Możliwość, że Saudyjczycy już mają dostęp do broni jądrowej i mają nadzieję na jej rozwój w kraju, spotkała się z niepokojem ze strony analityków, szczególnie biorąc pod uwagę udokumentowaną historię Królestwa w zakresie dostarczania broni do grup terrorystycznych, między innymi takich jak Al Kaida, Daesh (ISIS), oraz Dżajsz al-Islam. Gdyby Saudyjczycy produkowali broń jądrową w kraju, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Królestwo włączy je do swoich przyszłych wysyłek broni do radykalnych grup wahabitów, których aktywnie popiera. – przypomina Whitney Webb na łamach portalu Strategic Culture.

Rząd izraelski zaczął sprzedawać informacje Królestwu Arabii Saudyjskiej o tym, jak opracować broń nuklearną, tak twierdzi wyższy izraelski urzędnik organizacji wojskowej IHLS (Izraelskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Wewnętrznego). Ami Dor-On, komentator nuklearny w organizacji, która jest częściowo finansowana przez amerykańskiego giganta broni – firmę Raytheon, wypowiedział się z powodu obaw o powstający w regionie nuklearny wyścig zbrojeń. Współpraca obu krajów  w opracowywaniu saudyjskiego programu broni jądrowej jest jedynie najnowszym znakiem ocieplenia, a Izrael ostatnio nazywa saudyjskiego księcia „partnerem Izraela”.



Zobacz także: Arabia Saudyjska i Izrael łączą siły

Izrael od wielu dziesięcioleci jest potęgą nuklearną, choć jego arsenał nuklearny pozostaje niezgłoszony, a kraj ten odmówił podpisania układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT). Szacunki jego arsenału są różne, przy czym większość sugeruje, że Izrael posiada od 100 do 200 głowic nuklearnych. Izrael był wspierany w rozwoju programu nuklearnego przez mocarstwa zachodnie, szczególnie Francję. Znaczna część zachodniej „pomocy” dla Izraela pochodziła jednak z tajnych kradzieży materiałów jądrowych z krajów takich jak Stany Zjednoczone i Belgia.

Zobacz także: Jak Izrael zdobył broń nuklearną

Podczas gdy Dor-On, w rozmowie z Arabi21, nie opowiedział o szczegółach wymienianych informacji, oświadczył, że dzielenie się tymi informacjami może być zaledwie początkiem izraelskiego zaangażowania w przyszły saudyjski program broni jądrowej, w którym Izrael „podejmie inicjatywę rozwoju wysiłków Arabii Saudyjskiej w celu zdobycia broni jądrowej” w wyniku „zacieśniających się stosunków saudyjsko-izraelskich”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zarówno Izrael, jak i Arabia Saudyjska, uzasadniły nabycie broni jądrowej, powołując się na obawy dotyczące zdolności nuklearnych Iranu. Jednak Iran – w przeciwieństwie do Izraela – nigdy nie opracował żadnej broni jądrowej, a jego zdolność do jej budowy jest praktycznie zerowa na warunkach określonych przez Wspólny Kompleksowy Plan Działania (JPCOA). Chociaż Stany Zjednoczone niedawno opuściły umowę, od tego czasu Iran ogłosił, że nadal będzie przestrzegał umowy, jeśli inni sygnatariusze uczynią to samo.

Dor-On dodatkowo wyraził zaniepokojenie z powodu zdobycia przez Saudyjczyków broni jądrowej i szerszego nuklearnego wyścigu zbrojeń w regionie, stwierdzając, że „ta informacja powinna nas zaszokować, gdy widzimy, że świat zmienia się na gorsze z wyścigiem o posiadanie broni jądrowej, który przechodzi nad naszymi głowami na Bliskim Wschodzie”.

Zauważył również, że decyzja Izraela o rozpoczęciu dzielenia się tajemnicami nuklearnymi z Arabią Saudyjską była motywowana podobną ofertą złożoną ostatnio przez Pakistan Saudyjczykom – w której Islamabad ogłosił swoją zdolność do przekazania wiedzy o broni jądrowej do królestwa Zatoki Perskiej „w ciągu miesiąca” – stwierdzając, że izraelski rząd nie chciał „pozostawić [rozwoju saudyjskiego programu nuklearnego] wyłącznie Pakistanowi”. Oferta Pakistanu była prawdopodobnie związana z faktem, że Saudyjczycy od dawna byli powszechnie postrzegani jako główny finansista pakistańskiej broni jądrowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

O ile zapowiedź, że Saudyjczycy mogą wkrótce rozwinąć broń jądrową z pomocą Izraela i innych regionalnych graczy, prawdopodobnie wzbudzi obawy w społeczności międzynarodowej, nie jest to pierwszy sygnał ambicji saudyjskiej co do zdobycia broni masowego rażenia. Zainteresowanie Arabii Saudyjskiej rozwojem broni jądrowej datuje się na lata 70., kiedy to Królestwo dowiedziało się o poważnych krokach podjętych przez Izrael i Indie w rozwoju broni nuklearnej.

Niedługo po sfinansowaniu programu pakistańskiego, Saudyjczycy zakupili chiński system rakiet balistycznych zdolny do przenoszenia głowic nuklearnych – głowic, które Pakistan przygotował dla Saudyjczyków w 2013 r. i które oczekują na dostawę, tak wynika z opublikowanego wówczas raportu BBC. Trzy lata później, w 2016 r., były oficer operacyjny CIA Duane Clarridge potwierdził to w telewizji FOX, oświadczając, że dzięki finansowaniu pakistańskiego programu nuklearnego, Saudyjczycy mieli dostęp do kilku bomb nuklearnych. Clarridge odmówił komentarza na temat tego, czy broń jądrowa, która „była gotowa do dostawy” w Pakistanie kilka lat wcześniej, została dostarczona do Arabii Saudyjskiej.

Niedawno, Saudyjski książę koronny Muhammad bin Salman publicznie ogłosił w marcu tego roku, podczas wywiadu z CBS News, że jego kraj będzie dążył do uzyskania broni jądrowej, gdyby Iran to uczynił. W tym wywiadzie książę koronny stwierdził, że „Arabia Saudyjska nie chce zdobyć żadnej bomby jądrowej; ale bez wątpienia, jeśli Iran opracuje bombę nuklearną, zrobimy to samo, tak szybko, jak będzie to możliwe”. Nie odniósł się jednak do twierdzenia, że Saudyjczycy już wcześniej uzyskali dostęp do takiej broni.

Co więcej, w tym samym czasie, pojawiły się doniesienia, że Saudyjczycy zwrócili się do Stanów Zjednoczonych o zgodę na wzbogacenie uranu w celu wyprodukowania broni jądrowej. Możliwość, że Saudyjczycy już mają dostęp do broni jądrowej i mają nadzieję na jej rozwój w kraju, spotkała się z niepokojem ze strony analityków, szczególnie biorąc pod uwagę udokumentowaną historię Królestwa w zakresie dostarczania broni do grup terrorystycznych, między innymi takich jak Al Kaida, Daesh (ISIS), oraz Dżajsz al-Islam. Gdyby Saudyjczycy produkowali broń jądrową w kraju, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Królestwo włączy je do swoich przyszłych wysyłek broni do radykalnych grup wahabitów, których aktywnie popiera.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Innym obszarem zaniepokojenia jest brak szacunku Saudyjczyków dla cywilów i tendencja do prowadzenia wojny totalnej, kiedy są uwikłani w konflikcie zbrojnym. Na przykład w Jemenie, gdzie Saudyjczycy próbowali odsunąć rebeliantów Houthi od władzy od 2015 r., koalicja pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej wielokrotnie bombardowała infrastrukturę cywilną i narzuciła blokadę kraju, która uniemożliwiła dostawy żywności, leków i paliwa do większości ludności Jemenu liczącej około 28 milionów. W rezultacie oczekuje się, że 18,5 miliona Jemeńczyków zostanie dotkniętych głodem do grudnia tego roku, a „zapobiegawcza” epidemia cholery na niespotykaną skalę nadal będzie zabijać.

Gotowość Saudyjczyków do sprowadzenia takiej nędzy na ludność cywilną w ramach konfliktu zbrojnego jest kolejną oznaką niebezpieczeństwa związanego z nabyciem zdolności do produkcji broni jądrowej.

Whitney Webb

Reklama





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz