Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
28 czerwca 1660 roku pod Połonką, w Wielkim Księstwie Litewskim, wojska Rzeczypospolitej dowodzone przez hetmana wielkiego litewskiego Pawła Jana Sapiehę oraz wojewodę ruskiego Stefana Czarnieckiego rozbiły armię rosyjską księcia Iwana Chowańskiego.
Było to jedno z najważniejszych zwycięstw odniesionych przez Rzeczpospolitą w czasie wojny polsko-rosyjskiej z lat 1654–1667.
Bitwa rozegrała się w momencie, gdy sytuacja Wielkiego Księstwa Litewskiego pozostawała bardzo trudna. Wojska moskiewskie od kilku lat zajmowały znaczną część ziem litewskich, a Chowański oblegał Lachowicze, jedną z ważniejszych twierdz regionu.
29 czerwca 1944 roku w Warszawie żołnierze 1. kompanii „Maciek” batalionu „Zośka” Kedywu KG AK przeprowadzili akcję „Jan Boży”, uwalniając kilkunastu więźniów politycznych ze Szpitala św. Jana Bożego przy ul. Bonifraterskiej.
Szpital należał do zespołu budynków związanych z warszawskimi bonifratrami. Historia tej placówki sięgała XVII wieku, a jej początki wiązały się z fundacją kościoła, klasztoru i przytułku dla bonifratrów. W kolejnych stuleciach szpital św. Jana Bożego stał się jedną z ważnych warszawskich placówek leczniczych, kojarzoną szczególnie z opieką nad chorymi psychicznie. W czasie okupacji niemieckiej trafiali tam również ranni i postrzeleni więźniowie, w tym więźniowie Pawiaka.
Czerwcowa akcja nie była pierwszą operacją polskiego podziemia w tym miejscu. Pod koniec kwietnia 1944 roku ze szpitala wydobyto Benedykta Sylwestrowicza ps. „As”, a 11 czerwca uwolniono kolejnych 15 polskich więźniów. Wśród osób planujących tę drugą akcję był Kazimierz Moczarski, późniejszy autor „Rozmów z katem”.
29 czerwca 1939 roku, według części opracowań, pierwsi polscy ochotnicy określani jako „żywe torpedy” złożyli przysięgę gotowości do udziału w straceńczych misjach na wypadek wojny z Niemcami.
Akcja narodziła się kilka tygodni wcześniej, w atmosferze narastającego zagrożenia ze strony III Rzeszy. Po wypowiedzeniu przez Adolfa Hitlera polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy w polskiej prasie ukazał się apel wzywający ochotników gotowych oddać życie za Ojczyznę jako „żywe torpedy”, „żywe bomby” lub „żywe miny”. Autorami wezwania byli Władysław Bożyczko oraz Edward i Leon Lutostańscy.
„Proszę zamieścić nasz list otwarty w swoim piśmie, ponieważ chcemy dać swoją odpowiedź Hitlerowi na jego żądania. Otóż ja i moi dwaj szwagrowie wzywamy wszystkich tych Polaków, co chcą niezwłocznie oddać życie za Ojczyznę w charakterze żywych torped, żywych bomb, w charakterze żywych min przeciwpancernych. Do tego celu nie są potrzebni ludzie zupełnie zdrowi. Muszą to być ludzie silni duchem. Nie wątpimy, iż takich ochotników zgłosi się tysiące, a te tysiące spowodują u wroga straty liczone w setkach tysięcy ludzi i w milionach złotych. [...] W ten sposób chcemy oddać nasze życie w ręce Marszałka Polski Śmigłego-Rydza” — pisali autorzy odezwy.
30 czerwca 1794 roku w Paryżu została zgilotynowana Rozalia z Chodkiewiczów Lubomirska, polska arystokratka oskarżona przez francuski Trybunał Rewolucyjny o działalność kontrrewolucyjną. Uchodzi za jedyną Polkę zgilotynowaną podczas Rewolucji Francuskiej.
Była córką hrabiego Jana Mikołaja Chodkiewicza i Marii Ludwiki z Rzewuskich. Urodziła się 16 września 1768 roku w Czarnobylu. W 1785 roku poślubiła księcia Aleksandra Lubomirskiego, kasztelana kijowskiego. Należała do jednego z najznaczniejszych rodów dawnej Rzeczypospolitej, a w późniejszej tradycji zapamiętano ją jako „Różyczkę z Czarnobyla”.
Lubomirska nie była jedyną osobą polskiego pochodzenia straconą w rewolucyjnej Francji, ponieważ w maju 1793 roku zgilotynowano także Józefa Miączyńskiego, konfederata barskiego i generała w służbie francuskiej. W przypadku Rozalii chodzi jednak o jedyną kobietę z Polski, która została postawiona przed Trybunałem Rewolucyjnym i ścięta na gilotynie.
28 czerwca 1919 roku w Pałacu Wersalskim pod Paryżem podpisano traktat pokojowy z Niemcami, najważniejszy z układów kończących I wojnę światową. W imieniu odrodzonej Polski podpisy pod dokumentem złożyli Roman Dmowski i Ignacy Jan Paderewski.
Miejsce podpisania traktatu miało znaczenie symboliczne. Wersal był siedzibą francuskich królów, ale także miejscem, w którym w 1871 roku, po klęsce Francji w wojnie z Prusami, ogłoszono powstanie Cesarstwa Niemieckiego. W 1919 roku role się odwróciły: pokonane Niemcy musiały przyjąć warunki narzucone przez zwycięskie mocarstwa.
I wojna światowa, rozpoczęta w 1914 roku, przyniosła Europie zniszczenia na skalę nieznaną wcześniej. Zginęło około 9 mln żołnierzy, około 20 mln zostało rannych, a miliony cywilów doświadczyły głodu, przesiedleń i upadku dawnych struktur państwowych. Wojna doprowadziła do rozpadu czterech imperiów: niemieckiego, austro-węgierskiego, rosyjskiego i osmańskiego.
28 czerwca 1651 roku pod Beresteczkiem na Wołyniu rozpoczęła się jedna z największych i najważniejszych bitew powstania Chmielnickiego.
Starcie wojsk Rzeczypospolitej z siłami kozacko-tatarskimi przeszło do historii zarówno ze względu na skalę, jak i z powodu wielkiego zwycięstwa odniesionego przez armię dowodzoną przez króla Jana Kazimierza.
Beresteczko zakończyło serię klęsk i niepowodzeń wojsk polskich w wojnie z Kozakami. Króla wspomagali m.in. hetman wielki koronny Mikołaj Potocki, hetman polny koronny Marcin Kalinowski, książę Jeremi Wiśniowiecki, Aleksander Koniecpolski, Jerzy Sebastian Lubomirski oraz Stefan Czarniecki.
30 czerwca naznaczył los „Grota”. Tego dnia został dowódcą ZWZ, a trzy lata później wpadł w ręce gestapo