30 marca 1940 roku w rejonie Huciska na Kielecczyźnie doszło do starcia oddziału mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala” z niemieckimi siłami policyjnymi. Była to jedna z najważniejszych potyczek polskiego oporu w pierwszych miesiącach okupacji.

Oddział Wydzielony Wojska Polskiego był wyjątkową formacją – jedyną większą jednostką, która po klęsce kampanii 1939 roku kontynuowała walkę w sposób jawny, zachowując strukturę regularnego wojska. W lutym i na początku marca 1940 roku, podczas postoju w Gałkach, oddział rozrósł się do około 300 żołnierzy, podzielonych na piechotę i kawalerię.

Czytaj też: „Rozkazy takowe mam w dupie”. „Hubal” stworzył pierwszy oddział partyzancki II wojny światowej

Sytuacja zmieniła się w połowie marca, gdy do oddziału przybył wysłannik Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej, płk Leopold Okulicki, z rozkazem jego rozwiązania. W obawie przed niemieckimi represjami wobec ludności cywilnej zalecono przejście do konspiracji. Większość żołnierzy podporządkowała się tej decyzji i zasiliła struktury ZWZ. Przy „Hubalu” pozostało około 70 ludzi – najbardziej zdeterminowanych, gotowych kontynuować walkę w otwartym polu. To właśnie ten zmniejszony oddział stoczył 30 marca zwycięski bój pod Huciskiem.

Przeciwko hubalczykom Niemcy skierowali znaczne siły. W skali całej operacji było to ponad 5 tys. żołnierzy SS, Wehrmachtu i policji, natomiast bezpośrednio w starciu uczestniczył 51. batalion policji porządkowej.

Walki rozpoczęły się rano. Niemieckie natarcie zostało odparte, a kontratak polskiej piechoty i kawalerii zmusił przeciwnika do odwrotu. Straty niemieckie oceniane są na około 100 zabitych i rannych. Po stronie polskiej zginęło 11 żołnierzy, 10 zostało rannych, a 2 uznano za zaginionych.

Zwycięstwo miało jednak dramatyczne konsekwencje dla ludności cywilnej. W odwecie za działania oddziału Niemcy przeprowadzili tzw. pacyfikacje hubalowskie – akcję represyjną obejmującą od 30 marca do 11 kwietnia 1940 roku co najmniej 31 miejscowości. Mordowano mieszkańców podejrzewanych o pomoc partyzantom, palono zabudowania i niszczono całe wsie. Łącznie zginęło około 712 osób, a setki gospodarstw zostały zniszczone.

Jedną z najtragiczniejszych była pacyfikacja Skłobów, gdzie 11 kwietnia zamordowano 265 mężczyzn. Podobne zbrodnie miały miejsce w Gałkach, Hucisku i Szałasie Starym.

Mjr Dobrzański głęboko przeżył niemieckie represje wobec ludności cywilnej. Świadomy, że obecność jego oddziału sprowadza odwet na mieszkańców, podjął próbę wycofania się w bardziej odludne rejony, aby ograniczyć zasięg pacyfikacji.

Dalsze walki doprowadziły do stopniowego rozproszenia oddziału. 30 kwietnia 1940 roku mjr „Hubal” zginął w niemieckiej zasadzce pod Anielinem, kończąc historię jednej z najbardziej symbolicznych formacji polskiego oporu zbrojnego początku okupacji. Jego ciało zostało zbezczeszczone, a miejsce pochówku do dziś pozostaje nieznane. Jedna z najnowszych propozycji głosi, że Hubal mógł zostać pochowany w kościele św. Idziego w Inowłodzu, w krypcie pod chórem.

Kresy.pl / PAP / Przystanek Historia

Tagi: , , ,
forma płatności