Ostatecznie, chrześcijańscy [ewangelikalni] fundamentaliści, którzy popierają ideę Wielkiego Izraela głównie z powodów teologicznych, są rdzeniem Partii Republikańskiej, zwłaszcza tam, gdzie partia jest najsilniejsza, czyli wzdłuż linii Masona-Dixona, w rejonie Głębokiego Południa, Środkowego Zachodu i Gór Skalistych – podkreśają na łamach LobeLog Jim Lobe i Eli Clifton.

Mega-miliarder i największy donator kampanii Trumpa, Sheldon Adelson, zobowiązał się do wpłacenia 30 milionów dolarów na rzecz zorganizowanej grupy aktywnie wpływającej na wybory kandydatów (PAC), tj. Congressional Leadership Fund (CLF), by bronić republikańskiej większości w Izbie Reprezentantów w cyklu wyborczym w 2018 roku. Mając już wpływ na politykę Trumpa na Bliskim Wschodzie, co więcej Adelson spodziewa się otrzymać w zamian za swoją inwestycję?



Zobowiązanie Adelsona – zobowiązanie ponoć wynegocjowane przez byłego senatora Norma Colemana, obecnego przewodniczącego Republikańskiej Koalicji Żydowskiej (RJC) – pojawiło się na kilka dni przed ogłoszeniem przez Donalda Trumpa, że USA wycofają się z porozumienia nuklearnego z Iranem. Wycofanie się USA jest najwyższym priorytetem dla RJC od momentu zawarcia porozumienia w 2015 roku.

Finansowanie Adelsona zwiększyło ponad dwukrotnie kwotę pieniędzy, które CLF, najważniejszy republikański PAC w wyborach do Izby Reprezentantów, będzie musiał przeznaczyć w najbliższych miesiącach. Dodać do tego należy kolejne pół miliona dolarów wniesione do tej pory przez Bernarda Marcusa, drugiego największego donatora kampanii prezydenckiej Trumpa w 2016 roku, a członkowie rady dyrektorów RJC stanowią obecnie 56 proc. wszystkich darowizn na rzecz CLF w obecnym cyklu wyborczym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Adelson musi jeszcze zaangażować się w finansowanie odpowiednika CLF, Senate Leadership Fund (SLF), ale do tej pory Marcus, współzałożyciel sieci sklepów Home Depot, wniósł w tym roku 4 miliony dolarów. Inny były członek zarządu RJC, Paul Singer, dostarczył kolejny milion dolarów, co daje łącznie kwotę 5 milionów dolarów, czyli 21 proc. wszystkich funduszy zebranych przez SLF w bieżącym cyklu. Adelson z łatwością mógłby dorzucić do tej puli kolejne 30 milionów dolarów, to drobna strata w portfelu człowieka, którego wartość netto szacuje się na ponad 30 miliardów dolarów. Wraz z Marcusem i Singerem, Adelson mógłby również przelać znacznie więcej pieniędzy, zarówno oficjalnie zgłoszonych, jak i za pośrednictwem niezgłoszonych „ciemnych pieniędzy”, na wspieranie kampanii wyborczych w najbliższym czasie. Dla Benjamina Netanjahu, również największego beneficjenta hojności Adelsona, utrzymanie większości republikańskiej w obu izbach Kongresu jest niezwykle ważne, biorąc pod uwagę rosnącą alienację Demokratów wobec jego coraz bardziej prawicowego rządu.

Jak wyszczególnił w ubiegłym roku Eli Clifton, trzech miliarderów przekazało w sumie ponad 40 milionów dolarów różnym grupom politycznym popierającym Trumpa oraz w cyklu wyborczym w 2016 roku. Nie skąpili również, łożąc na utrzymanie zdominowanego przez Republikanów Kongresu. Razem, w tym samym czasie, przekazali aż 65 milionów dolarów na rzecz SLF i CLF.

Czy wkład tego miliardowego trio związanego z RJC (Marcus i Adelson są członkami zarządu, a Singer był przeszłości) idzie w parze z jakimkolwiek quid pro quo związanym z polityką bliskowschodnią Stanów Zjednoczonych?

Tom Friedman zasugerował coś podobnego kilka lat temu w odniesieniu do znacznie większej części populacji USA przywiązanej do coraz bardziej prawicowego rządu Izraela. W grudniu 2011 roku, Friedman na łamach „New York Times” naruszył gniazdo szerszeni, kiedy potępił bezwstydne podlizywanie się wobec Netanjahu przez kandydatów na prezydenta w 2012 roku. Przypominając entuzjazm, z jakim połączona sesja Kongresu przywitała Netanjahu na początku roku, Friedman napisał: „Mam nadzieję, że Netanjahu rozumie, że owacje na stojąco, które otrzymał w tym roku w Kongresie, nie odnosiły się do jego polityki. Owacja ta została kupiona i opłacona przez lobby izraelskie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Słowa „kupiona i opłacona” w przewidywalny sposób sprowokowały burzę ataków ze strony neokonserwatystów, takich jak Elliott Abrams (który fałszywie oskarżył Friedmana o użycie zwrotu „lobby żydowskie”, dodając „wszyscy wiemy, co to znaczy”) i Jennifer Rubin (która stwierdziła, że prawdziwym przesłaniem Friedmana było to, że „kabała Żydów” „kupiła i opłaca … cały Kongres USA”). Następnie ambasador Izraela w USA, Michael Oren, również wtrącił się, twierdząc, że Friedman „wzmocnił niebezpieczny mit [dotyczący] … istnienia syjonistycznej kabały dzierżącej niebywałą władzę gospodarczą i polityczną”.

Czy jednak aby napewno twierdzenie Friedmana było tak odległe od rzeczywistości, przynajmniej w odniesieniu do Adelsona, RJC i ustawodawców Partii Republikańskiej zarówno dzisiaj, jak i w 2016 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

RJC, której stanowisko w polityce zagranicznej jest wyjątkowo spójne z pozycjami partii Likud Benjamina Netanjahu, odniosła w ciągu ostatniego roku serię wielkich zwycięstw dzięki administracji Trumpa. Prezydent zerwał z dziesięcioleciami amerykańskiej polityki w regionie, między innymi uznając Jerozolimę za stolicę Izraela, przenosząc amerykańską ambasadę w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy, porzucając sformułowanie „okupowane terytoria” w odniesieniu do Zachodniego Brzeg Jordanu i Wschodniej Jerozolimy, wyznaczając zagorzałego zwolennika i sponsora żydowskiego osadnictwa jako ambasadora w Izraelu, wycofując się z UNESCO z powodu domniemanego antyizraelskiego uprzedzenia, w końcu likwidując pomoc dla Autonomii Palestyńskiej i organizacji ONZ (UNRWA), która zapewnia pomoc uchodźcom palestyńskim i ich rodzinom. Pod rządami Trumpa, Waszyngton pozbył się roli „uczciwego pośrednika” między Izraelem a Palestyńczykami.

Chociaż niektórzy republikańscy ustawodawcy zgłosili zastrzeżenia co do niektórych z tych ruchów, kongresmeni Partii Republikańskiej jako całość w przeważającej mierze poparli je, a nawet bili brawo. Wisienka na torcie pojawiła się w zeszłym tygodniu, kiedy Trump ogłosił wycofanie się Waszyngtonu z JCPOA, umowy wynegocjowanej przez administrację Obamy z Iranem i P5 + 1 (Wielka Brytania, Francja, Chiny, Rosja i USA, a także Niemcy) w celu ograniczenia nuklearnego programu Teheranu. Kierując się raczej wskazówkami Netanjahu, niż większości izraelskiego establishmentu bezpieczeństwa narodowego, RJC gwałtownie sprzeciwiała się temu porozumieniu, a nawet jakiejkolwiek umowie z Iranem, która nie spełniała maksymalnych wymagań Netanjahu, aby całkowicie zlikwidować irańską infrastrukturę nuklearną.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Chociaż kilku bardziej „umiarkowanych” ustawodawców republikańskich wyraziło obawy dotyczące implikacji ruchu Trumpa w związku ze stanowiskiem europejskich sojuszników i kwestią wiarygodności na arenie międzynarodowej, większość tych, którzy publicznie odnieśli się do o decyzji Trumpa, pochwaliło ją. Ze swojej strony, RJC „dziękuje” Trumpowi, zauważając, że „Iran nadal stanowi egzystencjalne zagrożenie dla Izraela i nadal zagraża Izraelowi bezpośrednio i poprzez swoich przedstawicieli (takich jak Hezbollah)”. Coleman, przewodniczący RJC, podobno załatwił wkład finansowy Adelsona, sięgnął po standardowy neokonserwatywny mem, wychwalając oświadczenie Trumpa: „Za kilka lat, 110 tys. stron dokumentów, filmów i zdjęć przedstawionych przez premiera Izraela Benjamina Netanjahu, dowodzących, że Iran skłamał w odniesieniu do porozumieniu nuklearnego, gwarantującego im broń jądrową do 2025 roku, będzie postrzegane jako punkt zwrotny w zwiększaniu bezpieczeństwa na świecie. Tak samo jak decyzja prezydenta Trumpa o amerykańskim uczestnictwie w jednym z najniebezpieczniejszych porozumień z dyktatorami od czasu, gdy premier Neville Chamberlain zszedł z samolotu na asfalt w 1938 roku i zapewnił światu „Pokoju w naszych czasach” z Adolfem Hitlerem i jego nazistowskim rządem”.

Oczywiście, praktycznie całkowita republikańska zgodność z polityką Netanjahu nie może być przypisana wyłącznie hojności darczyńców RJC. Ostatecznie, chrześcijańscy [ewangelikalni] fundamentaliści, którzy popierają ideę Wielkiego Izraela głównie z powodów teologicznych, są rdzeniem Partii Republikańskiej, zwłaszcza tam, gdzie partia jest najsilniejsza, czyli wzdłuż linii Masona-Dixona, w rejonie Głębokiego Południa, Środkowego Zachodu i Gór Skalistych. Na obszarach wiejskich tych regionów republikańscy kandydaci do Izby mają praktycznie zagwarantowane wygrane wybory i tak naprawdę nie potrzebują finansowania ze źródeł zewnętrznych.

Ale w bardziej purpurowych dystryktach i stanach, dodatkowe pieniądze na kampanię są istotne i właśnie tam donatorzy RJC mogą zrobić ogromną różnicę, tak jak prawdopodobnie zrobili to dla Trumpa w 2016 roku.

W 2014 roku, rodzina Adelsonów miała już poważne znaczenie, przynajmniej w oczach aspirujących republikańskich kandydatów na prezydenta, podczas dorocznego spotkania Republikańskiej Koalicji Żydowskiej (RJC) w hotelu Venetian w Las Vegas, gdzie wszyscy zgromadzili się, by zyskać przychylność Adelsonów i innych donatorów RJC. Ta sama scena została powtórzona na dorocznym zjeździe RJC w tym samym miejscu w grudniu następnego roku, gdy zintensyfikowano wyścig o nominację prezydencką w 2016 roku. „Sheldon Adelson kupił sobie prezydenturę”, napisał magazyn „New York” trzy miesiące wcześniej.

Jak na ironię, jedynym kandydatem na zebraniu RJC w 2015 roku, który się zbuntował, był Donald Trump. „Nie będziecie mnie wspierać, ponieważ nie chcę waszych pieniędzy”, powiedział publiczności. „Chcecie kontrolować swoich polityków; w porządku (…) Chcę waszego wsparcia, ale nie chcę waszych pieniędzy”. Podczas tego samego spotkania wywołał buczenie ze strony zebranych, odmawiając przedstawienia swoich poglądów na temat statusu Jerozolimy i zasugerował w wywiadzie dla AP, że ciężar zaprowadzenia pokoju leży bardziej po stronie Izraelczyków niż na Palestyńczyków. Dwa miesiące później zasugerował, że chce robić interesy z Iranem, szczególnie sprzedając mu samoloty Boeing.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak zauważyliśmy w zeszłym roku, Trump skutecznie porzucił praktycznie każdą z tych kwestii w marcu 2016 roku, kiedy przemówił na dorocznej konferencji politycznej AIPAC. Jego zmiana stanowiska zbiegło się z cichym, ale bardzo intensywnym i ostatecznie udanym zalotem Adelsonów przez zięcia Trumpa – Jareda Kushnera i izraelskiego ambasadora w USA, Rona Dermera. Okazało się, że Trump, podobnie jak większość republikańskich prawodawców, chciał jednak wsparcia finansowego od donatorów RJC.

Eli Clifton, Jim Lobe

Reklama

Tagi: , , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz