Kreml oskarżył w piątek władze Ukrainy o igranie z ogniem, dzień po tym, jak rosyjskie siły poinformowały o przechwyceniu ukraińskiego drona w pobliżu elektrowni jądrowej w Kursku.
Jak przekazała agencja prasowa Reuters, Kreml oskarżył w piątek władze Ukrainy o igranie z ogniem, dzień po tym, jak rosyjskie siły poinformowały o przechwyceniu ukraińskiego drona w pobliżu elektrowni jądrowej w Kursku.
„Kijów nadal igra z ogniem i naturalnie zwrócimy na to uwagę przedstawicieli Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej” — powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, odnosząc się do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, organu nadzorującego ONZ ds. energii jądrowej.
Rzecznik ukraińskiego MSZ zaprzeczył w czwartek, jakoby Ukraina ostrzeliwała elektrownię lub jej okolice.
Przypomnijmy, że prezydent Andrzej Duda, cytowany w środę przez PAP przekonywał, że Polska musi liczyć się z niebezpieczeństwem ataku Rosji na elektrownie jądrowe na Ukrainie. Wcześniej w środę, na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ, prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że Rosja planuje ataki na ukraińskie elektrownie jądrowe.
Prezydent Duda przypomniał, że Rosja do tej pory zaatakowała elektrownię jądrową w Zaporożu i pozostałości elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Dodał, że „na szczęście nie doszło do katastrofy jądrowej”.
„Istnieje niebezpieczeństwo ataku na pozostałe elektrownie, czy to w Równem, czy w Chmielnickim, i trzeba się z tym liczyć. Jeśli dojdzie do ataków, trzeba będzie natychmiast interweniować w tej sprawie, wezwać ekspertów” – podkreślił Duda.
Prezydent Rosji Władimir Putin powtarzając założenie rosyjskiej doktryny odstraszania nuklearnego dokonał konkretyzacji i jej rozszerzającej interpretacji.
Obecna doktryna użycia broni atomowej przez Rosję zakłada, że kraj ten odwoła się do niej w przypadku, gdy zagrożona jest suwerenność lub integralność terytorialna Rosji. Putin podkreślił, że zagrożenie to nie musi być równoznaczne z atakiem na Rosję przy pomocy broni jądrowej. Ponownie zaznaczył też terytorialne rozszerzenie rosyjskiego odstrasza
Putin zabrał głos w tej sprawie na środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa do spraw odstraszania jądrowego. Zadeklarował, że Rosja zastrzega sobie prawo do użycia broni nuklearnej w przypadku agresji przeciwko niej, ale także Białorusi. Rosyjski przywódca podkreślił, że nuklearna odpowiedź nastąpi „także wtedy, gdy wróg, używając broni konwencjonalnej, stworzy krytyczne zagrożenie dla naszej suwerenności” – zacytowała agencja informacyjna TASS.
Putin tłumaczył swoją interpretację zmianami sytuacji militarno-politycznej na świecie. Według niego władze rosyjskie muszą liczyć się także z „pojawieniem się nowych źródeł zagrożeń i ryzyka militarnego dla Rosji i naszych sojuszników”. To Ministerstwo Obrony, Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Rada Bezpieczeństwa Rosji zaproponowały “dokonanie szeregu wyjaśnień w sprawie określenia warunków użycia broni jądrowej” – zacytował portal Meduza.
Kresy.pl/Reuters































