6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

    • radoslaw-sikora
      radoslaw-sikora :

      Słabemu bądź leniwemu pozostaje wiara w sojusze. To, co nam dzisiaj. Oszukujemy się, że ktoś stanie w naszej obronie w razie agresji na nasz kraj, podczas gdy członkostwo w NATO nie daje takiej gwarancji. Ono zobowiązuje sojuszników jedynie do tego, aby udzielić nam pomocy w zakresie i formie, jaką sojusznicy uznają za stosowną. Czyli jeśli na Polskę napadnie dajmy na to Rosja, to sojusznicy mogą uznać, że w tej sytuacji odpowiednią dla nas pomocą będzie wysłanie koców naszym żołnierzom. I będzie to wypełnienie zobowiązań sojuszniczych.
      Jedynym zabezpieczeniem kraju była i jest jego własna armia, ludność i gospodarka. W ostatnich latach przed II WŚ Polska wydawała na wojsko około 45% swojego budżetu (dla porównania – dzisiaj jest to 1,95% i będzie mniej, bo po nowelizacji budżetu odebrano wojsku 3 mld złotych). Dzisiaj w porównaniu z tamtym okresem, nie robimy nic, aby zabezpieczyć nasze granice. No ale czego się można spodziewać po społeczeństwie, które dobrowolnie oddało swą niepodległość na rzecz Brukseli?

      • amstaf358
        amstaf358 :

        Niestety przez krótko wzroczną politykę Naszego rządu straciliśmy bezpowrotnie kilka bezcennych lat,licząc na amerykanów że osłonią nas swoją tarczą antyrakietową,a oni i tak wypieli się na nas,dopiero nie dawno Komorowski zrozumiał że możemy liczyć tylko na siebie i rozwijać własne systemy obronno -rakietowe,na armię muszą isć środki daleko większe niż dotychczas, bo poziom nasycenia nowoczesnym sprzętem jest jak prawie zawsze, żenująco niski,nigdy w całej naszej histori nie mieliśmy dość broni i amunicji ,tylko krwi nadmiernie szafowanej nie szczędził nikt. Musimy mieć taką armię żeby potencjalnemu agresorowi nie opłacało się nas atakować…….

      • wincentypol
        wincentypol :

        Panie Sikora czy na podstawie swoich badań jest Pan w stanie stwierdzić że istniało jakiekolwiek inne rozwiązanie ? .Według mojej wiedzy nie było żadnej innej alternatywy .Na wszystkich granicach mieliśmy wrogo nastawione Państwa.

        • wincentypol
          wincentypol :

          Panie Sikora czy na podstawie swoich badań jest Pan w stanie stwierdzić że istniało jakiekolwiek inne rozwiązanie ? .Według mojej wiedzy nie było żadnej innej alternatywy .Na wszystkich granicach mieliśmy wrogo nastawione Państwa.

        • radoslaw-sikora
          radoslaw-sikora :

          Nie jestem historykiem IIWŚ, więc nie mam zamiaru się wymądrzać, choć czytałem swego czasu trochę na ten temat. Między innymi wspomnienia / rozważania szefa sztabu głównego wojska polskiego, gen. Wacława Stachiewicza. I jego argumenty brzmią dosyć przekonywająco. Czyli chyba faktycznie nie było lepszej alternatywy dla Polski. Ale w tej materii powinni się wypowiedzieć ludzie lepiej obeznani z tematem.