Cztery tysiące Polaków przeciw czterdziestu tysiącom Moskwiczan. Bitwa pod Newlem

Bitwa pod Newlem, stoczona 19 sierpnia 1562 roku, była jednym z najbardziej imponujących epizodów pierwszej wojny północnej, toczonej o panowanie nad Morzem Bałtyckim.

Konflikt, zapoczątkowany w 1558 roku moskiewskim atakiem na Inflanty, w krótkim czasie objął Polskę i Litwę, a następnie Danię i Szwecję. Dla cara Iwana Groźnego była to wojna o strategicznym znaczeniu – chodziło zarówno o dostęp do Bałtyku, jak i o odzyskanie ziem ruskich utraconych na rzecz Litwy. Po sekularyzacji Inflant (1561) i oddaniu ich władzy Zygmunta Augusta sytuacja na froncie jeszcze bardziej się zaostrzyła.

Czytaj też: Armia polsko-litewska w bitwie pod Newlem 1562

Kiedy w 1562 roku polsko-litewska armia opanowała przygraniczny Wieliż, otworzyła sobie drogę do dalszych działań ofensywnych przeciwko Moskwie, lecz jednocześnie sprowokowała gwałtowną odpowiedź Iwana Groźnego.

Przeciwko czterotysięcznemu korpusowi Stanisława Leśniowolskiego (w którym, jak wynika z przekazów, tylko 1500 osób było regularnymi żołnierzami) podeszła ogromna, licząca nawet ok. 45 tysięcy ludzi armia rosyjsko-tatarska, dowodzona przez kniazia Andrzeja Kurbskiego. Trzeba jednak zaznaczyć, że i w tej masie jedynie około 15 tysięcy stanowiły regularne oddziały zdolne do skutecznej walki. Tak czy owak: przeciwników było około dziesięciokrotnie więcej.

Leśniowolski, świadomy dysproporcji sił, wybrał dla swojego obozu pozycję trudną do zdobycia, otoczoną wodami i bagnami, a nocą kazał rozpalić liczne ogniska, by sprawiać wrażenie znacznie większej armii. Rankiem Rosjanie rozpoczęli atak, stosując charakterystyczną dla wojsk tatarskich taktykę ostrzału strzałami, lecz unikali walki wręcz. Polacy odpowiadali szarżami ciężkiej jazdy oraz ostrzałem artyleryjskim z lekkich działek, które skutecznie osłabiały przeciwnika. Korzystne ukształtowanie terenu, sprzyjające obrońcom, pozwoliło odeprzeć wszystkie szturmy.

W polskiej tradycji zwycięstwo to urasta do rangi niemal cudownego – podkreślano, że polsko-litewscy żołnierze rozbili wojska nawet dziesięciokrotnie liczniejsze. Źródła rosyjskie natomiast marginalizowały znaczenie starcia, uznając je za niewielką potyczkę. Prawda zapewne leży pośrodku: była to bitwa ważna taktycznie, pokazująca skuteczność polskiej jazdy i dobrego dowodzenia, ale nie mająca większego wpływu na dalsze losy wojny.

Czytaj też: Dr Radosław Sikora o bitwie pod Newlem

Wobec nadejścia nowej, silnej armii moskiewskiej, Leśniowolski wycofał swoje wojska w kierunku Jezierzyszcz. Choć przeciwnik nie podjął już ataku, zwycięstwo pod Newlem nie zatrzymało dalszej ofensywy Iwana Groźnego. W kolejnym roku Moskwa zdobyła Połock, a dopiero energiczne działania Stefana Batorego w latach 70. XVI wieku pozwoliły Polsce i Litwie odzyskać utracone ziemie.

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności