Z kolei USA inwigiluje swoich obywateli również w obawie przed obcą agenturą. Chińczycy mogliby sponsorować w USA opozycję i w ten sposób zdestabilizować przeciwnika. W USA od 1938 jest ustawa o obcej agenturze, w Rosji analogiczną ustawę wprowadozno niedawno – przy skowycie rosyjskich „demokratów” odwiedzających min. raz w tygodniu amerykańską ambasadę. To żaden punkt widzenia, ale FAKTY. Nie znacie się na polityce po prostu.
W latach 90 zachodnia agentura przejęła całą Europę Wschodnią. Przemysł przejęto, banki przejęto a resztę zlikwodowano by nie robiła konkurencji. . Kto jak kto, ale Polak powinien znać te metody. Oczywiście pisze do Polakow, a nie wyborców PIS takich jak Cyna. Wszak niesławnej pamięci Kaczyński chadzał do Fundacji Batorego gdzie deklarował konieczność udupienia realnej (pozaukładowej) opozycji. W latach 90 Rosja również była przejęta przez USA (Jelcyn, Niemcow…)- skutkiem tego jest dziś kalekim państwem surowcowym, choć mogła obrać drogę Chin…. Prawdopdoobnie dzięki Putinowi nastąpiło odbicie na plus, ale spotkalo się z ostrą kontrą ze strony USA. Chiny to wypadek przy pracy. Usmany bały się potencjału Słowian, a Chińczycy w tamtym czasie byli strasznymi dziadami.
Ile samolotów potrzebują Chińczycy by odeprzeć inwazję USA na Meksyk? Zero – Chińczycy nie są tak porypani jak USA by szukać zwady na drugim końcu świata.