3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Wolyn1943
    Wolyn1943 :

    Dysproporcje porażają! Ukraina naciska Polskę w sprawie jednej upowskiej mogiły – Polska nie naciska na Ukrainę w sprawie 1000 bezimiennych mogił ofiar ukraińskiego ludobójstwa. Mówienie o “dialogu” z Ukrainą to komedia!

  2. 1000_szabel
    1000_szabel :

    Wszystko w punkt. Jeśli ktoś by się bał, że Rosjanie mogliby sięgnąć po więcej Ukrainy, to już Jankesy dbają o to, by krzywda rezunom się nie stała, dozbrajając ich w zasadzie za darmo (efekt ukraińskiego lobby z Kanady i USA, które mają dość spore wpływy na Kapitolu. A to, że kolejne rządy nie mają żadnej koncepcji polityki wobec Ukrainy jest efektem, że od dekad rządzą nami moralni i intelektualni pokurcze, którzy nie potrafią stworzyć innej polityki zagranicznej, jak polityka klęcznikowa, obojętnie czy to wobec Berlina, Waszyngtonu, czy Moskwy. A skąd takie miernoty na stołkach? Odpowiedź na to też jest prosta, choć puszczana przez niemal wszystkich mimo uszu, bo niezbyt przyjemna dla naszego “ego”. My, każdy z nas razem i z osobna przyczynia się do takiego stanu rzeczy regularnie co 4 lata, w dzień wyborów parlamentarnych. Jedni, głosując na w/w pokurczów, drudzy – w ogóle nie oddając głosu. Dlaczego? Najczęściej przez własną głupotę, a do takiej zaliczam bojkot, lenistwo, brak głębszej lub wręcz jakiejkolwiek refleksji przy głosowaniu, znieczulica społeczna (do której także zaliczam brak zainteresowania sprawami kraju), intelektualną agonię. Bojkot jest głupotą, ponieważ sami pozbawiamy się jednego z podstawowych praw demokratycznych (a które JESZCZE mamy) i degradujemy nasze zdanie i głos do dosłownie niczego, jakbyśmy byli niczym. Lenistwo, ponieważ nam się nie chce, ale o konsekwencjach już nie myślimy. Znieczulica społeczna to już jest niemal nasz narodowy charakter. Kwestię obojętności w razie nagłego zagrożenia życia drugiego człowieka wprawdzie zauważamy (choć i tak nie wszyscy) i taka obojętność nasz bulwersuje. Ale to tylko jedna z wielu odmian znieczulicy. Inną jest obojętność na sprawy, które dzieją się w kraju i które dotykają jedną z grup społecznych, zawodowych i innych. Przykład: rolnictwo. Kiedy bez skrupułów zarzynano hodowlę trzody w PL, reagowali tylko sami rolnicy. Inne grupy nie. Kiedy przez ostatnią dekadę zabijano górnictwo, protestowali tylko górnicy. Inni nie, wymieniać można bez końca. Dlaczego?.. “Bo mnie to przecież nie dotyczy”, “bo to ich sprawa, więc niech oni walczą”, “bo mnie to nie obchodzi”, itp., itd. Tylko nikt nie pomyślał o tym, że następne posunięcie decydentów będzie dotyczyć bezpośrednio mnie, ale tych innych już nie będzie, żeby mogli mnie wspomóc w walce o moje istnienie, bo ich nie wsparłem, kiedy oni walczyli o przetrwanie. Czy to nie jest głupota? Brak większej refleksji, dlatego, że niestety są ludzie, którzy głosują na uśmiech widniejący na bilboardzie, na nazwisko, które gdzieś zasłyszeli, ale nie zainteresowało ich, kto to taki, co zrobił, czy jaki ma program. PRzepraszam, ale nasuwa mi się myśl, że równie dobrze można byłoby małpie dac do łapy mazak i kartę wyborczą i pewnie efekt byłby podobny.