Emiraty papieskiego absurdu

Papież Franciszek tak bardzo wczuł się w atmosferę dialogu międzyreligijnego, że zapomniał o większości swoich dotychczasowych deklaracji. Zachwycał się więc Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, chwaląc jedno z najbardziej opresyjnych państw świata, w którego więzieniach siedzą opozycjoniści, zaś tak poważani przez Ojca Świętego przybysze z krajów trzeciego świata nie mają niemal żadnych praw.

To właśnie dialog międzyreligijny miał być głównym punktem wizyty Franciszka, który został pierwszym w historii zwierzchnikiem Kościoła katolickiego, jakiemu udało się odwiedzić Półwysep Arabski. W poniedziałek Ojciec Święty spotkał się w Abu Zabi z przedstawicielami innych wyznań religijnych, na czele z szejkiem Ahmedem al-Tajebem, czyli Wielkim Imamem meczetu przy Uniwersytecie Al-Azhar w Kairze, uznawanym za najważniejszą uczelnię teologiczną dla wyznawców sunnickiej wersji islamu.

W deklaracji podpisanej przez uczestników konferencji znajdziemy przesłanie, które skierowane jest do wszystkich osób „wierzących w Boga i ludzkie braterstwo”. Sygnatariusze dokumentu nawołują do zjednoczenia się i współpracy, aby dać przyszłym pokoleniom drogowskaz w sprawach wzajemnego szacunku i prowadzenia dialogu. Wyznawcy chrześcijaństwa oraz islamu powinni, według papieża Franciszka i imama al-Tajeba, promować „kulturę tolerancji, współistnienia i pokoju”.

Takie podejście ma na celu przede wszystkim powstrzymanie rozlewu krwi, związanego z trwającymi obecnie konfliktami, degradacją środowiska, upadkiem kultury i moralności, a także z odejściem od wartości religijnych. Szczególnie ta ostatnia kwestia ma łączyć wyznawców Chrystusa i Mahometa, ponieważ porzucenie wiary według deklaracji prowadzi do pojawienia się „ekstremizmu ateistycznego lub agnostycznego” oraz paradoksalnie do pojawienia się fundamentalizmu religijnego.

Tolerancyjne Emiraty?

Trzeba przyznać, że podpisanie podobnej deklaracji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich może wywoływać pewne zdziwienie, podobnie zresztą jak słowa Franciszka jeszcze sprzed przyjazdu do tego kraju. Papież stwierdził bowiem, że Emiraty to „kraj, który stara się być wzorem dla współistnienia, braterstwa oraz spotkań wyznawców różnych religii i przedstawicieli odmiennych cywilizacji”.

Powierzchowna obserwacja Emiratów rzeczywiście może prowadzić do podobnych wniosków, głównie biorąc pod uwagę standardy panujące w większości państw regionu, a zwłaszcza w sąsiedniej Arabii Saudyjskiej. W ZEA funkcjonują więc kościoły różnych odmian chrześcijaństwa, a około 13 proc. całej populacji kraju stanowią właśnie wyznawcy Chrystusa. Trzeba jednak pamiętać, że w przytłaczającej większości nie są oni obywatelami Emiratów, lecz pracownikami pochodzącymi głównie z innych państw azjatyckich oraz w mniejszym stopniu z Europy.

Tolerancja dla wyznawców Chrystusa kończy się jednak tam, gdzie zaczynają się obostrzenia dotyczące zawierania małżeństw mieszanych. Taką możliwość mają jedynie muzułmanie, którzy mogą poślubić wyznawczynię chrześcijaństwa, lecz przywilej ten nie działa już w drugą stronę. Samo szerzenie wiary innej niż islamska wśród obywateli ZEA jest surowo zabronione, podobnie jak konwersja z islamu na chrześcijaństwo. Nie wspominając o manifestowaniu odmiennej od islamu wiary w przestrzeni publicznej. W najgorszym położeniu znajdują się jednak szyiccy muzułmanie, którzy w ostatnich latach często byli deportowani, co dotyczyło głównie Libańczyków rzekomo mających wspierać Hezbollah.

O tym, że relacje pomiędzy wyznawcami Chrystusa i Mahometa są chłodne, mówił przed wizytą Ojca Świętego jeden z działających tam misjonarzy. Szwajcarski ksiądz Martin Stewen z parafii św. Józefa w Abu Zabi powiedział Radiu Watykańskiemu, że miejscowi muzułmanie nie utrzymują kontaktów z chrześcijanami, zaś sama wizyta Franciszka jest dużym wydarzeniem głównie z powodu samej postaci obecnego papieża, uważanego w Emiratach za niezwykle medialną osobę.

Państwo policyjne

Słowa papieża Franciszka o współistnieniu i tolerancji w ZEA brzmią tym bardziej specyficznie, jeśli uwzględnić obostrzenia związane z zakończonym w ubiegłym tygodniu piłkarskim Pucharem Azji. Jego sensacyjnym triumfatorem okazał się Katar, z którym Emiraty nie utrzymują od prawie dwóch lat stosunków dyplomatycznych. Katarscy kibice woleli więc nie przyjeżdżać na turniej do swojego sąsiada, ponieważ za okazywanie sympatii jego reprezentacji groziła kara do 15 lat więzienia oraz 136 tysięcy dolarów grzywny. Spirala nienawiści wobec Kataru została nakręcona przez władze państwowe tak mocno, iż jego piłkarze po meczu z reprezentacją ZEA zostali obrzuceni butami.

Poza wrogami zewnętrznymi, w Emiratach niemile widziani są również obywatele zaangażowani w jakąkolwiek formę działalności opozycyjnej. W więzieniach odbiegających znacząco od standardów europejskich trzymani są dysydenci, którzy domagali się przede wszystkim reform politycznych i większego zakresu wolności słowa. Najgłośniejszy proces pokazowy w tej sprawie miał miejsce osiem lat temu, kiedy 160 intelektualistów wystosowało oficjalny list do władz, co oczywiście miało związek z wybuchem „arabskiej wiosny”. Część jego sygnatariuszy dość szybko usłyszało zarzuty, natomiast pięciu opozycjonistów zostało skazanych na kilka lat więzienia.

Najbardziej znanym opozycjonistą w ZEA jest Ahmed Mansuur, który był jednym z piątki represjonowanych wówczas osób, a w 2015 roku otrzymał prestiżową w świecie obrońców praw człowieka nagrodę imienia Martina Ennalsa. Dwa lata temu został ponownie aresztowany za „obrazę Zjednoczonych Emiratów Arabskich, próbę niszczenia ich relacji z sąsiadami, rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i nawoływanie do nienawiści”, natomiast obecnie odsiaduje wyrok dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podobnych głośnych przypadków było kilka, przy czym nie wiadomo ile dokładnie osób odsiaduje teraz wyroki więzienia za krytykę poczynań władz w Abu Zabi. Wiadomo jednak, że tamtejsze służby bezpieczeństwa przetrzymują nawet prawników chcących bronić opozycjonistów, zaś same zeznania obciążające inne osoby wymuszane są głównie poprzez tortury i szantaże. W tym kontekście trzeba jednak zaznaczyć, że pod tym względem Emiraty nie wyróżniają się na tle innych państw regionu, gdzie argument siły jest najpopularniejszym sposobem rozwiązywania politycznych sporów.

Monitorowanie „nieprawomyślnych” opinii rozpowszechnianych w sieci internetowej, a przede wszystkim zduszenie w zalążku „arabskiej wiosny” w tym kraju, było możliwe głównie dzięki zastosowaniu najnowszych technik inwigilacyjnych. Po pierwszych protestach w innych państwach arabskich, władze ZEA postanowiły zainwestować w monitoring, aby móc śledzić „niepokojące” zjawiska na ulicach tamtejszych miast. Ponadto tamtejsza policja używa najnowszych zachodnich technologii szpiegowskich, które miano zainstalować na komputerach blisko tysiąca osób podejrzewanych o krytykę prezydenta Chalifa ibn Zajida Al-Nahajjana oraz emirów.

Zinstytucjonalizowany wyzysk

W swoich przemówieniach Franciszek wielokrotnie nawiązywał do nierówności społecznych, które mają pogłębiać się na całym świecie i prowadzić do coraz większego zubożenia wielu społeczeństw. Ojciec Święty zaniepokojony jest zwłaszcza niesprawiedliwą redystrybucją dóbr, ponieważ w jego mniemaniu wytwarzane dobra trafiają jedynie do garstki najbogatszych, żyjących głównie z wyzyskiwania pracy innych osób.

Same Emiraty nie szczędzą jednak pieniędzy swoim obywatelom, mogącym liczyć na rozbudowany system socjalny oraz brak obciążeń fiskalnych, a także na finansowanie studiów na zachodnich uniwersytetach, aby podnosić innowacyjność i konkurencyjność gospodarki mającej powoli uniezależniać się od zysków z ropy.

Trzeba jednak pamiętać, że „rdzenni” mieszkańcy ZEA stanowią obecnie jedynie kilkanaście procent populacji całego kraju, natomiast pozostali jego mieszkańcy to gastarbeiterzy. Przytłaczająca większość z nich nie pochodzi nawet z państw arabskich, lecz z regionów o wiele biedniejszych. Wśród nich znajdują się głównie Afgańczycy, Bengalczycy, Pakistańczycy, Filipińczycy, Hindusi czy Indonezyjczycy, którzy wykonują głównie najprostsze prace. O ich wyzysku od dawna mówią bliskie sercu Franciszka organizacje praw człowieka, zwracające uwagę na zinstytucjonalizowany system niewolnictwa w Emiratach, jednak jak widać nie przeszkodziło to Ojcu Świętemu w zachwalaniu tego państwa.

Wizyta Franciszka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich była wydarzeniem historycznym. Został on pierwszą głową Kościoła katolickiego, która przybyła na Półwysep Arabski, a także podpisał deklarację niezwykle ważną zwłaszcza dla zwolenników ekumenizmu. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że Ojciec Święty wziął udział w kolejnym elemencie kreowania postępowego wizerunku miejscowych emirów.

Marcin Ursyński

Emiraty papieskiego absurdu
5 (100%) 8 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    dls Maverick :

    Jestes katolik?? To sprawdz ponizsze wersety w Biblii, nie len sie!
    1. Bog, nasz Ojciec ma na imie Jehovah (Jahwe). Ksiega Izajasza 42:8 Dlaczego Watykan zabrania uzywania Imienia Boga? (Jeremiasza 23:27). Imie Boga Jehowa lub Jahwe powtarza sie w Biblii 7 tys razy.
    Jezus zna imie Boga i sie nim poslugiwal (Jana 17:25, 26).
    Bog chce abysmy sie zwracali do Niego po imieniu (Psalm 105:1).
    Bog ma na imie Jehowa i jest jeden. Izajasza 45:5-6. W Pismie Sw nie istnieje slowo Trojca Swieta. Pan Jezus nigdy nie powiedzial, ze jest Bogiem.
    2. Dusza nasza jest smiertelna: Ksiega Ezehiela 18:4.
    3. Ksieza powinni miec jedna zone i dzieci: I List do Tymoteusza 3:2 (stad coniektorzy ksieza katoliccy to zboczency, nie przestrzegaja Biblii).
    4. Homoseksualizm jest obrzydlistwem: Ksiega Kaplanska 18:22
    5. Nie wolno jednoczesnie wspolzyc z osobami obydwu plci:
    Ksiega Kaplanska 20:13
    6. Nie bylo trzech kroli tylko Medrcy ze Wschodu: Sw. Mateusza 2:1-3
    Nie przyszli oni do zlobu tylko do domu, gdzie mieszkal Pan Jezus
    majac juz 2 latka: Sw. Mateusza 2:11 (Czemu Watykan to pozmienial..?.)
    7. Pan Jezus mial rodzenstwo: 4 ch braci i 2 siostry:
    Sw. Mateusza 13:54-56. Sw. Marka 3:32-34
    8. Kaplan nie moze pic wina w czasie Mszy: Ksiega Kaplanska 10:9 (!!)
    9. Rozwod, zasady: Ksiega Powtorzonego Prawa 24:1-3 (Jesli zona zdradza, maz jej wrecza list rozwodowy i bez pozwolenia ksiezy ma rozwod).
    10. Nie wolno sie modlic do obrazow, statuetek, wizerunkow:
    Dzieje 17:29, II List do Koryntian 5:7, Ksiega Izajasza 44:17-19
    – masz sie modlic tylko do Boga: Ksiega. Wyjscia 20:4-5.
    11. Glowa Kosciola jest wciaz zywy Jezus Chrystus, nie papiez, patriarcha czy guru:
    List do Kolosan 1:18; List do Efezjan 5:23. W Biblii nie ma takiego slowa: papiez.
    12. Planeta nasza: Ziemia jest niezniszczalna. Ks. Psalmow 104:5
    13. Zwierzeta tez maja dusze: Przyslow: 12:10
    14. Aby ogladac Boga, musisz przejsc przez Jezusa. Jana 14:6.
    W Biblii Swietej nie ma takich slow jak: Trojca Sw, papiez, czysciec. To tylko czesc prawdy wynikajacej z Biblii Swietej.