Carski pobór i polski bunt. Branka Wielopolskiego

W nocy z 14 na 15 stycznia 1863 roku władze carskie, działając na polecenie margrabiego Aleksandra Wielopolskiego, przeprowadziły w Warszawie i innych miastach Królestwa Polskiego nadzwyczajny pobór do armii rosyjskiej, znany jako branka. Wydarzenie w ciągu kilku dni doprowadziło do wybuchu Powstania Styczniowego.

Służba trwała około 20 lat

Branka wzburzyła polskie społeczeństwo, ponieważ nie była zwykłym poborem wojskowym, lecz akcją represyjną wymierzoną w środowiska patriotyczne. Poborem planowano objąć około 8 tysięcy osób z kręgu podejrzewanych o działalność konspiracyjną, mieszkających głównie w miastach, przede wszystkim w Warszawie.

Rekrutów nie wybierano drogą losowania, lecz na podstawie imiennych list, przygotowanych przez policję i administrację. Trafiali na nie przede wszystkim młodzi ludzie podejrzewani o udział w konspiracji, manifestacjach i działalności niepodległościowej. Chłopów i właścicieli ziemskich w dużej mierze wyłączono z poboru, co podkreślało selektywny, polityczny charakter tej akcji.

Dla zatrzymanych młodych mężczyzn wcielenie do armii carskiej oznaczało w praktyce społeczną i osobistą katastrofę. Służba wojskowa w Imperium Rosyjskim trwała nawet do 20–25 lat i odbywała się zwykle na drugim krańcu ogromnego państwa – na Kaukazie, w Azji Środkowej lub na Syberii. Warunki były skrajnie ciężkie: brutalna dyscyplina, nędzne wyżywienie, choroby i wysoka śmiertelność sprawiały, że większość rekrutów nigdy nie wracała do domu. Dla rodzin oznaczało to utratę syna, dla narzeczonych i żon – koniec wspólnego życia, a dla lokalnych społeczności – rozpad naturalnych więzi.

Wielopolski chciał symbiozy z Rosją

Decyzja o przeprowadzeniu branki była bezpośrednio związana z polityką Aleksandra Wielopolskiego, który od połowy 1862 roku stał na czele cywilnego rządu Królestwa Polskiego. Wielopolski był przekonany, że kolejne powstanie zakończy się klęską, tak jak w 1831 roku, i że jedyną realną drogą do poprawy losu Polaków są reformy przeprowadzane za zgodą Petersburga. W ciągu kilkunastu miesięcy wprowadził polonizację administracji, rozszerzył użycie języka polskiego, zreformował szkolnictwo, powołał w Warszawie Szkołę Główną i rozpoczął zmiany w stosunkach włościańskich i w samorządzie.

Jednocześnie Wielopolski widział, że w miastach i wśród młodzieży narasta ruch spiskowy, który przygotowuje zbrojne wystąpienie. Brankę uznał za narzędzie chirurgiczne: miała „wyciąć” z organizmu społeczeństwa najbardziej aktywnych konspiratorów i w ten sposób uniemożliwić wybuch powstania. Liczył, że po krótkim okresie represji będzie mógł spokojnie kontynuować program reform pod auspicjami cara.

Skutki odwrotne od zamierzonych

W praktyce stało się dokładnie odwrotnie. Sama akcja poborowa zakończyła się połowicznym fiaskiem – wielu młodych ludzi zdołało się ukryć lub uciec z miast – ale jej polityczny skutek był druzgocący. Branka została odebrana jako akt zdrady narodowej, ponieważ Polak, stojący na czele rządu Królestwa, użył aparatu carskiego do uderzenia w polską młodzież. W ciągu kilku dni Komitet Centralny Narodowy zdecydował o rozpoczęciu walki zbrojnej, a 22 stycznia 1863 roku wybuchło Powstanie Styczniowe.

Decyzja na trwałe zrujnowała także wizerunek samego margrabiego, który w polskiej pamięci historycznej został zapamiętany przede wszystkim jako zdrajca i autor branki – człowiek, którego decyzja stała się iskrą zapalną jednego z najtragiczniejszych, ale i najbardziej symbolicznych zrywów w dziejach Polski.

Kresy.pl / PAP

Czytaj też esej Stanisława Cata–Mackiewicza: W czerwcu 1862 roku namiestnikiem Królestwa Polskiego został brat cesarza Wielki Książę Konstanty Mikołajewicz, a naczelnikiem rządu cywilnego margrabia Aleksander Wielopolski. Był to zenit dobrych uczuć cesarstwa rosyjskiego w stosunku do Polaków w okresie pomiędzy stłumieniem powstania listopadowego a upadkiem cesarstwa w 1917 roku.

Tagi: , , ,
forma płatności