Wicepremier W. Kosiniak-Kamysz oraz wiceministrowie: Cezary Tomczyk, Paweł Bejda, Paweł Zalewski i  Stanisław Wziątek poinformowali podczas konferencji prasowej o planowanych przedsięwzięciach resortu obrony narodowej. Wśród podpisanych umów zabrakło jednak wozów piechoty BWP Borsuk, których projekt pojawił się jeszcze 2014 roku.

Konferencję rozpoczął szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz słowami, że Polska już teraz należy do czołówki państw, które przeznaczają na zbrojenia najwięcej pieniędzy. Aktualnie jako kraj wydajemy 4,2 proc. PKB, a w przyszłym roku będzie to 4,7 proc. PKB, co przekłada się na 186,6 miliardów złotych. Szef MON dodał, że polska armia stała się trzecią siłą w Europie. 

Następnie głos zabrał Paweł Bejda, który zapowiedział modernizację sprzętu zakupionego z Korei Południowej przez poprzedni rząd jak czołgi, armatohaubice, a także samoloty szkolno-bojowe.

„Nastąpi szybsza dostawa spolonizowanych czołgów K2. Modernizacja będzie zakładała polskiej produkcji zawieszenie, automat ładowania. W Polsce również będą prowadzone spawania podwozia oraz produkcja armaty, a także będą montowane wszystkie instalacje elektryczne i elektroniczne” – stwierdził wiceminister Paweł Bejda.

Duże zakupy Polska zrobiła również w Stanach zjednoczonych, zaopatrując się na przykład w 96 śmigłowców szturmowych AH-64 Apache, czołgi Abrams w wersji M1A1, jak również nowsze w wersji M1A2, których będzie w sumie 250 sztuk.

Do końca roku zostanie podpisanych łącznie 150 umów na różnego rodzaju uzbrojenia. Są to między innymi: amunicja czołgowa 120 mm dla Abramsow, 324 wozy amunicyjne do Homara K, projekt polskich okrętów podwodnych „Orka”, umowa na 180 sztuk czołgów K2 i wozy zabezpieczenia technicznego, wozy dowodzenia czy dostawa satelitów dla wojska

Warto zaznaczyć, że wśród podpisanych umów zabrakło bojowych wozów piechoty BWP Borsuk, których MON zapowiedział 1000 sztuk. BWP Borsuk miały zastąpić radzieckie wozy BWP-1, które zostały wprowadzone do użytku jeszcze w 1966 roku. Program  „Borsuk” startował już w połowie minionej dekady, pod egidą Huty Stalowa Wola. Według doniesień Polskiej Grupy Zbrojeniowej, Wojsko Polskie potrzebuje 1 do 2 tys. nowych wozów bojowych.

Sekretarz stanu w MON, Cezary Tomczyk powiedział o operacji „Tarcza Wschód”, która polega się na umacnianiu wschodniej granicy Polski, będącej jednocześnie flanką NATO.

„Zastaliśmy dziurawy płot na wschodniej granicy. W ciągu najbliższych 3 tygodni odbędą się testy elementów »Tarczy Wschód« na poligonach, operacja będzie trwała do 2028 roku. Chcemy, żeby była to najnowocześniejszą granicą w całej Europie. Zakładamy budowę umocnień na długości 800 km, łącznie z systemami przeciwdronowymi oraz z wykorzystaniem dronów” – oświadczył Tomczyk.

Odniósł się również do równolegle trwającej operacji „Szpej”, polegającej na mają dostawie nowych mundurów, butów, śpiworów, gogli ochronnych, celowników optycznych oraz kamizelek kuloodpornych. Hełmy metalowe mają zostać całkowicie zastąpione kompozytowymi. „Stalowe hełmy do końca roku znikną z Wojska Polskiego” – zapowiedział.

Podsekretarz stanu w ministerstwie obrony narodowej Stanisław Wziątek skupił się na dwóch największych operacjach, w które zaangażowane jest obecnie Wojsko Polskie: „Bezpieczne Podlasie” oraz operacja „Feniks”, zakładającą stała obecność żołnierzy na terenach dotkniętych powodzią.

Sekretarz stanu Paweł Zalewski rozpoczął swój raport od „ochotniczego batalionu ukraińskiego”, który miałby zostać wyszkolony przez polskie wojsko – „Mamy pełną świadomość, że odporność Ukrainy jest kluczowa dla naszego bezpieczeństwa. Ponad 20 tysięcy żołnierzy wyszkolonych w Polsce w ramach unijnego programu szkoleniowego. Nie mamy już takich możliwości donacji, to naturalne, ale pracujemy nad tym, żeby to, co jest możliwe przekazać Ukrainie. W tym tygodniu ruszyła rekrutacja na ochotników w konsulacie w Lublinie”

Kresy.pl/gov.pl

Tagi: , ,
forma płatności