Nagle okazało się, że nie ma granic dla dyplomacji Putina w Azji Północno-Wschodniej. Do tej pory Waszyngton udawał, że Moskwa nie ma nic wspólnego z kwestią koreańską. Ale to coraz bardziej samobójcze podejście – ocenia M.K. Bhadrakumar na łamach Asia Times.

Argument, że Chiny są „marginalizowane” przez Waszyngton podczas dwustronnej współpracy z Pjongjangiem w sprawie istotnych kwestii bezpieczeństwa na Półwyspie Koreańskim, został całkowicie zdyskredytowany poprzez zaskakującą wiadomość, że przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un wrócił do Chin z dwudniową wizyta, która rozpoczęła się wczoraj.



Szczyt w Singapurze między prezydentem USA Donaldem Trumpem i Kimem może jeszcze wywołać niezliczone niespodzianki w przyszłości. Kim rzeczywiście działa sprytnie, opierając swoje kontakty z Trumem na kluczowej relacji z chińskim prezydentem Xi Jinpingiem. Żadne myślenie życzeniowe nie może zaciemnić tej geopolitycznej rzeczywistości. Ale do tej pory mniej widoczna była rosyjska obecność. Tymczasem, wzajemne konsultacje i koordynacja między Xi i Putinem w kwestii koreańskiej w oczywisty sposób zyskują na intensywności.

Putin i Xi w bliskim kontakcie

W zeszły piątek Putin zadzwonił do Xi, aby omówić między innymi „rozwiązanie sytuacji na Półwyspie Koreańskim”. W doniesieniu Xinhua na temat ich rozmowy stwierdzono, że Xi podkreśla znaczenie dwóch przywódców utrzymujących bliski kontakt, ponieważ „Sytuacja na świecie i gorące problemy znajdują się w centrum skomplikowanych zmian” oraz ze względu na „zdecydowane wsparcie, które nasze dwa narody zaoferowały sobie nawzajem [aby] pomóc chronić suwerenność, papiery wartościowe i interesy rozwojowe dwóch krajów oraz bronić globalny pokój, stabilność i sprawiedliwość”. Tymczasem tło tej rozmowy nie może zostać przeoczone – rosnące napięcia między Chinami i Rosją z jednej strony i USA z drugiej. 15 czerwca, w ostrym ataku na Rosję i Chiny, sekretarz obrony USA James Mattis stwierdził, że „Putin dąży do rozbicia NATO” i „próbuje podważyć moralny autorytet Ameryki” oraz że dynastia Ming wydaje się być modelem dla Xi Jinpinga, „aczkolwiek w bardziej muskularny sposób, żądając, by inne państwa stały się państwami hołdowniczymi, skłaniającymi się ku Pekinowi”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Chociaż rola Chin w kwestii koreańskiej jest akceptowaną rzeczywistością, rosnący profil Rosji jest zuchwałym posunięciem. Chodzi o to, że Moskwa coraz bardziej naciska na złagodzenie i zniesienie sankcji ONZ wobec Korei Północnej. Najważniejsze pytanie brzmi, czy i na jak długo rosyjskie żądanie pozostanie jedynie w sferze werbalnej, zanim przejdzie do jakiegoś praktycznego działania. Podejście Putina jest takie samo jak prezydenta Korei Południowej, Moon Jae-in w sprawie potrzeby konstruktywnego zaangażowania Pjongjangu. Pod pewnymi względami, Moskwa może sobie nawet pozwolić na wypowiadanie opinii, na których wygłaszanie Seoul nie mógłby sobie obecnie otwarcie pozwolić, na przykład na temat rozmieszczenia amerykańskiego systemu rakietowego THAAD w Korei Południowej.

Zobacz także: Kto wygrał w Singapurze?

Wszystko to sprawia, że ​​zbliżająca się trzydniowa wizyta Moon Jae-ina w Rosji 21 czerwca będzie absorbującym uwagę wydarzeniem. Chociaż oficjalna wiadomość o wizycie jeszcze nie została wydana, potwierdził ją „przeciek” z Agencji Informacyjnej Yonhap w poniedziałek, powołujący się na nienazwanego urzędnika południowo-koreańskiego w administracji prezydenckiej. Raport Yonhap ujawnił, że podczas szczytu oczekuje się, że Moon i Putin zwrócą szczególną uwagę na problem nuklearny Korei Północnej.

Yonhap: „Rosja w znacznym stopniu przyczyniła się do działań mających na celu zneutralizowanie Korei Północnej, a także odegrała znaczącą rolę w wywieraniu nacisku na Północ, biorąc pod uwagę jej stosunki gospodarcze z Koreą Północną”. Agencja prasowa kontynuowała cytowanie urzędnika Korei Południowej, podsumowując: „Oczekuje się również, że wizyta ta pomoże w promowaniu współpracy strategicznej między dwoma krajami [Republiką Korei i Rosją] w celu ustanowienia pokoju w Azji Północno-Wschodniej, pozytywnych zmian w warunkach bezpieczeństwa i wysiłków zmierzających do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego”. Delikatny dyplomatyczny piruet jest oczywisty.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Do czego dąży Trump?

Moskwa już zdązyła potwierdzić prawdziwość wiadomości o wizycie Moona w czwartek. Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Igor Morgulow ujawnił ponadto, że Putin planuje rozmawiać z Moonem o projektach między Rosją a dwiema Koreami. Morgulow powiedział, że Moskwa spodziewa się, że poziom konfrontacji militarnej na Półwyspie Koreańskim zmniejszy się, a zatem odwołanie wojskowych ćwiczeń amerykańsko-południowokoreańskich jest „krokiem we właściwym kierunku”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Gazociąg

Bez wątpienia, północno-wschodnia Azja zaczęła zyskiwać na znaczeniu jako priorytet w rosyjskiej dyplomacji. W piątek szef Gazpromu, rosyjskiego giganta gazowego, poinformował, że z inicjatywy Seulu, Moskwa wznowiła rozmowy na temat projektu gazociągu między Rosją a oboma Koreami, mówiąc: „odbyła się seria rozmów w tej sprawie i te rozmowy trwają”. Projekt rurociągu ma potencjał do ustabilizowania stosunków między Seulem a Pjongjangiem, jednocześnie pozostając projektem „win-win” dla wszystkich trzech krajów pod względem bezpieczeństwa energetycznego dla obu Korei, a także ambitnym planem Rosji rozwoju Dalekiego Wschodu poprzez inwestycje zagraniczne i oraz rozwinięcia strategii „pivotu na Wschód”, zwiększając także swój zasięg na rynku energetycznym Azji i Pacyfiku.

Zobacz także: Nowa zimna wojna z Rosją zmusza Japonię do opowiedzenia się po którejś ze stron

Dodatkowy wymiar, który nie jest jeszcze do końca widoczny, jest taki, że Tokio obserwuje ruchy Putina. Premier JaponiiShinzō Abe  cieszy się wielką osobistą więzią z Putinem. Co ciekawe, Abe, który właśnie odwiedził Rosję na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Sankt Petersburgu (24-25 maja) i przeprowadził rozmowy z Putinem, potwierdził swój zamiar wzięcia udziału w szczycie Wschodniego Forum Ekonomicznego (EEF), który ma się odbyć we Władywostoku. 11-13 września. EEF stał się stałym forum dla rosyjsko-japońskiego dialogu, ale tym, co dodatkowo nadaje znaczenie temu spotkaniu jest fakt, że na szczyt we Władywostoku Putin zaprosił również Kim Dzong Una. Czy Putin będzie pośredniczył w spotkaniu między Abe i Kimem?

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nagle okazało się, że nie ma granic dla dyplomacji Putina w Azji Północno-Wschodniej. Do tej pory Waszyngton udawał, że Moskwa nie ma nic wspólnego z kwestią koreańską. Ale to coraz bardziej samobójcze podejście. Trump mógłby jeszcze sobie to zrekompensować, jeśli jego pierwszy szczyt z Putinem odbędzie się na początku lipca.

M.K. Bhadrakumar

Reklama

Tagi: , , , , , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz