O krok od zagłady

Jeśli uważnie posłuchamy Trumpa, Pompeo, Boltona, Haley i Mattisa, powinniśmy się wziąć za budowanie nowych schronów przeciwatomowych. Powiedzieliśmy Iranowi, że nie może wysyłać swoich żołnierzy i „pomocników” poza swoje granice, podczas gdy Syria nie może dysponować zaawansowanymi rakietami w celu obrony swojej przestrzeni powietrznej, w odniesieniu do której „ostrzeżono” Rosję. Chiny nie mogą kupować broni od Rosji, podczas gdy Wenezuela również jest zagrożona, ponieważ władze w niej sprawuje okropny rząd. Tymczasem Ameryka zamierza pozostać w Syrii, Iraku i Afganistanie, w momencie gdy prawie wszyscy zgadzają się, że wkrótce rozpocznie się wojna z Iranem. Wszyscy są wrogami i wszyscy nienawidzą Stanów Zjednoczonych, głównie ze słusznych powodów. Jeśli to ma „uczynić Amerykę znów wielką”, myślę, że wystarczyłoby, aby Ameryka była po prostu „dobra”, tak, abyśmy mogli cofnąć wskazówkę Zegara Zagłady o parę minut – przypomina były oficer CIA, Philip Giraldi, na łamach Unz.com.

Zegar Zagłady widoczny na stronie internetowej Biuletynu Atomowych Naukowców przesunął się do dwóch minut przed północą, najbliższego punktu wskazującego możliwą atomową apokalipsę od zakończenia zimnej wojny. W 1995 r. Zegar wskazywał czternaście minut do północy, ale szansa, by go jeszcze raz cofnąć, została utracona, ponieważ Stany Zjednoczone i ich europejscy sojusznicy wykorzystali osłabioną Rosję, by rozszerzyć NATO na Europę Wschodnią, torując tym samym drogę do nowej zimnej wojny, która jest obecnie w toku.



Trudno sobie wyobrazić, w jaki sposób Stany Zjednoczone mogłyby uniknąć nowej wojny na Bliskim Wschodzie, biorąc pod uwagę ostatnie oświadczenia, które pojawiły się w Waszyngtonie, a także, biorąc pod uwagę, że Rosjanie są również aktywni w tym regionie. Nie można wykluczyć szybkiej i potężnej eskalacji, która zacznie się od drobnego incydentu.

Prezydent Donald Trump określił kierunek, gdy w zeszły wtorek zrugał ONZ, ostrzegając, że Stany Zjednoczone są w stanie same bronić swoich interesów, nie na bacząc na międzynarodowe organizacje, które istnieją po to, aby ograniczać konflikty zbrojne i karać tych, którzy popełniają zbrodnie wojenne.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W 35-minutowym przemówieniu Trumpa pojawił się przewidywany długi fragment o Iranie. Jak stwierdził Trump: „Przywódcy Iranu sieją chaos, śmierć i zniszczenie. Nie szanują swoich sąsiadów, granic ani suwerennych praw narodów. Zamiast tego, przywódcy Iranu grabią zasoby narodowe, aby wzbogacić się i rozprzestrzenić chaos na Bliskim Wschodzie i daleko poza nim. Nie możemy pozwolić na to, aby czołowy sponsor terroryzmu na świecie posiadał najniebezpieczniejszą broń planety. Nie możemy pozwolić reżimowi, który intonuje ‚Śmierć Ameryce’ i grozi Izraelowi unicestwieniem, aby posiadał środki pozwalające na przenoszenie głowic nuklearnych do dowolnego miasta na Ziemi”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Neokonserwatywny plan ukarania Iranu

W opisie Iranu autorstwa Trumpa znajdują się liczne błędy i przesadzone tezy, błędy znajdują się także we wnioskach, które wyciąga. Bliski Wschód i inne sąsiednie kraje muzułmańskie znajdują się w stanie chaosu, ponieważ Stany Zjednoczone zdestabilizowały region, począwszy od wsparcia udzielonego islamskim mudżahedinom w wojnie przeciwko ZSRR w Afganistanie w latach 80. XX wieku. Następnie w 2001 r. najechały Afganistan, a potem Irak w 2003 r., umożliwiając tym samym powstanie ISIS i odrodzenie oddziałów Al-Kaidy, zanim obróciły się przeciwko Damaszkowi wraz z uchwaleniem z ustawy Syrian Accountability Act, a następnie zniszczyły rząd libijski za prezydentury Baracka Obamy. Nie jest dziełem przypadku, że te wojny miały również poparcie Izraela, co skutkowała z kolei poparciem Kongresu.

Emocjonalny opis braku szacunku dla „sąsiadów, granic i suwerennych praw” pasuje bardziej do USA i Izraela niż do Iranu. USA ma żołnierzy stacjonujących nielegalnie w Syrii, podczas gdy Izrael bombarduje ten kraj prawie codziennie, więc komu tak naprawdę brakuje szacunku? Waszyngton i Tel Awiw, a nie Iran, są także głównymi zwolennikami terrorystów na Bliskim Wschodzie. Dozbrajają ich, szkolą, hospitalizują, gdy są ranni i umożliwiają dalsze prowadzenie walki z prawowitym rządem Syrii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Co do „najgroźniejszej broni”, Iran jej nie posiada i jest sygnatariuszem traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, którego Izrael i USA nie podpisały. Iran nie będzie też mieć takiej broni w przyszłości, lecz Trump wycofał się z porozumienia w sprawie monitorowania i kontrolowania irańskich badań jądrowych i ich rozwoju, co może sprawić, że Teheran będzie miał teraz motywację do opracowania broni nuklearnej w ramach samoobrony. Następnego dnia Trump odniósł się do domniemanego, ale ewidentnie nieistniejącego programu nuklearnego Iranu, kiedy stwierdził w Radzie Bezpieczeństwa, że Waszyngton będzie karał kraje, które naruszają zasady dotyczące rozprzestrzeniania broni jądrowej. Wyraźnie miał na myśli Iran, ale jego wypowiedź była skrajnie ironiczna, ponieważ Izrael jest wiodącym na świecie państwem z bezprawnym atomowym z arsenałem dwustu głowic nuklearnych, których uran i kluczowe elementy technologii zostały wykradzione ze Stanów Zjednoczonych w latach sześćdziesiątych.

Nowa ocena Trumpa dotycząca sytuacji na Bliskim Wschodzie jest w pewnym sensie zwrotem w jego polityce. Pięć miesięcy temu Trump powiedział, że chce „wydostać się” z Syrii i sprowadzić żołnierzy do domu. Ale na początku września specjalny wysłannik ds. zaangażowania w Syrii, James Jeffrey, wskazał, że USA pozostaną w Syrii, aby przeciwstawić się działaniom Iranu. John Bolton również miał ostatnio wiele do powiedzenia na temat Iranu, Syrii i Rosji. W ubiegły poniedziałek potwierdził, że Waszyngton zamierza utrzymać obecność wojskową w Syrii, dopóki Iran nie wycofa wszystkich swoich sił z kraju. „Nie wyjdziemy, dopóki wojska irańskie będą poza granicami Iranu, w tym jego pomocnicy i bojownicy”. Następnego dnia, przemawiając na finansowanej przez Sheldona Adelsona konferencji przeciwko nuklearnemu Iranowi, Bolton powiedział, że „morderczy reżim mułłów w Teheranie” spotkają poważne konsekwencje, jeśli nadal będzie „kłamał i oszukiwał. Jeśli będzie próbował przechytrzyć nas, naszych sojuszników lub naszych partnerów; jeśli wyrządzi krzywdę naszym obywatelom, wówczas będzie piekło do zapłacenia. Niech moje przesłanie będzie dzisiaj jasne: mamy was na oku i przyjdziemy po was”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

John Bolton ostrzegł także Rosjan przed podjęciem decyzji o ulepszeniu obrony powietrznej w Syrii po niedawnym nalocie bombowym Izraela, który doprowadził do zestrzelenia rosyjskiego samolotu wywiadowczego. Stwierdził w sposób absurdalny i błędny, że „Izraelczycy mają uzasadnione prawo do samoobrony przeciwko irańskiemu agresywnemu zachowaniu, a to, co wszyscy próbujemy zrobić, to zmniejszyć napięcie, zmniejszyć możliwość poważnych nowych działań wojennych. Właśnie dlatego prezydent wspomniał o tym i dlatego uważalibyśmy wprowadzenie S-300 za poważny błąd”.

Bolton następnie wyjaśnił, że „sądzimy, że przekazanie S-300 syryjskiemu rządowi byłoby znaczącą eskalacją przez Rosjan i czymś, jak mamy nadzieję, gdyby te doniesienia prasowe były trafne, nad czym ponownie by się zastanowili”. W odniesieniu do tego, kto był odpowiedzialny za śmierć rosyjskich lotników, Bolton ma również odpowiednie wyjaśnienie: „Nie powinno tu być żadnych nieporozumień … Stroną odpowiedzialną za ataki w Syrii i Libanie, a tak naprawdę stroną odpowiedzialną za zestrzelenie rosyjskiego samolotu jest Iran”.

Dążenie Boltona do uniewinnienia Izraela i obwiniania Iranu jest czymś oczywistym. Co ciekawe, Bolton protestuje przeciwko umieszczeniu pocisków o charakterze defensywnym, prawdopodobnie dlatego, że premier Benjamin Netanyahu poprosił go o to. Jedynym sposobem na to, by być zagrożonym przez S-300, jest atakowanie Syrii, ale może Bolton nie jest w stanie tego zrozumieć, jako że świadomie uniknął służby podczas wojny w Wietnamie i od tego czasu osobiście nie nadstawiał karku w żadnej z promowanych przez siebie wojen.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Sekretarz obrony Jim Mattis wystąpił również w poniedziałek w Pentagonie. Jego spin na temat Iranu był nieco inny, ale jego przesłanie było takie samo. „W ramach tego nadrzędnego problemu musimy zająć się Iranem. Wszędzie tam na Bliskim Wschodzie, gdzie panuje niestabilność, znajdziemy Iran. Jeśli chodzi o zakończenie procesu genewskiego, Iran również ma do odegrania rolę, która ma polegać na nie wywoływaniu problemów”.

Sekretarz Stanu Mike Pompeo, przemawiając na tej samej konferencji przeciwko nuklearnemu Iranowi, co Bolton, określił europejskie państwa, które próbowały uchylić się od sankcji USA nałożonych na eksport irańskiej ropy, jako „utrwalające pozycję Iranu jako głównego państwowego sponsora terroryzmu. Wyobrażam sobie, że skorumpowani ajatollahowie i Gwardia Strażników Rewolucji śmiali się dzisiaj rano”. Nawet Kongres USA zorientował się, że coś się dzieje. Dwupartyjna grupa amerykańskich senatorów, którzy zostali przez rząd izraelski dokładnie poinformowani o tym, jak postępować, ostrzegła po odbyciu podróży na Bliskim Wschodzie, że wojna między Stanami Zjednoczonymi a irańskimi bojownikami jest „bliska”.

Iranowi zawsze można dołożyć, ale również Chiny nie ominęły krytyka. W zeszłą środę posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ przewodniczył Donald Trump, który ostrzegał, że Pekin „miesza się” w amerykańskie wybory, co jest wymierzone przeciwko niemu osobiście. Jest to dziwaczne stwierdzenie, szczególnie że jedynym krajem, który do tej pory faktycznie ingerował w amerykańską politykę w jakikolwiek poważny sposób, jest Izrael. Oskarżenie pojawia się w czasie nowych sankcji Waszyngtonu, skierowanych przeciwko kierowanemu przez chiński rząd Departamentowi Rozwoju Sprzętu Chińskiej Centralnej Komisji Wojskowej i jego dyrektorowi Li Shangfu, za „angażowanie się w znaczące transakcje” z rosyjskim producentem broni, który jest na liście amerykańskich firm objętych sankcjami.

Chińskie sankcje to poważna sprawa, ponieważ zakazują przeprowadzania transakcji, które przechodzą przez amerykański system finansowy. To najmocniejsza broń, jaką dysponuje Waszyngton. Ponieważ większość transakcji międzynarodowych odbywa się w dolarach i przechodzi przez amerykańskie banki, oznacza to, że chiński rząd nie będzie w stanie dokonywać zakupów broni z wielu zagranicznych źródeł. Jeśli banki zagraniczne będą próbowały współpracować z Chinami, aby uchylić się od ograniczeń, one również zostaną ukarane.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Tak więc jeśli uważnie posłuchamy Trumpa, Pompeo, Boltona, Haley i Mattisa, powinniśmy się wziąć za budowanie nowych schronów przeciwatomowych. Powiedzieliśmy Iranowi, że nie może wysyłać swoich żołnierzy i „pomocników” poza swoje granice, podczas gdy Syria nie może dysponować zaawansowanymi rakietami w celu obrony swojej przestrzeni powietrznej, w odniesieniu do której „ostrzeżono” Rosję. Chiny nie mogą kupować broni od Rosji, podczas gdy Wenezuela również jest zagrożona, ponieważ władze w niej sprawuje okropny rząd. Tymczasem Ameryka zamierza pozostać w Syrii, Iraku i Afganistanie, w momencie gdy prawie wszyscy zgadzają się, że wkrótce rozpocznie się wojna z Iranem. Wszyscy są wrogami i wszyscy nienawidzą Stanów Zjednoczonych, głównie ze słusznych powodów. Jeśli to ma „uczynić Amerykę znów wielką”, myślę, że wystarczyłoby, aby Ameryka była po prostu „dobra”, tak, abyśmy mogli cofnąć wskazówkę Zegara Zagłady o parę minut.

Philip Giraldi

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz