Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jest przekonany, że cały świat powinien wywrzeć presję na Rosję, aby zmusić ją do zasiadania przy stole negocjacyjnym w sprawie zakończenia wojny.
Prezydent Ukrainy w czwartkowym wywiadzie dla BBC przekonywał, że cały świat powinien wywrzeć presję na Rosję, aby zmusić ją do zasiadania przy stole negocjacyjnym w sprawie zakończenia wojny.
Zełenski powtórzył także, że Rosja powinna wziąć udział w drugim szczycie pokojowym zaplanowanym na listopad.
„Uważam, że poprzez wywieranie nacisku na Rosję możliwe jest wynegocjowanie porozumienia dyplomatycznego” – powiedział.
Zełenski dodał, że nie wszystkie terytoria Ukrainy zostaną zwrócone siłą. „Myślę, że siła dyplomacji może pomóc” – dodał.
W czwartek w trakcie trwania Europejskiej Wspólnoty Politycznej, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał USA Wielką Brytanię, Francję, Niemcy i Polskę do zwiększenia dostaw broni.
“Rzeczywistość na polu bitwy jest bardziej przekonująca niż jakiekolwiek abstrakcyjne rozważania. Zatrzymaliśmy rosyjskie natarcie na Charków. Kropka. Putin poświęcił dziesiątki tysięcy swoich obywateli, ale nie osiągnął nic znaczącego. Było to możliwe dzięki odwadze naszych wojowników i odwadze naszych partnerów, którzy znieśli ograniczenia w użyciu zachodniej broni wzdłuż naszej granicy. Czy to doprowadziło do eskalacji? Nie. Wręcz przeciwnie, zablokowało próbę Putina rozszerzenia wojny. Czy Putin zareagował? Nie. Nawet jeśli rosyjska rakieta uderza w dzieci chore na raka, jak to miało miejsce niedawno, powtarza to tylko zło, które widzieliśmy już ze strony Rosji podczas tej wojny” – mówił prezydent Ukrainy.
“Musimy więc działać tak odważnie, jak to konieczne, aby osiągnąć rezultaty. Możemy poprowadzić tę wojnę do sprawiedliwego zakończenia dzięki sile naszej broni i naszej dyplomacji i nie powinniśmy się obawiać tych zdolności. Im skuteczniejsza będzie nasza obrona powietrzna, tym bardziej bezradny będzie Putin. Im mniej będziemy mieć ograniczeń w używaniu skutecznej broni, tym bardziej Rosja będzie szukać pokoju. Lotniska wojskowe, z których startują rosyjskie samoloty z bombami na nasze miasta, nasz naród, nasze dzieci i miejsca wystrzeliwania rosyjskich rakiet – wszystko to musi zostać zniszczone. To nie tylko wyeliminuje niektóre cele, ale także zmniejszy zdolność Rosji do kontynuowania tej wojny. Rakiety i drony nie są „nośnikami suwerenności państwa”, dlatego musi istnieć zbiorowa wola, zbiorowa wola, aby je zestrzelić – tak jak to było w przypadku irańskich rakiet i dronów. Apeluję do Was wszystkich, do wszystkich przywódców, którzy mogą przyczynić się do wymaganej odwagi. Te kroki należy podjąć. Zwracam się przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Polski i innych przyjaciół” – wasza odwaga może zadecydować o pokoju.
Kresy.pl/BBC






























