5 maja 1945 roku wojska 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka doprowadziły do kapitulacji jednej z najważniejszych baz Kriegsmarine — Wilhelmshaven.

Kapitulację jednej z najważniejszych baz Kriegsmarine przyjął, w imieniu dowódcy dywizji, płk Antoni Grudziński. Następnego dnia oddziały polskie zajęły miasto i port, kończąc symbolicznie długi szlak bojowy przez Francję, Belgię, Holandię i Niemcy.

Bitwa o Wilhelmshaven trwała od 24 kwietnia. W trudnym, podmokłym terenie Niziny Fryzyjskiej Polacy walczyli ramię w ramię z siłami kanadyjskimi, zmagając się z zaciekłą obroną niemiecką. „Nie byłoby przesadą określić, że topiliśmy się w błocie, szczególnie czołgi i działa samobieżne, zrywające gąsienicami cienką warstwę torfu i zagłębiające się w ciemną maź błota. Rzeka Leda okazała się rzeką bardziej bagnistą niż jakakolwiek na naszym Polesiu” – pisał generał Maczek.

Dywizja gen. Maczka uchodziła za „czarną” lub „diabelską”. „Jak Niemcy dowiedzieli się, że idzie polska dywizja, to wszystko uciekało. Tam, gdzie myśmy przejeżdżali przez wioski, to puste były. Nigdzie nie było żadnego cywila. […] Tak się nas bali, że chowali się po kątach, po lasach, w bunkrach przez siebie wykopanych” – wspominał po latach Roman Lipiński.

5 maja, po 11 dniach walk, Niemcy skapitulowali. Ze strony polskiej kapitulację odebrał płk Antoni Grudziński. Polacy zdobyli ogromne ilości broni i amunicji oraz przyjęli kapitulację niemieckiej m.in. dowództwa twierdzy i bazy Kriegsmarine, floty „Ostfriesland” oraz licznych niemieckich związków i oddziałów. Do niewoli trafiło 34 tysiące żołnierzy. Przejęliśmy też m.in. 3 krążowniki i 18 okrętów podwodnych. Nad Wilhelmshaven zawisła polska flaga.

Było to zwieńczenie długiego, zwycięskiego marszu 1 Dywizji Pancernej. W latach 1944–1945 dywizja generała Maczka przebyła około 1800 kilometrów, prowadząc działania bojowe na terytorium Francji, Belgii, Holandii i Niemiec. Straty własne wyniosły ponad 5100 zabitych i rannych. W trakcie kampanii w Europie Zachodniej do niewoli żołnierzy 1 Dywizji Pancernej trafiło ponad 52 tysiące żołnierzy Wehrmachtu.

Czytaj też:

Aż dziw, jak trudne były powojenne losy naszego generała. Od 1945 roku, w wyniku nawiązania stosunków dyplomatycznych między Wielką Brytanią a komunistycznym rządem w Warszawie, został on pozbawiony uprawnień i świadczeń przysługujących żołnierzom sił alianckich. W 1949 roku otrzymał jednorazowe wsparcie finansowe od rządu brytyjskiego (większość środków jako pożyczkę), co umożliwiło mu zakup mieszkania w edynburskiej dzielnicy Marchmont.

Żeby się utrzymać i spłacić długi, musiał zarabiać. Pracował m.in. jako robotnik, sprzedawca w sklepie prowadzonym przez byłego żołnierza ze swojej jednostki oraz barman w edynburskich hotelach Dorchester, Grosvenor i Learmonth (założonym przez jego byłego podkomendnego, sierżanta Jana S. Tomasika). W latach 1957–1959 pełnił funkcję menedżera w Edinburgh Sports Club, klubie squashowym w stolicy Szkocji.

Kresy.pl / MuzHP

Tagi: , , ,
forma płatności