„Od kiedy prezydent Trump objął urząd, nasz kraj zmierza wreszcie w dobrym kierunku. W ciągu ostatniego roku Amerykanie widzieli ogromne cięcia podatkowe, nominacje sędziów, którzy poważnie traktują Konstytucję, oswobodzenie od potężnego państwa regulacyjnego i gospodarkę, która szybko zyskiwała na silę, oferując większe możliwości tym, którzy pragną urzeczywistnić swoje marzenia” – napisał senator Rand Paul.

Lecz jeśli chodzi o nasze miejsce na arenie światowej, znaleźliśmy się na rozdrożu. Możemy nadal budować na naszych ostatnich sukcesach, potwierdzając rolę Ameryki jako godnego zaufania, potężnego państwa kierującego się zasadami, albo możemy zaprzepaścić to wszystko pozwalając neokonserwatywnym interwencjonistom na przeniknięcie do naszego rządu i uczynienie z Ameryki nosiciela zniszczenia.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przez dziesięciolecia nie udało nam się osiągnąć prawdziwego pokoju dzięki polityce zagranicznej opartej na idei, że wojna i interwencja są odpowiednim rozwiązaniem. „Wysadź w powietrze i odbuduj!” było okrzykiem bojowym tych, którzy postanowili nas nieustannie prowadzić w stronę wojny.

Był to okrzyk wojenny Hillary Clinton, która poparła intwerwencje militarne w Iraku, Syrii i Libii. Poparłem prezydenta Trumpa w trakcie kampanii wyborczej, ponieważ był zwolennikiem ograniczenia interwencji wojskowych. Był przeciwny wojnie w Iraku. Przyznał, że zagraniczną inżynieria społeczna nie działa. Rozumiał szkody, jakie wyrządziły poprzednie pomyłki w polityce zagranicznej, w tym wzmocnienie ISIS.

Chcę nadal, aby Ameryka stawałą się wielką. To się jednak nie stanie, jeśli żądnym władzy neokonserwatystom oddamy stery nasze polityki zagranicznej.

Ludzie i tak już nie ufają CIA. Dlaczego więc obecna adminsitracja wyznaczyła na dyrektora kogoś, kto odegrał zasadniczą rolę w zarządzaniu miejscem, w którym ludzie byli torturowani, a następnie ten fakt ukrył? Wiele bezsprzecznych świadectw wyjaśniło w jaki sposób Gina Haspel nie tylko prowadziła tajne więzienie CIA w Tajlandii, lecz również jak niszczyła dowody stosowanych tam tortur.

Wycofanie jednej anegdoty ze strony dziennikarki z nagrodą Pulitzera nie zwalnia Haspel z popełnionych wykroczeń, ani nie neguje reszty faktów, które pozostają takie same. Te działania powinny uniemożliwić jej kierowanie CIA.

Niestety, Haspel jest jedną z wielu potencjalnych neokonserwatystów mających służyć w naszym rządzie. Mike Pompeo, obecny dyrektor CIA nominowany przez prezydenta na następnego sekretarza stanu, bronił w przeszłości tortur. Co więcej, był on niezłomnym obrońcą niekonstytucyjncyh programów inwigilacji Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA) i popierał nawet rozszerzenie rodzajów informacji, które może zbierać rząd.

Nie mogłem poprzeć powołania go na stanowisko dyrektora CIA w 2017 roku i z tych samych powodow sprzeciwiam się jego nominacji na naszego głównego dyplomatę.

Czytaj także: Kluczowy senator sprzeciwia się nominacji dyrektora CIA na sekretarza stanu

Tak samo niepokojące są ostatnie doniesienia prasowe, że John Bolton jest brany pod uwagę jako kandydat do wysokiego stanowiska w administracji. Niedawno Bolton opowiadał się za prewencyjnym uderzeniem przeciwko Korei Północnej. Gdyby to od niego zależało, nasz kraj byłby uwikłany w dziesiątki konfliktów zbrojnych w każdym zakątku świata.

Chcę być dobrze zrozumiany. Ten problem jest większy niż zwykły spór dotyczący polityki i znacznie bardziej ważki. To są niebezpieczne nominacje.

Umożliwienie nieudanej polityce zagranicznej na zajęcie miejsca w tej adminsitracji i aprobata dla infiltracji naszego rządu przez tych, którzy z niecierpliwością czekają na kolejną szansę na wywołanie wojny, nie tylko sugeruje, że nie wyciągamy wniosków z naszych błędów, lecz również zwiększa liczbę naszych wrogów i zmniejsza okazje do zaprowadzenia stabilności i pokoju.

Jeśli mamy uniknąć przyszłości, która jest rozdarta wojną i pogrążona w niekończących się konfliktach, nie możemy powołać tych szkodliwych nominatów. Dla mnie są nie do zaakceptowania i nie udzielę im poparcia. Mam również nadzieję, ze prezydent zrewiduje swoją decyzję.

Rand Paul

Autor jest republikańskim senatorem z Kentucky. Artykul pierwotnie ukazał się na łamach The American Conservative.

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz