Ambasador Gruzji na Litwie G. Kierdzikaszwili podziękował Litwinom za poparcie. ”Ostatnie wiadomości są straszne. Powtarza się sytuacja z 1921 roku – aneksja niezależnego państwa – Gruzji. Rosyjscy okupanci atakują nas ze wszystkich stron” – powiedział w niedzielę Ambasador na specjalnym briefingu, jak powiadamia „Lietuvos žinios”.
„Nasza sytuacja jest krytyczna, dlatego jeżeli społeczność całego świata nie podejmie błyskawicznej działalności w kierunku zaprzestania agresji ze strony Rosji, a tylko będzie popierała nas za pomocą deklaracji słownych to sytuacja się nie polepszy. W Gruzji co godzina giną dziesiątki obywateli – powiedział ambasador.- Jeżeli świat nie zareaguje, to w XXI wieku będziemy mieli do czynienia z aneksją iludobójstwem narodu gruzińskiego”.
Później w rozmowie z dziennikarzami „Lietuvos žinios” amb. G. Kierdzikaszwili przypomniał przyczyny wojny Gruzji przeciwko Płd. Osetii „Chyba świat w końcu zrozumiał, że to, co przekazują rosyjskie środki masowego przekazu (СМИ) jest podporządkowane Kremlowi i zupełnie nie odpowiadają rzeczywistości. Przypominam, że wszystko zaczęło się od tego, że tydzień temu strona rosyjska ostrzelała siły pokojowe. Kiedy na miejsce przybili gruzińscy żołnierze i przedstawicieliOSCE, żeby wywieźć rannych, w ich kierunku został otwarty ogień. Gruzińscy żołnierze odpowiedzieli ogniem ze swojej strony tylko dlatego, że chcieli wywieść rannych” – twierdził ambasador. Przypomnijmy, że oficjalne źródła Tbilisi od razu oświadczyły o jednostronnym przerwaniu jakichkolwiek działań wojennych, zaproponowały wyjaśnienie incydentu.
W odpowiedzi na to rosyjskie siły pokojowe wtargnęły do gruzińskich wsi, w których zaczęły się mordy ludzi i gwałty kobiet.
Ambasadora zdziwiła reakcja Zachodu na rosyjską agresję: „Jaka może być olimpiada, kiedy w tym czasie z mapy świata może zniknąć Gruzja i gruziński naród. Gdyby świat był demokratyczny i humanistyczny to olimpiada zostałaby zawieszona. Ale to, co dzieje się nie interesuje większości państw zachodnich – ubolewał G. Kierdzikaszwili. Przypomnę tylko, że dziś bombardują Tbilisi, a jutro może przyjść kolej na inne miasta”.
Dla Kresów Halina Węcławek





























