14 lipca 1894 roku we Lwowie reprezentacje miejscowych i krakowskich sokolników rozegrały pierwszy udokumentowany międzymiastowy mecz piłki nożnej na ziemiach polskich.
Spotkanie trwało zaledwie sześć minut i zakończyło się po bramce 16-letniego Włodzimierza Chomickiego.
16 lipca 1943 roku oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii, wspierane przez miejscowe bojówki SKW – Samoobronne Kuszczowe Widdiły – rozpoczęły trzydniowy atak na polski ośrodek samoobrony obejmujący Hutę Stepańską, Wyrkę i okoliczne miejscowości w powiecie kostopolskim województwa wołyńskiego.
Polacy zorganizowali samoobronę w Hucie Stepańskiej i Wyrce już w lutym 1943 roku, gdy nasilały się napady nacjonalistów ukraińskich. Początkowo mieszkańcy pełnili nocne warty i przygotowywali umocnienia wokół wsi. Z czasem obronę wzmocnili żołnierze Armii Krajowej.
Wiosną 1943 roku do Wyrki przybył por. Władysław Kochański „Bomba”, cichociemny skierowany na Wołyń w celu odbudowania struktur polskiej konspiracji. Objął dowództwo miejscowej samoobrony, a podczas lipcowych walk stał się jednym z głównych dowódców całego ośrodka.
W nocy z 14 na 15 lipca 1938 roku w kościele Świętej Trójcy w Wołczynie złożono szczątki Stanisława Augusta Poniatowskiego.
Ostatni król Rzeczypospolitej powrócił do Polski po 140 latach, lecz jego ponowny pogrzeb odbył się w tajemnicy, bez uroczystości państwowych, nabożeństwa i udziału społeczeństwa.
Stanisław August zmarł 12 lutego 1798 roku w Petersburgu, gdzie przebywał po abdykacji i upadku Rzeczypospolitej. Car Paweł I urządził mu uroczysty pogrzeb należny monarsze. Ciało króla złożono w krypcie katolickiego kościoła św. Katarzyny.
14 lipca 1943 roku w gromadzie Kołodno, obejmującej wsie Kołodno-Lisowszczyzna i Kołodno-Siedlisko w powiecie krzemienieckim na Wołyniu, oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), przy wsparciu części miejscowej ludności, dokonały brutalnego mordu na polskich mieszkańcach. W ciągu zaledwie kilku godzin zginęło od 320 do 500 osób.
Kołodno było wsią zamieszkaną przez ludność polską i ukraińską, przy czym około 60 proc. mieszkańców stanowili Polacy. Niektórzy z nich byli wyznania prawosławnego, co jednak nie uchroniło ich przed tragedią.
Od jesieni 1942 roku Polacy doświadczali coraz większego terroru ze strony ukraińskich nacjonalistów – wymuszano na nich dostawy żywności, dochodziło do napaści i morderstw. Zorganizowana samoobrona nie powstała, ponieważ wielu zdolnych do walki mężczyzn wywieziono na roboty przymusowe do III Rzeszy.
16 lipca 1980 roku rozpoczął się strajk pracowników Lokomotywowni Lublin, jeden z najważniejszych epizodów fali protestów robotniczych nazwanej Lubelskim Lipcem.
W ciągu kilku dni strajki sparaliżowały lubelski węzeł kolejowy, komunikację miejską i transport zaopatrujący sklepy. Choć protestów nie koordynował wspólny komitet, w praktyce przybrały one charakter strajku powszechnego.
Bezpośrednią przyczyną robotniczego buntu była podwyżka cen niektórych gatunków mięsa i wędlin, wprowadzana od 1 lipca w bufetach i stołówkach zakładowych. Decyzja zapadła w czasie pogłębiającego się kryzysu gospodarczego PRL, niedoborów towarów i narastającego niezadowolenia społecznego. Pierwsze protesty wybuchły między innymi w Mielcu, Poznaniu i Ursusie, jednak największą skalę osiągnęły na Lubelszczyźnie.
Zjazd wiedeński, który rozpoczął się 15 lipca 1515 roku i trwał do 26 lipca, należał do najważniejszych spotkań dyplomatycznych w dziejach nowożytnej Europy Środkowej.
W rozmowach uczestniczyli trzej monarchowie: cesarz Maksymilian I Habsburg, król Polski i wielki książę litewski Zygmunt I Stary oraz jego brat, król Czech i Węgier Władysław II Jagiellończyk. Rokowania rozpoczęły się w Preszburgu, dzisiejszej Bratysławie, a ich zasadnicza część odbyła się w Wiedniu.
Głównym celem Zygmunta Starego było doprowadzenie do zerwania współpracy Maksymiliana I z Moskwą i zakonem krzyżackim oraz osłabienie porozumienia wymierzonego w państwa rządzone przez Jagiellonów. Władcy tej dynastii stanowili wówczas, obok Habsburgów, najpotężniejszą siłę polityczną w Europie Środkowej.














