Sąd w dwóch sprawach przyznał rację imigrantom, którzy doznali złamań spadając z ogrodzenia przy nielegalnym przekraczaniu granicy z Białorusi do Polski. Przyznano im zwrot kosztów sądowych.

Według ustaleń „Wirtualnej Polski”, Straż Graniczna przegrała przed sądem sprawy z migrantami, skarżącymi się na procedurę cofnięcia ich na Białoruś, a którzy uprzednio nielegalnie przedostali się na terytorium Polski. Oba wyroki zapadły 5 marca i stały się prawomocne. Sąd przyznał cudzoziemcom 697 zł zwrotu kosztów sądowych, które Podlaski Oddział Straży Granicznej już opłacił.

Pierwsza sprawa dotyczyła Afgańczyka. W nocy na początku kwietnia ub. roku doznał złamania kości stopy, gdy spadł z bariery na granicy z Białorusią, nielegalnie przechodząc na polską stronę. Trafił do polskiego szpitala, gdzie założono mu gips, po czym cofnięto na Białoruś. Leczył się w szpitalu w Brześciu. Jednak polscy aktywiści przekonali go do złożenia skargi do sądu administracyjnego na czynność zawrócenia do granicy. Ostatecznie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uznał skargę Afgańczyka za zasadną.

 

Z kolei druga sprawa dotyczyła Etiopczyka, który w maju 2023 roku złamał podudzie w wyniku upadku z drabiny, przystawionej do ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej. Trafił na leczenie do szpitala w Siemiatyczach. On sam twierdził, że odwieziono go na granicę i zostawiono od strony Białorusi, a polscy funkcjonariusze zlekceważyli jego deklarację, że chce dostać azyl w Polsce. Dopiero po upływie doby, z braku możliwości poruszania się, został zabrany do szpitala, a następnie ośrodka dla cudzoziemców. Przed sądem mężczyzna argumentował też, że jest gejem, a w Etiopii homoseksualizm jest nielegalny i groziłoby mu do 15 lat więzienia. Przyznał, że na Białoruś trafił przez Moskwę. Sąd przyznał mu rację.

Jak podaje WP.pl, w obu sprawach sąd wskazał, że Straż Graniczna powinna przyjąć od cudzoziemca wniosek o udzielenie azylu albo przeprowadzić kontrolę legalności jego pobytu na terytorium Polski. Dopiero później ewentualnie można go było zobowiązać do wyjazdu z Polski. Zaznaczono też, że do obu zdarzeń doszło w okolicach miejsca, gdzie znajduje się bramka serwisowa – przejście na drugą stronę bariery, którędy cofa się nielegalnych migrantów z powrotem na Białoruś.

Portal zaznacza też, że korzystny wyrok otwiera cudzoziemcom drogę do ewentualnego zadośćuczynienie w procesie cywilnym. Ponadto, w uzasadnieniu do spraw mężczyzn z Afganistanu i Etiopii, białostocki sąd przytoczył pięć innych przegranych przez Straż Graniczną spraw o złamanie procedur przy cofnięciu na Białoruś. SG wygrała natomiast sprawę z Sudańczykiem, który też złożył skargę na wypchniecie przez płot. Imigrant oświadczył bowiem, że jego celem są Niemcy i nie chce azylu w Polsce.

WP.pl pisze też, że proimigracyjni aktywiści oskarżają polskich funkcjonariuszy o przedstawianie cudzoziemcom do podpisu dokumenty, rzekomo podstępem nakłaniając ich do rezygnacji z ubiegania się o międzynarodową ochronę w Polsce. Twierdzą, że później są wywożeni na Białoruś. W komentarzu dla portali Straż Graniczna oświadczyła, że od cudzoziemców odbierane są oświadczenia, iż wiedzą o możliwości złożenia wniosku o azyl. Według SG, gdy imigranci dowiadują się, że składając wniosek w Polsce, nie będą mogli pojechać np. do Niemiec, zmieniają zdanie. Wówczas wobec takiej osoby wydawane jest postanowienie o opuszczeniu terytorium RP i zostaje ona cofnięta na Białoruś.

Czytaj także: Imigranci atakowali polskie patrole na granicy. Zatrzymano kolejnych “kurierów” z Ukrainy, Algierii, Turcji i Tadżykistanu

WP.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności