Bitwa pod Grunwaldem z 15 lipca 1410 roku to najsłynniejsze starcie w historii Polski.
Liczebność obu armii pozostaje przedmiotem sporów historyków. Według jednej z najczęściej przyjmowanych rekonstrukcji wojska Zakonu Krzyżackiego pod dowództwem wielkiego mistrza Ulryka von Jungingena liczyły około 15 tys. zbrojnych. Naprzeciwko nich stanęła armia Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego dowodzona przez króla Władysława Jagiełłę i wielkiego księcia Witolda. Wojska polskie liczyły około 20 tys. ludzi, natomiast oddziały litewskie, ruskie i tatarskie około 10 tys.
Rankiem 15 lipca 1410 roku armia polsko-litewska wyruszyła spod Dąbrówna na wschód. Po przejściu przez Jankowice i Gardyny dotarła około godziny ósmej w okolice Ulnowa nad jeziorem Łubień. Tam Władysław Jagiełło zatrzymał wojsko i polecił rozstawić namiot do mszy.
Zjazd wiedeński, który rozpoczął się 15 lipca 1515 roku i trwał do 26 lipca, należał do najważniejszych spotkań dyplomatycznych w dziejach nowożytnej Europy Środkowej.
W rozmowach uczestniczyli trzej monarchowie: cesarz Maksymilian I Habsburg, król Polski i wielki książę litewski Zygmunt I Stary oraz jego brat, król Czech i Węgier Władysław II Jagiellończyk. Rokowania rozpoczęły się w Preszburgu, dzisiejszej Bratysławie, a ich zasadnicza część odbyła się w Wiedniu.
Głównym celem Zygmunta Starego było doprowadzenie do zerwania współpracy Maksymiliana I z Moskwą i zakonem krzyżackim oraz osłabienie porozumienia wymierzonego w państwa rządzone przez Jagiellonów. Władcy tej dynastii stanowili wówczas, obok Habsburgów, najpotężniejszą siłę polityczną w Europie Środkowej.
16 lipca 1980 roku rozpoczął się strajk pracowników Lokomotywowni Lublin, jeden z najważniejszych epizodów fali protestów robotniczych nazwanej Lubelskim Lipcem.
W ciągu kilku dni strajki sparaliżowały lubelski węzeł kolejowy, komunikację miejską i transport zaopatrujący sklepy. Choć protestów nie koordynował wspólny komitet, w praktyce przybrały one charakter strajku powszechnego.
Bezpośrednią przyczyną robotniczego buntu była podwyżka cen niektórych gatunków mięsa i wędlin, wprowadzana od 1 lipca w bufetach i stołówkach zakładowych. Decyzja zapadła w czasie pogłębiającego się kryzysu gospodarczego PRL, niedoborów towarów i narastającego niezadowolenia społecznego. Pierwsze protesty wybuchły między innymi w Mielcu, Poznaniu i Ursusie, jednak największą skalę osiągnęły na Lubelszczyźnie.
W nocy z 14 na 15 lipca 1946 roku UPA zaatakowała Wołkowyję w powiecie leskim, mordując polskich mieszkańców wsi.
Liczba ofiar pozostaje sporna. Baza IPN podaje 36 zamordowanych mieszkańców i dwóch zabitych żołnierzy, natomiast według innych ustaleń zginęło 15 cywilów oraz oficer WOP.
Zbrodnia była kolejnym ogniwem spirali odwetu. W maju żołnierze uczestniczący w akcji wysiedleńczej mieli zabić w Terce trzech Ukraińców; następnie UPA uprowadziła pięciu mieszkańców pod zarzutem współpracy z polskimi władzami i zamordowała czterech z nich. W odpowiedzi 8 lipca żołnierze Wojsk Ochrony Pogranicza dokonali w Terce masakry 31 ukraińskich cywilów. Ofiarami WOP byli mężczyźni, kobiety i dzieci. Część osób zapędzono do domu, ostrzelano, obrzucono granatami, a budynek podpalono.
14 lipca 1943 roku w gromadzie Kołodno, obejmującej wsie Kołodno-Lisowszczyzna i Kołodno-Siedlisko w powiecie krzemienieckim na Wołyniu, oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), przy wsparciu części miejscowej ludności, dokonały brutalnego mordu na polskich mieszkańcach. W ciągu zaledwie kilku godzin zginęło od 320 do 500 osób.
Kołodno było wsią zamieszkaną przez ludność polską i ukraińską, przy czym około 60 proc. mieszkańców stanowili Polacy. Niektórzy z nich byli wyznania prawosławnego, co jednak nie uchroniło ich przed tragedią.
Od jesieni 1942 roku Polacy doświadczali coraz większego terroru ze strony ukraińskich nacjonalistów – wymuszano na nich dostawy żywności, dochodziło do napaści i morderstw. Zorganizowana samoobrona nie powstała, ponieważ wielu zdolnych do walki mężczyzn wywieziono na roboty przymusowe do III Rzeszy.
16 lipca 1933 roku o godz. 21:15 rozgłośnia Polskiego Radia we Lwowie nadała pierwszy ogólnopolski odcinek audycji „Wesoła Lwowska Fala”.
Program, który łączył radiowy kabaret, piosenkę, satyrę i miejscowy folklor, stał się jednym z największych fenomenów kulturalnych II Rzeczypospolitej.
Początki audycji sięgały 23 października 1932 roku. Wówczas lwowska rozgłośnia wyemitowała „Wesołą Lwowską Niedzielę” – kilkugodzinny program wypełniony lekką muzyką, dowcipami, skeczami i piosenkami. Za jego koncepcją stał dyrektor rozgłośni Juliusz Petry, który chciał stworzyć audycję odwołującą się do miejscowych tradycji, lwowskiej gwary i charakterystycznego humoru miasta. Formułę programu opracował Wiktor Budzyński, jego kierownik artystyczny i autor większości tekstów.















